Agnieszka Chylińska szczerze o dzieciach w spektrum. Mówi o "pękniętym sercu"

Agnieszka Chylińska szczerze o dzieciach w spektrum. Mówi o "pękniętym sercu"

Agnieszka Chylińska szczerze o dzieciach w spektrum. Mówi o "pękniętym sercu"

instagram.com/agnieszka-chylinska

Agnieszka Chylińska przez lata milczała, chroniąc prywatność jak twierdzę. Teraz jednak ikona polskiego rocka przerywa milczenie i rozlicza się z bolesną przeszłością. Wokalistka, która na scenie jest żywiołem, w domu zamienia się w "matkę wilczycę". W szczerym do bólu wyznaniu gwiazda opowiada o diagnozach, walce z systemem i "pękniętym sercu". To nie jest historia z happy endem z bajki, to brutalna prawda o macierzyństwie bez lukru, która wstrząsnęła mediami.

Reklama

Bolesny proces Agnieszki Chylińskiej. "Macierzyństwo było brutalnym strzałem"

Dla fanów była zawsze symbolem buntu, ale nikt nie wiedział, co działo się za zamkniętymi drzwiami jej domu. Agnieszka Chylińska przyznała, że jej wizja rodzicielstwa zderzyła się ze ścianą. Wokalistka, która od 2010 roku jest żoną Marka, nie ukrywa, że wyzwania związane z wychowywaniem dzieci wystawiły ich relację i jej samą na gigantyczną próbę. To nie było miękkie lądowanie, a bolesny proces, w którym dawna Agnieszka musiała zginąć, by narodziła się nowa – silniejsza.

Macierzyństwo miało być dla mnie kolejnym sukcesem, rolą, w którą wejdę instynktownie, z radością, zapałem i pewnością siebie. Musiałam umrzeć, a wraz ze mną wszystko, w co wówczas wierzyłam. Byłam w tym procesie bardzo osamotniona, pogubiona... Dzisiaj mogę powiedzieć, że macierzyństwo mnie uratowało, pomogło odnaleźć w sobie pokłady miłości, o której istnienie siebie samej nie podejrzewałam. Ale to moja historia i mój proces. Proces, który cały czas trwa

Emocje te znalazły ujście w twórczości artystki. Najstarszemu synowi zadedykowała utwór "Synu", w którym padają wstrząsające słowa o niespełnionych obietnicach lekarzy i samotności matki.

Reklama

Mówili dwa lata i przestanę płakać; mówili w okamgnieniu zapomnę o cierpieniu, a ja płaczę do księżyca; ja matka wilczyca

– śpiewała Chylińska, obnażając swój ból przed całą Polską.

Agnieszka Chylińska w studiu Mam talent instagram.com/agnieszka-chylinska

Reklama

CZYTAJ TAKŻE: Pierwsze małżeństwo Agnieszki Chylińskiej szybko się rozpadło. Były mąż opowiedział o relacji z artystką

Reklama

Dwoje dzieci artystki wymaga szczególnej opieki. Chylińska uderza w system

Gwiazda wychowuje troje dzieci: Ryszarda (19 l.), Esterę (15 l.) i Krystynę (12 l.). Chylińska nie owija w bawełnę – wprost przyznała:

Reklama

Dwoje moich dzieci są dzieciakami szczególnej troski

To wyznanie nabrało politycznego ciężaru w 2020 roku. Wówczas artystka, znana z unikania polityki, ostro skrytykowała decyzję Trybunału Konstytucyjnego w sprawie ab.rcji. Wściekła Chylińska wytknęła państwu hipokryzję i brak realnego wsparcia dla rodzin takich jak jej.

Reklama

Jestem zbulwersowana jako matka i osoba, która od lat boryka się różnymi trudnościami z tym, że moje dzieci potrzebują więcej troski, więcej do zaopiekowania. Gdyby nie prywatne czy społeczne placówki, byłoby mi bardzo ciężko. Przede wszystkim moim dzieciom

Artystka na co dzień walczy też z krzywdzącymi stereotypami. Agnieszka Chylińska ma dość słuchania uwag o "złym wychowaniu", gdy w grę wchodzą zaburzenia neurorozwojowe. "Jesteś niegrzeczna, przestań, albo jesteś bezczelny, jak możesz..." – cytuje nienawistne komentarze, z jakimi spotykają się dzieci w spektrum i ich rodzice.

Agnieszka Chylińska w żołtych włosach AKPA

"Autentyczni" i apel o tolerancję. Gwiazda nie gryzie się w język

Temat powrócił ze zdwojoną siłą przy okazji programu "Autentyczni" w TVN. Chylińska zdecydowała się na udział w show, by wesprzeć osoby w spektrum autyzmu. Padły tam mocne słowa. Gwiazda poparła apel jednej z uczestniczek, która sprzeciwiła się dehumanizacji.

W trakcie tego programu był taki mocny, rozpaczliwy apel jednej z dziennikarek i ja się pod tym podpisuję, bo też trochę przeżyłam takich rzeczy, jeśli chodzi o jakieś tolerowanie czy nietolerowanie tego, czy innego. Ja też debiutowałam, też różne rzeczy o sobie słyszałam, a tak naprawdę uważam, że jest miejsce dla każdego. Tylko trzeba po prostu powiedzieć: "zapraszam cię, tu masz swój fotel, chcesz pogadać, chcesz pomilczeć, ale jest dla ciebie miejsce". To jest bardzo ważne, żeby oni wiedzieli, że jest dla nich miejsce i że pełnoprawnie mogą sobie po prostu żyć i nikogo za nic nie przepraszać

Artystka z dumą patrzy na to, jak zmienia się świadomość młodego pokolenia. Jej zdaniem dzisiejsze "dzieciaki" są silniejsze niż nam się wydaje.

Oni mają samoświadomość, nie żyją w poczuciu winy, nie przepraszają rodziców za to, kim są

– podkreśla z mocą.

Nie sympozja, a zwykłe przytulenie. Czego potrzebuje matka?

Mimo siły, jaką prezentuje, Agnieszka Chylińska nie ukrywa, że rana w sercu rodzica dziecka z niepełnosprawnością nigdy się w pełni nie zabliźni. To "pęknięte serce", o którym mówiła w wywiadzie, pozostaje otwarte. Gwiazda apeluje, by zamiast mądrych rad, dać rodzicom po prostu obecność.

Wydaje mi się, że w momencie, kiedy pani zaczyna sama sobie to rozkminiać, myśleć sobie o tym, ma pani cudownych przyjaciół, ma pani osoby, które panią głaszczą, otulają, mówią pani może czasem banał, że będzie dobrze. Ale proszę mi wierzyć, naprawdę czasem te słowa, że będzie dobrze, albo chcesz, żebym z tobą posiedziała, robią większą robotę niż jakieś gadki, sympozja. Tak naprawdę my wszyscy chcemy być przytuleni, usłyszeć, że jesteśmy ważni i że jesteśmy ludźmi po prostu. Tacy, jacy jesteśmy, jesteśmy wystarczający i koniec

Agnieszka Chylińska po raz kolejny udowadnia, że pod skórą buntowniczki i scenicznego zwierzęcia kryje się serce walecznej matki, która dla dobra swoich dzieci jest w stanie poruszyć niebo i ziemię, nie zważając na konwenanse.

Metamorfoza Agnieszki Chylińskiej. Od zbuntowanej rockmenki do stylowej diwy.
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama