Sylwia Bomba, gwiazda programu „Gogglebox. Przed telewizorem”, w najnowszym wywiadzie szczerze opowiedziała o swoim podejściu do świadczeń socjalnych. Celebrytka, którą na Instagramie śledzi prawie milion osób, przyznała, że regularnie pobiera 800 plus na swoją 7-letnią córkę Tosię, mimo że od lat prężnie rozwija swoją karierę w mediach.
- Sylwia Bomba pobiera 800 plus. Uważa, że zgodnie z ustawą świadczenie należy się każdemu dziecku
- Wszystkie środki z rządowego programu trafiają na osobne konto oszczędnościowe 7-letniej Tosi
- Córka celebrytki zarabia na siebie od 2. roku życia, biorąc udział w reklamach i dubbingu
- Pieniądze ze świadczenia mają zabezpieczyć przyszłe studia lub start w dorosłość dziewczynki
Sylwia Bomba oszczędza pieniądze z 800 plus na przyszłość córki
W rozmowie z serwisem Pomponik Sylwia Bomba szczerze opowiedziała o pobieraniu comiesięcznego wsparcia na córkę. Celebrytka wyjaśniła, dlaczego zdecydowała się korzystać z tych środków. Influencerka nie widzi powodu, by rezygnować z pieniędzy, które – jak argumentuje – zgodnie z ustawą należą się każdemu dziecku.
Zamiast przeznaczać świadczenie na bieżące potrzeby, Bomba odkłada je na przyszłość Tosi. Cała kwota trafia na osobne konto oszczędnościowe dziewczynki. To raczej kapitał córki niż dodatek do domowego budżetu znanej mamy.
Skoro to weszło i tak naprawdę każdemu dziecku się to należy, to dlaczego moje dziecko ma być stratne? Jeżeli to jest ustawa powszechna, są to pieniądze absolutnie nie dla mnie, tylko dla mojej córki. I prawnie jej się należą, taka weszła ustawa, to nie widzę absolutnie żadnego powodu, dlaczego mam tych pieniędzy dla niej nie pobierać
- Sylwia Bomba
instagram.com/sylwiabomba
Tosia Bomba zarabia na siebie od dziecka. Pierwsza praca w wieku 2 lat
Tosia Bomba wcale nie musi jednak czekać na pełnoletność, by zobaczyć na koncie pierwsze oszczędności. Jej mama zyskała popularność dzięki udziałowi w popularnym formacie TTV, emitowanym od 2014 roku. Na Instagramie rozwija działalność i angażuje córkę we współprace reklamowe, zdjęcia oraz nagrania.
Tosia własne środki gromadzi już od wieku dwóch lat i ośmiu miesięcy. Wtedy wzięła udział w reklamie proszku do prania, a wynagrodzenie wpłynęło na jej konto. Dziewczynka zadebiutowała też w dubbingu i pojawiła się na planie produkcji „Właśnie, że tak! Nigdy w życiu! 20 lat później”. Wcześniej Sylwia Bomba grzmiała po zarzutach, że jej córka ukradła rolę innemu dziecku, zapewniając, że casting wygrała uczciwie.
Matka siedmiolatki oddziela własne finanse od pieniędzy córki. Wszystkie honoraria wypracowane przez Tosię trafiają na jej osobne konto bankowe. Celebrytka nie przeznacza ich na swoje potrzeby.
www.instagram.com/sylwiabomba/
Oszczędności dla Tosi. Plan na przyszłość
Sylwia Bomba zadbała o to, by połączenie wczesnej kariery medialnej z comiesięcznym wsparciem socjalnym powiększało kapitał dziewczynki. Nie przesądza, czy oszczędności przydadzą się Tosi na osiemnastkę, studia czy inny cel. Ważne, że – jak podkreśliła w rozmowie z Pomponikiem – odkłada pieniądze i nie korzysta z nich na bieżąco.
Nie wiem, czy to będzie na osiemnastkę, czy to będzie na studia, czy to będzie na cokolwiek innego, ale postanowiłam nie korzystać z tych pieniędzy i odkładam je
- Sylwia Bomba
Dzięki połączeniu kariery medialnej córki z oszczędnościami z programu 800 plus Sylwia Bomba gromadzi kapitał, który ma ułatwić Tosi start w dorosłość. Gwiazda TTV najwyraźniej nie zamierza odpuszczać ani jednego grosza.