Dawid Kwiatkowski poinformował o śmierci psa Weedy'ego i odwołał koncert

Dawid Kwiatkowski poinformował o śmierci psa Weedy'ego i odwołał koncert

Dawid Kwiatkowski poinformował o śmierci psa Weedy'ego i odwołał koncert

instagram.com/kwiatkowsky

Dawid Kwiatkowski przechodzi przez najtrudniejsze jak dotąd chwile w swoim życiu. Piosenkarz poinformował o śmierci swojego czworonożnego przyjaciela, który towarzyszył mu od samego początku kariery. Zrozpaczony artysta musiał podjąć drastyczną decyzję o przerwaniu pracy i odwołaniu zaplanowanego występu. Fani zamarli, gdy przeczytali jego rozdzierające serce pożegnanie z istotą, bez której nie wyobraża sobie dorosłości.

Reklama

"Byłeś najlepszym CZŁOWIEKIEM, jakiego znałem". Dawid Kwiatkowski żegna przyjaciela

Piosenkarz z trudem dobierał słowa, by przekazać światu te koszmarne wieści. W sieci pojawiła się druzgocąca informacja o tym, że odszedł jego wierny druh, Weedy. Ta nagła strata i śmierć psa Dawida Kwiatkowskiego to dla wokalisty definitywny koniec niezwykle ważnego etapu. Dawid i jego czworonożny przyjaciel byli absolutnie nierozłączni, a zwierzak towarzyszył mu krok w krok od wejścia w dorosłość. Jako juror Must Be the Music oraz były trener talent show, artysta zaskarbił sobie miłość tysięcy widzów, więc słowa wsparcia nadeszły błyskawicznie.

Nie umiem, nie chce i nie wiem nic. Nie wiem nic od wczoraj, oprócz jednego. Byłeś najlepszym CZŁOWIEKIEM, jakiego znałem. Nie znam dorosłego życia bez Ciebie i cholera jasna przyjdzie mi teraz je poznać.

Każdy, kto regularnie odwiedzał profil Dawida Kwiatkowskiego w social mediach, mógł od lat śledzić ich niesamowitą więź, która przetrwała próbę czasu i blask fleszy. Artysta pożegnał swojego kompana w niezwykle wstrząsającym wyznaniu, uderzając w najczulsze struny. To właśnie ten wyjątkowy pies Dawida Kwiatkowskiego trwał przy nim, gdy chłopak stawiał pierwsze kroki w branży, i został u jego boku aż do dziś. Dawid Kwiatkowski w żałobie otwarcie przyznaje, że ból po tej stracie całkowicie odebrał mu grunt pod nogami.

Reklama
InstagramDAWID KWIATKOWSKI @kwiatkowsky
Po kliknięciu wczytamy treść z serwisu Instagram (Meta), który może zapisywać pliki cookie.
Zobacz post @kwiatkowsky w serwisie Instagram

Tragiczne sceny w studiu. Ostatnie dźwięki psa trafią na nową płytę

Kulisy tego rozstania potęgują tylko ból, z którym mierzy się dzisiaj gwiazdor. Weedy towarzyszył mu w studiu muzycznym, gdy powstawała nowa płyta Dawida Kwiatkowskiego, i to właśnie podczas nagrywania partii gitarowych zaczął odchodzić. To miał być zwykły, twórczy dzień, w którym producent Dominik niewinnie narzekał na rejestrowane przez czułe mikrofony hałasy zabawy psa. Nikt nie spodziewał się, że ten intymny moment tworzenia muzyki zostanie nagle przerwany przez nadciągającą tragedię. Pies spojrzał na swojego pana, a artysta natychmiast zrozumiał, że nadszedł czas pożegnania.

Zacząłeś odchodzić, gdy nagrywaliśmy gitary do piosenki na album. Dominik, producent, jeszcze trochę narzekał, że słychać jak bawisz się zabawką, że wchodzi to w mikrofon. A za chwilę na mnie spojrzałeś. A ja zrozumiałem wszystko.

Muzyk absolutnie nie zamierza usuwać tych rzekomych zakłóceń z nadchodzącego krążka. W geście najpiękniejszego hołdu zadeklarował, że uwieczni ten wzruszający moment już na zawsze w swoich utworach. Złożona obietnica oznacza, że Dawid Kwiatkowski nowa płyta zyska potężny, emocjonalny wymiar, stając się muzycznym pomnikiem dla ukochanego zwierzaka.

Reklama

Obiecuję Ci, że wyciągnę to, najgłośniej jak się da, że będziesz na tym albumie. Tak jak Ty wyciągnąłeś mnie z niejednego bagna, w jakie wchodziłem w życiu, ja wyciągnę ten jeden z ostatnich dźwięków, jakie wydałeś. Kocham Cię weeduś tak mocno. Byłeś tak mądry, że pewnie umiesz czytać, ale nigdy się nie przyznałeś i teraz pokazujesz ten post swoim kumplom. I masz tam wszystkie patyki świata. I możesz spać w łóżku

Dawid Kwiatkowski z psem na plaży instagram.com/kwiatkowsky

Reklama

CZYTAJ TAKŻE: Karolina Korwin Piotrowska nosi prochy psa w pierścionku. Poruszający gest dziennikarki

Reklama

Dawid Kwiatkowski odwołuje koncert w Toruniu. Wsparcie fanów jest ogromne

Przytłoczony natłokiem emocji wokalista zwyczajnie nie potrafi wyjść teraz z uśmiechem na scenę. Z tego powodu Dawid Kwiatkowski odwołuje koncert zaplanowany na najbliższy piątek 20 marca 2026 roku, otwarcie przyznając, że brakuje mu sił na spotkanie z publicznością. Fani, którzy liczyli na występ gwiazdora podczas imprezy Sprintem do gwiazd Toruń, towarzyszącej lekkoatletycznym mistrzostwom World Athletics Indoor Championships Kujawy Pomorze 2026, muszą niestety obejść się smakiem. Organizatorzy szybko zareagowali na ten odwołany koncert Dawida Kwiatkowskiego, ogłaszając, że zgromadzeni na staromiejskim rynku usłyszą Oskara Cymsa. Młody artysta zgodził się zastąpić pogrążonego w żałobie kolegę, a na scenie pojawią się też Ray Wilson i Gromee.

Reklama

Nigdy nie bolało mnie nic tak mocno, więc proszę, wybaczcie, ale muszę odwołać piątkowy koncert w Toruniu. Dzięki Weedy. Szalej tam. A ja za jakiś czas dołączam. I będę miał dużo patyków. I szyszek. Twoich ulubionych szyszek. Boże. Tak bardzo Cię kocham.

Sam koncert Toruń 20 marca zszedł jednak dla większości wielbicieli na daleki plan w obliczu ogromu tego smutku. Wierni fani, dumnie zrzeszeni pod szyldem Kwiatonators, błyskawicznie otoczyli swojego idola ogromną falą internetowego wsparcia. Wszyscy doskonale rozumieją, że ten koncert w Toruniu Dawid Kwiatkowski musiał odwołać, by w spokoju pożegnać najlepszego przyjaciela. Zamiast domagać się występu, współczujący internauci pisali ze łzami w oczach:

Odejście Weediego , to koniec pewnej epoki „staruchów” Kwiatonators …

Nic tak nie boli jak brak łapek. Trzymaj się

Prawda o 30. urodzinach Kwiatkowskiego mrozi krew. To, co działo się w garderobie po Sylwestrze, poraża.
Źródło: instagram.com/kwiatkowsky
Reklama
Reklama