Świat muzyki okrył się żałobą. W wieku 82 lat zmarł Michał Urbaniak, wirtuoz skrzypiec i saksofonu, który rozsławił polski jazz na nowojorskim Manhattanie. Informacja o jego śmierci pojawiła się w sobotę 20 grudnia 2025 roku. Choć artystę pożegnała jego ostatnia żona, Dorota Palmowska, to historia jego burzliwego związku z Urszulą Dudziak wciąż budzi ogromne emocje. Byli "złotą parą polskiego jazzu", a ich miłość miała trwać wiecznie. Zniszczyła ją bolesna zdrada, która – paradoksalnie – stała się dla wokalistki początkiem nowego życia.
Prawda ukryta na kasecie magnetofonowej. "Mój mąż wyznawał wróżce, że jest dziko zakochany"
Ich historia to gotowy scenariusz na film. Poznali się w 1962 roku, gdy Urszula Dudziak stawiała pierwsze kroki na scenie. Miała zaledwie 15 lat, gdy zadebiutowała w Hybrydach u boku legendy – w zespole Krzysztofa Komedy. To tam narodziła się jej pasja i miłość do muzyki, która wkrótce splotła jej losy ze zmarłym dzisiaj Michałem Urbaniakiem. Przez lata żyli w trasie, by w końcu sformalizować związek. Para wzięła ślub 22 grudnia 1968 roku w Oslo. Świadkami tej ceremonii byli nie byle kto, bo sam Wojciech Karolak oraz brat wokalistki, Leszek.
W 1973 roku, z dwoma tysiącami dolarów i pół kilograma złota w biżuterii, ruszyli na podbój USA. Tam czekał ich "raj", który jednak z czasem zaczął pękać. Po 20 latach małżeństwa i narodzinach dwóch córek, Katarzyny i Miki, sielanka zakończyła się wstrząsem. Wokalistka odkryła prawdę w sposób, który mrozi krew w żyłach – odsłuchując taśmę, którą mąż nagrał podczas wizyty u jasnowidzki.
Coś mnie tknęło (...). Mój mąż wyznawał wróżce, że jest dziko zakochany i nie wie, co zrobić ze swoją starą żoną! Stara żona?! To było dla mnie jak trzęsienie ziemi! Nie od razu, ale przyznał się do romansu z aktorką Lilianą Głąbczyńską.

Świat legł w gruzach, a on odszedł do kochanki. Urszula Dudziak musiała nauczyć się żyć na nowo
Zanim jednak doszło do ostatecznego rozstania, w ich związku pojawiały się rysy. Michał Urbaniak, choć genialny jako muzyk jazzowy, w życiu prywatnym bywał trudnym partnerem. Jeszcze przed wyjazdem do USA, para występowała w skandynawskich lokalach. To tam wokalistka przeżywała pierwsze dramaty związane z alkoholowymi wyskokami męża, które on próbował rekompensować w specyficzny sposób.
Graliśmy przez kilka lat do kotleta w Szwecji i za każdym razem, kiedy Michał ku mojej rozpaczy dawał w szyję, do swoich przeprosin i obietnicy poprawy dołączał albo pierścionek, albo bransoletkę. Uzbierało się tego sporo.
Kiedy doszło do zdrady małżeńskiej z Lilianą Głąbczyńską-Komorowską, świat Dudziak runął. Została w obcym kraju, porzucona dla młodszej, "piękniejszej" aktorki. Sytuacja była dramatyczna nie tylko emocjonalnie, ale i życiowo. Przez 15 lat to Michał trzymał pieczę nad finansami i organizacją koncertów. Urszula, nagle osamotniona, uświadomiła sobie, że jest całkowicie niesamodzielna – nie miała nawet własnego konta w banku.
Samotna matka dwojga dzieci w wieku pięć i siedem lat. Okaleczona inwalidka, bo przez te 15 lat Michał organizował koncerty i wiedział, jak szukać pracy. Teraz musiałam radzić sobie sama. (...) To była właściwie nauka życia.
Liliana Głąbczyńska-Komorowska / Fot. Wiki Commons
Niezwykłe spotkanie twarzą w twarz. "Dziękuję ci bardzo za to, że się pojawiłaś"
Czas leczy rany, ale mało kto potrafi przekuć ból w taką siłę, jak zrobiła to autorka hitu "Papaya". Do niezwykłego domknięcia tej historii doszło w 2023 roku, podczas premiery filmu dokumentalnego "Ula" w reżyserii Agnieszki Iwańskiej. Na sali obecna była Liliana Głąbczyńska-Komorowska – kobieta, która lata wcześniej rozbiła jej rodzinę (sama była żoną Urbaniaka przez siedem lat). W pewnym momencie aktorka wstała i przy wszystkich zwróciła się do Urszuli.
Ja jestem Liliana Komorowska, jestem tą dziewczyną, która odebrała ci męża. I tutaj przy wszystkich - a tam była pełna sala - chciałam cię prosić o przebaczenie.
Reakcja Urszuli Dudziak wprawiła wszystkich w osłupienie. Zamiast złości, wylał się potok wdzięczności. Artystka zrozumiała, że bolesne rozstanie gwiazd zmusiło ją do wyjścia z cienia męża i zbudowania własnej potęgi.
Liliana, powiem ci jedno. Bardzo to przeżyłam. To był dla mnie dramat, że zostaję bez Michała, a dzieci zostają bez ojca. Ale patrz, jak moje życie się potoczyło. Gdzie ja stoję teraz, jak ja sobie świetnie poradziłam i naprawdę nigdy bym się nie dowiedziała, kim naprawdę jestem, gdybyś ty się nie pojawiła w naszym życiu. Tak że dziękuję ci bardzo za to, że się pojawiłaś i uratowałaś mnie.

Michał Urbaniak nie żyje. Odeszła legenda, pozostała lekcja wybaczenia
Michał Urbaniak nie żyje, pozostawiając po sobie nie tylko wybitne nagrania, ale i skomplikowaną historię relacji. Był żonaty czterokrotnie – z Urszulą, Lilianą, Barbarą Trelą oraz Dorotą Palmowską. Mimo dawnych urazów, Urszula Dudziak zdołała wybaczyć byłemu mężowi, a w ostatnich latach nazywała go nawet swoim "duchowym bratem".
Jej życie po rozwodzie to dowód na to, że koniec może być początkiem czegoś lepszego. Zanim odnalazła spokój u boku obecnego partnera, Bogdana Tłomińskiego, była związana m.in. z pisarzem Jerzym Kosińskim i kapitanem Benghtem Dahllofem. Dzisiaj, gdy polski jazz żegna jedną ze swoich największych gwiazd, historia Urszuli i Michała przypomina, że nawet z największego upadku można się podnieść – silniejszym i bardziej świadomym własnej wartości.
Dziś myślę, że jestem wyjątkowa. (...) Może człowiek musi przeżyć zdradę, porzucenie, lęk i rozpacz, by nauczyć się wybaczania. Sobie i innym. Taka była moja droga.