Piotr Fronczewski kończy 80 lat. Aktor opowiedział o ataku serca w 2019 roku i operacji zastawki w 2022

Piotr Fronczewski kończy 80 lat. Aktor opowiedział o ataku serca w 2019 roku i operacji zastawki w 2022

Piotr Fronczewski kończy 80 lat. Aktor opowiedział o ataku serca w 2019 roku i operacji zastawki w 2022

AKPA

Piotr Fronczewski kończy dziś 80 lat, ale ostatnie lata były dla niego walką o każdy oddech. Legendarny aktor, który urodził się 8 czerwca 1946 roku, przeszedł dramatyczną operację wszczepienia zastawki serca i musiał niemal całkowicie zniknąć ze sceny. Wybitny artysta nie dał się jednak ani chorobie, ani bezwzględnym szantażystom z SB, którzy przed laty próbowali złamać mu karierę.

Reklama

Walka z chorobą i operacja serca

80-letni Piotr Fronczewski od dawna wiedział, że jego serce pracuje w rytmie, którego nie powstydziłby się Franek Kimono, ale w wersji kardiologicznej. Aktor latami ignorował arytmię, dopóki organizm nie powiedział "dość" w najmniej odpowiednim momencie.

Przełomowy i niezwykle dramatyczny moment nastąpił w 2019 roku podczas wizyty w kinie. To właśnie wtedy aktor doznał nagłego ataku serca w trakcie seansu filmowego. Zamiast czekać na przyjazd karetki ratunkowej, zachował zimną krew i postanowił samodzielnie udać się do szpitala na ostry dyżur. O tamtym przerażającym dniu opowiedział na antenie Radia ZET.

Reklama

Nagle coś zaczęło się dziać w klatce, ale to było coś innego od tego, do czego byłem przyzwyczajony. Pierwszy atak był agresywny, nie wiedziałem, czy serce wyskoczy mi uszami, nosem, ustami.

To właśnie po tym incydencie lekarze bezzwłocznie przeprowadzili u niego ratujący zdrowie zabieg kardiowersji elektrycznej. W późniejszym czasie artysta przeszedł również zabieg ablacji. Niestety, problemy kardiologiczne nie ustąpiły całkowicie. W 2022 roku Piotr Fronczewski znalazł się w sytuacji wymagającej operacji wszczepienia zastawki serca. To właśnie ta ciężka ingerencja chirurgiczna ostatecznie skutkowała znacznym ograniczeniem jego ukochanej aktywności zawodowej na scenie i ekranie.

AKPA

Reklama

Nieugięta postawa w czasach PRL

80-letni Piotr Fronczewski wykazał się twardym charakterem nie tylko w walce o własne zdrowie. Ongiś w poprzednim reżimie panowie z SB wykazali się typową dla siebie "kreatywnością" i postanowili ubić interes na błędzie aktora, który wcześniej nieco zbyt optymistycznie ocenił swoje możliwości za kółkiem po alkoholu. Fronczewski jednak, zamiast zostać ich darmowym informatorem, wolał przyjąć mandat i wstyd na klatę.

Reklama

Mimo ogromnej groźby zniszczenia prężnie rozwijającej się kariery oraz potencjalnego dramatu osobistego, w latach 80. kategorycznie odmówił współpracy z aparatem państwowym. Ta bezkompromisowa postawa z tamtego okresu do dziś budzi ogromny szacunek i pokazuje, że w trudnych momentach nigdy nie szedł na łatwiznę.

Reklama

Piotr Fronczewski w marynarce AKPA

Reklama

Oparcie w ukochanej żonie Ewie

Piotr Fronczewski przez wszystkie życiowe burze nigdy nie musiał iść sam. Niezmiennie od ponad pół wieku trwa przy nim jego żona. Aktor ożenił się z Ewą w 1974 roku, budując z nią stabilny i kochający dom. Para wspólnie wychowała dwie córki: urodzoną w 1975 roku Katarzynę oraz Magdalenę, która przyszła na świat w 1978 roku.

Artysta oddał hołd wybrance serca na kartach biografii "Ja, Fronczewski". Skierował do niej słowa pełne głębokiej wdzięczności i miłości.

Ewa jest moją miłością, moją odwagą i męstwem. Gniewem, awanturą, moją zdradą, moim wstydem i przebaczeniem. Moją radością, niepokojem i troską. Moją dumą, moim życiem i wreszcie, na koniec, nadzieją na spotkanie w następnym świecie.

Poruszające wyznania nabierają szczególnej mocy właśnie dziś. Po ciężkich operacjach i wycofaniu się z życia publicznego to spokój domowego ogniska jest dla niego największym wsparciem.

Piotr Fronczewski w mocnych słowach o swojej żonie: "Ewa jest moją miłością, moją odwagą i męstwem"
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama