Aleksander Milwiw-Baron poznał ostateczną decyzję wymiaru sprawiedliwości. Piaseczyński sąd rejonowy orzekł w sprawie wypadku drogowego z udziałem muzyka, do którego doszło wiosną 2026 roku w podwarszawskim Słomczynie. Wobec artysty zastosowano instytucję warunkowego umorzenia postępowania, co oznacza, że uniknie on statusu osoby skazanej za przestępstwo i nie trafi do rejestru karnego.
- Postępowanie wobec artysty umorzono warunkowo na roczny okres próby.
- Wypadek miał miejsce 12 kwietnia 2026 roku w Słomczynie, gdzie muzyk nie ustąpił pierwszeństwa motocykliście.
- Muzyk potwierdził przebieg zdarzeń i wyraził skruchę.
- Dzięki wyrokowi nazwisko muzyka nie trafi do kartoteki osób skazanych.
Decyzja Sądu Rejonowego w Piasecznie. Warunkowe umorzenie sprawy muzyka
20 października 2026 roku Sąd Rejonowy w Piasecznie zebrał się na posiedzeniu w sprawie o sygnaturze II K 470/26. To właśnie wtedy zapadło ostateczne rozstrzygnięcie dotyczące wypadku z udziałem Aleksandra Milwiwa-Barona. Sąd przychylił się do wniosku prokuratury i zadecydował o warunkowym umorzeniu postępowania karnego wobec muzyka. Orzeczenie kończy trwające od kilku miesięcy procedury sądowe związane z wypadkiem pod Warszawą.
Dla Aleksandra Milwiwa-Barona to orzeczenie oznacza przede wszystkim czystą kartotekę. Umorzenie oznacza, że artysta zachowuje status osoby niekaranej. Nie trafi tym samym do Krajowego Rejestru Karnego jako skazany. Wyrok wiąże się jednak z rocznym okresem próby. W tym czasie muzyk nie może wejść w konflikt z prawem.

Okoliczności wypadku w Słomczynie. Zderzenie samochodu Jetour z motocyklem Yamaha
Aleksander Milwiw-Baron uczestniczył w wypadku 12 kwietnia 2026 roku na terenie miejscowości Słomczyn. Muzyk kierował wówczas samochodem osobowym marki Jetour. Na skrzyżowaniu ulicy Jabłonowej z ulicą Wilanowską doszło do zderzenia prowadzonego przez niego auta z motocyklem marki Yamaha.
Siła uderzenia sprawiła, że kierujący jednośladem mężczyzna odniósł obrażenia ciała i wymagał pomocy medycznej. Ratownicy przewieźli rannego motocyklistę do szpitala. Spędził tam trzy dni na badaniach oraz leczeniu. Według prokuratury motocyklista jechał prawidłowo. Do zderzenia doprowadziło nieustąpienie pierwszeństwa przez muzyka.

Postawa Aleksandra Milwiwa-Barona w prokuraturze i przyznanie się do winy
W toku śledztwa Aleksander Milwiw-Baron usłyszał zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku drogowego. Jak ustalił serwis Pudelek, Aleksander M.-B. usłyszał zarzuty po wypadku i przyznał się do winy, co przybliżyło sprawę do sądowego finału. Decydująca dla ostatecznego finału postępowania okazała się postawa muzyka w prokuraturze.
Po usłyszeniu zarzutu muzyk przyznał się do winy. Jego wyjaśnienia w pełni pokrywały się z dowodami zebranymi przez śledczych. Aleksander Milwiw-Baron wyraził także żal i skruchę z powodu wypadku. Taka postawa skłoniła prokuraturę do złożenia wniosku o warunkowe umorzenie, który zyskał aprobatę sądu.