To miał być koniec jej kariery, a stał się początkiem luksusowego życia w chmurach. Barbara Kurdej-Szatan po głośnym skandalu i bolesnej utracie kontraktów nie zaszyła się w cieniu. Wręcz przeciwnie. Aktorka porzuciła podwarszawski dom na rzecz apartamentu, którego bizantyjski rozmach zawstydza sąsiadów. 2,5 miliona złotych – tyle kosztuje jej nowy start w samym sercu stolicy.
Ultimatum na miarę gwiazdy. Rafał Szatan musiał się postarać
Codzienne dojazdy, korki i logistyka szkolna potrafią zmęczyć każdego, nawet gwiazdę formatu Basi. Decyzja o powrocie do cywilizacji nie była jednak prosta i wymagała rodzinnych negocjacji. Jak wyznała aktorka w rozmowie z magazynem "Flesz", inicjatorem rewolucyjnej zmiany adresu był jej mąż, Rafał Szatan. Gwiazda nie zamierzała jednak iść na zgniłe kompromisy i postawiła twarde ultimatum.
Przeprowadzka to był pomysł Rafała, ale postawiłam jeden warunek: nowe mieszkanie nie może być mniejsze niż nasz dom i obowiązkowo musi mieć piękny widok. Mąż spełnił moje marzenia.

2,5 miliona złotych i rozmach, który zawstydza sąsiadów
Nowe mieszkanie Barbary Kurdej-Szatan to definicja wielkomiejskiego luksusu, na który stać tylko nielicznych. Dwupiętrowy penthouse ma powierzchnię aż 170 metrów kwadratowych, co w ścisłym centrum Warszawy jest rzadkością. Według wyliczeń "Super Expressu"* za tę przyjemność para musiała zapłacić astronomiczną kwotę około 2,5 miliona złotych. To suma, która rzuca na kolana, ale zapewnia standard, o jakim marzy wielu.
Kluczowym elementem tej inwestycji nie są jednak tylko metry kwadratowe wewnątrz, ale to, co na zewnątrz. Do lokalu przynależy gigantyczny taras o powierzchni 200 metrów kwadratowych. Barbara Kurdej-Szatan udowodniła, że apartament w centrum Warszawy nie musi oznaczać rezygnacji z przestrzeni. Taras jest większy niż samo mieszkanie, co czyni tę nieruchomość absolutnym unikatem na rynku.
Nienachalny luksus i wnętrza jak z prestiżowego katalogu
Wchodząc do środka, od razu widać, że Barbara Kurdej-Szatan przeprowadzka została zaplanowana w najdrobniejszych detalach. Wnętrza urządzono z wyczuciem, łącząc nowoczesny design z domowym ciepłem. Jasna, marmurowa ściana w salonie nadaje pomieszczeniu elegancji, a wszechobecne drewno skutecznie ociepla surowy styl apartamentowca.
Prawdziwym "game changerem" są jednak gigantyczne przeszklenia. Okna ciągnące się od podłogi do sufitu pozwalają na bezkarne podglądanie tętniącej życiem stolicy z bezpiecznego dystansu. Luksusowy apartament Warszawa oferuje panoramę, która zapiera dech w piersiach, idealnie wpisując się w wymagania stawiane przez aktorkę. Kuchnia, choć nowoczesna i pełna stonowanych frontów, tętni życiem, nie przypominając sterylnego muzeum.
Prywatna dżungla na 200 metrach. Detoks od hejtu wśród pomidorów
Największym atutem nieruchomości jest jednak wspomniany taras. To tutaj Barbara Kurdej-Szatan znalazła swój bezpieczny azyl po burzliwym okresie, utracie kontraktów z Play i głośnym zwolnieniu z TVP po wpisie o Straży Granicznej. Choć kiedyś, jak donosiły media, gwiazda nie miała "ręki do kwiatów", dziś jej taras tonie w zieleni, stanowiąc idealną terapię.
nie trzeba mieć wielkiego ogrodu, by cieszyć się zielenią – wystarczy kilka donic, odpowiednie nasłonecznienie i regularna pielęgnacja.
Aranżacja tarasu to oczko w głowie aktorki. Własnoręcznie wyhodowane zioła, warzywa i bujna roślinność stały się dla niej formą ucieczki od hejtu i medialnego szumu. Czy gigantyczny taras i luksusowe wnętrza wystarczą, by zapomnieć o dawnych problemach wizerunkowych? Jedno jest pewne – widok z góry zawsze pomaga złapać odpowiedni dystans do świata.