Doda nie bierze jeńców. Po wizycie w Sejmie i nagłośnieniu afery w Bytomiu, teraz bierze na celownik największą świętość polskiej filantropii. Gwiazda zwróciła się bezpośrednio do Jerzego Owsiaka, uderzając w najczulszy punkt Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Czy słynne "światełko do nieba" zniknie z mapy Polski? Doda stawia sprawę jasno: pomaganie ludziom nie może oznaczać cierpienia zwierząt.
Doda nagrała to prosto z wanny. Jej apel wstrząsnął internautami
Doda nie owija w bawełnę. Po emocjonującym dniu w Sejmie, gdzie wzięła udział w posiedzeniu Komisji Nadzwyczajnej do spraw ochrony zwierząt, artystka postanowiła przemówić do rozsądku swoim fanom i organizatorom imprez masowych.
Gwiazda ma pełne prawo czuć się ekspertką w tym temacie – to nie tylko słowa, ale miesiące ciężkiej pracy. W ostatnim czasie Rabczewska osobiście ocieplała budy przed zimą i ujawniła skandaliczne warunki w schronisku w Bytomiu, wypowiadając wojnę tak zwanym "pato-schroniskom".
Teraz, nadając relację prosto z wanny, wzięła na tapet temat fajerwerków. Jej argumenty punktują konkretne zagrożenia. Artystka wylicza: panika, strach, stany lękowe u dzieci oraz śmierć ptaków i zwierząt hodowlanych, które w popłochu robią sobie krzywdę.
Dzisiaj odbyła się komisja ds. fajerwerków, czyli posiedzenie na temat tego, żeby jednak nie strzelać i nie sprzedawać tych bardzo, bardzo głośnych fajerwerków, bo poza tym, że są tylko jednorazową przyjemnością (...) to zabijają zwierzęta: dzikie, hodowlane, domowe. Wywołują panikę i strach. Z tego, co dziś słyszałam, powodują też różne stany lękowe u dzieci. Ogólnie są szkodliwe.
instagram.com/dodaqueen
"Nie możesz dawać jednym życia, by odbierać drugim". Mocny apel do Owsiaka
Jednak to nie politycy, a Jerzy Owsiak stał się głównym adresatem emocjonalnego wystąpienia wokalistki. Zbliżający się wielkimi krokami 34. finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy to dla wielu czas radości, ale dla właścicieli zwierząt — czas grozy.
Rabczewska przypomniała Owsiakowi ich wspólną przeszłość, by zaraz potem zadać cios prosto w serce idei WOŚP. Artystka punktuje hipokryzję sytuacji, w której ratowanie zdrowia i życia ludzi wiąże się ze śmiercią i cierpieniem braci mniejszych. Jej zdaniem, Jerzy Owsiak jako lider ma moc, by jednym ruchem zakazać używania materiałów pirotechnicznych we wszystkich sztabach.
Jurek, pomagałam Ci od 13. roku życia, aż nasze drogi się rozeszły i się poróżniliśmy. Ale nie możesz dawać jednym życia, by odbierać je drugim. Już daj spokój, nie strzelaj w tym roku. Jako twarz, organizator, inicjator, pomysłodawca.
Gwiazda poszła o krok dalej, żądając od fundacji konkretnego zakazu, a nie tylko próśb:
Zabroń wszystkim, którzy pod szyldem Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w całej Polsce tego dnia wypuszczają światełko do nieba.
instagram.com/dodaqueen
Dlaczego Doda nie wspiera już WOŚP? Kulisy konfliktu z 2018 roku
Słowa o tym, że ich "drogi się rozeszły", przywołują echa dawnego skandalu, który wstrząsnął mediami. Doda przez dekady była jedną z najwierniejszych ambasadorek orkiestry. Wszystko zmieniło się w 2018 roku. Wówczas artystka, chcąc przekazać przedmiot na licytację i wesprzeć akcję, nie została wpuszczona do studia TVN podczas finału. Ochrona zablokowała jej wejście ze względu na ówczesny ban stacji na jej osobę.
Dla Rabczewskiej był to policzek, ale największy żal miała do samego „dyrygenta”. Wokalistka uznała brak reakcji Jerzego Owsiaka i nie wstawienie się za nią za zachowanie wysoce niehonorowe. Od tamtej pory Dorota Rabczewska nie wspiera publicznie fundacji. Fakt, że teraz, mimo osobistych urazów, zwraca się do Owsiaka, pokazuje, że dobrostan zwierząt jest dla niej ważniejszy niż stare waśnie.