Renata Pałys w szczerych słowach o Marzenie Kipiel-Sztuce: "W jakiś sposób była toksyczna"

Renata Pałys w szczerych słowach o Marzenie Kipiel-Sztuce: "W jakiś sposób była toksyczna"

Renata Pałys w szczerych słowach o Marzenie Kipiel-Sztuce: "W jakiś sposób była toksyczna"

AKPA

Miliony Polaków widziały w nich zgrany duet, ale prawda, która wyszła na jaw po śmierci Marzeny Kipiel-Sztuki, mrozi krew w żyłach. Renata Pałys przerywa milczenie i ujawnia kulisy relacji z serialową Halinką. Tylko ona widziała, co działo się, gdy gasły światła na planie wrocławskiego sitcomu.

Reklama

Renata Pałys o "toksyczności" koleżanki z planu. "Ja się nie dawałam"

W najnowszym wywiadzie dla serwisu Kozaczek, Renata Pałys mówi stop kłamstwom o sielankowej atmosferze na planie. Aktorka przyznała wprost, że Marzena Kipiel-Sztuka bywała osobą niezwykle trudną we współpracy, a ich toksyczna znajomość daleka była od ideału. Co więcej, padły mocne słowa o zachowaniach, które dla wielu fanów mogą być szokiem.

Pałys, znana z twardego charakteru również prywatnie, podkreśla jednak, że potrafiła postawić granice. To właśnie ta asertywność pozwoliła jej przetrwać lata pracy przy produkcji "Świat według Kiepskich" z wymagającą partnerką.

Reklama

Nie, to nie była toksyczna, bo ja się nie dawałam... zresztą nikt się nie poddawał u nas na planie Marzenie, która w jakiś sposób była toksyczna.

Czy kultowa Halinka Kiepska*miała drugą, mroczniejszą twarz? Okazuje się, że problemy przenosiły się także na grunt prywatny. Mąż Renaty Pałys miał dość. Nocne telefony, prośby o pomoc i wieczne wsparcie – w domu Pałysów aż huczało od pytań: "Dlaczego w ogóle od niej odbierasz?".

Potrafiła zadzwonić w środku nocy. I mój mąż mówił: "Po pierwsze: czemu nie wyłączysz w nocy telefonu?. Po drugie: "Wiesz, że Marzena, dlaczego od niej odbierasz?". Wiedziałam, że jestem jej potrzebna i zawsze pomagałam.

Marzena Kipiel-Sztuka i Renata Pałys na planie świata według kiepskich fot. Telus/AKPA

Reklama

Wielka przyjaźń czy tylko medialny mit? Prawda wyszła na jaw

Gdy w mediach pojawiła się informacja, że Marzena Kipiel-Sztuka trafiła do hospicjum w Wałbrzychu, a Renata Pałys regularnie ją odwiedza, prasa natychmiast obwołała to "wielką przyjaźnią aż po grób". Serialowa Paździochowa przyznaje dzisiaj, że czuła się w tamtym momencie zakładniczką sytuacji. Nie chciała prostować doniesień w obliczu tragedii, choć prawda wyglądała zupełnie inaczej.

Reklama

To nie była przyjaźń w klasycznym tego słowa znaczeniu, a raczej specyficzna więź oparta na zawodowej solidarności i wsparciu. Mimo że Marzena Kipiel-Sztuka bywała ciężarem, Renata Pałys nigdy jej nie zostawiła.

Reklama

Nie przyjaźniłyśmy się, ale jak trafiła do hospicjum i ja tam jeździłam, to prasa zaczęła się rozpisywać, że to wielka przyjaźń. W takim momencie miałam powiedzieć: "Nie, weźmy się nie przyjaźniły"?. (...) Znałyśmy się dużo wcześniej. (...) Marzena często do mnie dzwoniła, szczególnie jak trzeba jej było wsparcia. Ja do Marzeny dzwoniłam, kiedy np. nie mogłam wziąć jakiejś roboty, a wiem, że ona chętnie by to wzięła. Ona mówiła, że to szanuje i wie, że na mnie zawsze może liczyć. W ten sposób to była jakiegoś rodzaju przyjaźń...

"Pochowała trzech mężów"? Renata Pałys obnaża kłamstwa z przeszłości

Marzena Kipiel-Sztuka była mistrzynią budowania wokół siebie aury tajemnicy. Przez lata w mediach krążyła informacja, że aktorka przeżyła traumę, chowając aż trzech mężów. Renata Pałys wprost sugeruje, że była to jedynie kreacja, kolejna legenda stworzona przez gwiazdę "Świata według Kiepskich", by chronić swoją prawdziwą prywatność.

Reklama

Ta skłonność do budowania nieprawdziwych historii była częścią jej skomplikowanej natury. Renata Pałys obnaża fakt, że jej koleżanka potrafiła zmyślać dramatyczne scenariusze, w które wierzyła cała Polska, podczas gdy rzeczywistość była zupełnie inna.

Renata Pałys o kulisach choroby. "Ona po prostu paliła dużo"

Wokół śmierci aktorki również narosło wiele niedopowiedzeń. Sama *Marzena Kipiel-Sztuka do końca nie chciała, by świat wiedział, jak bardzo cierpi. Choć zmarła w czerwcu 2024 roku w wieku 58 lat, przyczyny jej odejścia długo były przedmiotem spekulacji. Renata Pałys zdecydowała się uciąć plotki. Wyjaśniła, że choć jej koleżanka była nałogową palaczką, to nie płuca odmówiły posłuszeństwa.

To nie była nagła śmierć. Marzena od jakiegoś czasu poważnie chorowała, ale nie chciała, żeby o tym mówić. Po prostu przegrała z bardzo poważną chorobą. (...) Nie zmarła z powodu choroby płuc. Ona po prostu paliła dużo. Miała inną, przewlekłą chorobę. Chorowała od dawna.

Ostatnie dni w hospicjum i pożegnanie legendy

Koniec nastąpił w wałbrzyskim hospicjum, gdzie serialowa Halinka Kiepska spędziła ostatnie tygodnie życia. Mimo trudnej relacji i "toksycznych" momentów w przeszłości, to właśnie Renata Pałys stanęła na wysokości zadania, gdy nadszedł ostateczny czas. Nie tylko odwiedzała koleżankę, ale również wzięła na swoje barki ciężar organizacji pochówku.

Pogrzeb Marzeny Kipiel-Sztuki odbył się w Legnicy. Historia tej znajomości zostawia nas z pytaniem: ile jesteśmy w stanie znieść i wybaczyć w imię "jakiegoś rodzaju przyjaźni", gdy druga osoba gaśnie na naszych oczach?

Renata Pałys twierdzi, że Marzena Kipiel-Sztuka wyraźnie mijała się z prawdą. "Chociażby te mity o tych trzech mężach, którzy zmarli"
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama