Robert Biedroń ujawnił, że 15 lat temu odmówił Krzysztofowi Śmiszkowi związku partnerskiego w Belgii

Robert Biedroń ujawnił, że 15 lat temu odmówił Krzysztofowi Śmiszkowi związku partnerskiego w Belgii

Robert Biedroń ujawnił, że 15 lat temu odmówił Krzysztofowi Śmiszkowi związku partnerskiego w Belgii

facebook.com/RobertBiedron

Robert Biedroń i Krzysztof Śmiszek to twarze walki o równość w Polsce. Od 24 lat są nierozłączni, a ich miłość wydaje się nienaruszalna. Jednak teraz na jaw wychodzą fakty, które rzucają zupełnie nowe światło na ich relację. Okazuje się, że w domowym zaciszu, z dala od kamer, padło twarde i bolesne "nie". Lider Lewicy ujawnił tajemnicę, która przez lata była tematem tabu.

Reklama

Robert Biedroń odmówił partnerowi ślubu. "Śmiszek poprosił mnie o rękę"

To wyznanie zelektryzowało opinię publiczną. W szczerym wywiadzie dla "Wysokich Obcasów" Robert Biedroń otworzył drzwi do swojej prywatności, które dotąd były szczelnie zamknięte. Półtorej dekady temu, gdy temat taki jak związki partnerskie w Polsce był jeszcze w powijakach, ukochany polityka szukał ratunku na Zachodzie.

Krzysztof Śmiszek zaproponował wówczas sformalizowanie relacji w Belgii. Chciał wykorzystać tamtejsze prawo, by dać im poczucie bezpieczeństwa. Reakcja Biedronia była jednak szokująca – polityk stanowczo odmówił.

Reklama

Byliśmy blisko tej decyzji. Wyjawię tajemnicę: jakieś piętnaście lat temu Śmiszek poprosił mnie o rękę i zapytał, czy zawrzemy związek partnerski w Belgii. Odmówiłem.

Robert Biedroń i Krzysztof Śmiszek facebook.com/RobertBiedron

"Chciałem zrobić to w Polsce". Patriotyczna duma i walka o zasady

Decyzja ta nie wynikała z braku uczuć. Ślub osób tej samej płci w Polsce to dla Biedronia nie tylko formalność, ale sprawa honoru. Aktywista nie chciał uciekać z kraju jak tysiące emigrantów, by tam szukać akceptacji. Czuł, że jako Polak, który tu pracuje i płaci podatki, zasługuje na szacunek we własnej ojczyźnie. Odrzucenie oświadczyn było w tamtym momencie aktem buntu przeciwko hipokryzji systemu.

Reklama

Lider Lewicy podkreśla, że wyjazd po "papierek" za granicę byłby sprzeczny z jego sumieniem i tożsamością.

Reklama

Chciałem zrobić to w Polsce. Już wtedy walczyłem o te sprawy. Czułem, że gdybym wziął ślub za granicą, zrobiłbym to wbrew sobie. Jestem Polakiem, tu się wychowałem, mówię po polsku, mam polskie dokumenty, pełniłem publiczne funkcje. I myślałem: Państwo też powinno coś zrobić dla mnie. Na oświadczyny Krzysztofa odpowiedziałem: Nie, bo chcę wziąć ślub w Polsce.

Robert Biedroń i Krzysztof Śmiszek x.com/RobertBiedron

Reklama

Gdy zatrzyma się serce, dla państwa będą obcymi. Gorzkie słowa o polskiej rzeczywistości

Na co dzień widzimy ich uśmiechniętych na sejmowych korytarzach, ale Robert Biedroń na co dzień mierzy się z paraliżującym lękiem. Para boi się starości w kraju, który udaje, że ich nie widzi. Gdy w grę wchodzą nagłe wypadki, szpitalna biurokracja jest bezlitosna. W sytuacjach granicznych, takich jak zawał czy wypadek komunikacyjny, prawa osób LGBT w Polsce wciąż nie istnieją.

Reklama

Oczywiście można dać pełnomocnictwo, ale kiedy trafiasz pod tramwaj albo dostajesz zawału, żadne pełnomocnictwo nie działa. Nie wystawisz go na nagły wypadek i wtedy dla systemu jesteście obcymi ludźmi

Polityk przyznał ze smutkiem, że czas działa na ich niekorzyść. Widmo przemijania bez uregulowanej sytuacji prawnej staje się coraz bardziej realne.

Najbardziej boimy się jednego: że nie doczekamy tego momentu. Im jesteśmy starsi, tym bardziej to czujemy, bo widzimy, jak nasi znajomi odchodzą, nie doczekawszy uregulowań.

Tak mieszkają i żyją Robert i Krzysztof. Cegła i klasyczne wykończenie apartamentu robią robotę.
Źródło: Instagram.com/robertbiedron
Reklama
Reklama