Bartosz Żukowski o rozwodzie z Ewą Coll: wieloletnie rozprawy po rozstaniu w 2015 roku i walka o córkę Polę

Bartosz Żukowski o rozwodzie z Ewą Coll: wieloletnie rozprawy po rozstaniu w 2015 roku i walka o córkę Polę

Bartosz Żukowski o rozwodzie z Ewą Coll: wieloletnie rozprawy po rozstaniu w 2015 roku i walka o córkę Polę

instagram.com/b-zukowski; AKPA

Przez lata bawił miliony Polaków jako Walduś Kiepski, ale za kulisami jego życie przypominało koszmar. Bartosz Żukowski po raz pierwszy tak szczerze opowiedział o rozwodzie, który ciągnął się latami i zostawił w jego sercu głęboką ranę. Aktor wyznał, przez jakie piekło przechodził.

Reklama

Mało kto spodziewał się, że za beztroskim uśmiechem wiecznego chłopca, Waldusia Kiepskiego z popularnego polskiego serialu "Świat według Kiepskich", kryje się mężczyzna, którego życie prywatne legło w gruzach. Po dekadzie od rozstania z żoną, Ewą Coll, aktor przerwał milczenie i w rozmowie z Małgorzatą Ohme opowiedział o dramacie, który na zawsze go zmienił. Jego historia to opowieść o miłości, która przerodziła się w wyniszczającą walkę na sali sądowej, a w tle tego wszystkiego stało dobro małego dziecka.

Koniec bajki i początek koszmaru. Rozwód Waldusia Kiepskiego ciągnął się latami

Gdy w 2007 roku Bartosz Żukowski stawał na ślubnym kobiercu z Ewą Coll, był przekonany, że to miłość na całe życie. Ich związek wydawał się idealny, a narodziny córki Poli dopełniły obrazu szczęśliwej rodziny. Aktor był bezgranicznie zakochany i ufał żonie we wszystkim. Jak sam przyznał:

Reklama

Byłem przekonany, absolutnie byłem przekonany, że to jest na całe życie, że nic złego się nie wydarzy.

Jednak ta sielanka okazała się jedynie ciszą przed burzą. Prawdziwy dramat miał dopiero nadejść, gdy w 2015 roku para podjęła decyzję o rozstaniu. To, co miało być cichym końcem, zamieniło się w wyniszczającą wojnę, która ciągnęła się latami i wystawiła psychikę aktora na najcięższą próbę.

Bartosz Żukowski w studiu tv Na zdj.: Bartosz Żukowski, Fot. Jacek Kurnikowski/AKPA

Reklama

30 rozpraw, które przypominały piekło. "To było jak żywcem wyjęte z książek Orwella"

Rozwód Bartosza Żukowskiego i Ewy Coll nie był zwykłym rozstaniem. To była prawdziwa sądowa batalia, która ciągnęła się przez lata. Aktor ujawnił szokującą liczbę rozpraw, które musieli przejść.

Reklama

W sumie odbyło się około 30 rozpraw

– wyznał Żukowski, dodając mrożące krew w żyłach porównanie.

Reklama

To, co podczas nich się działo, było jak żywcem wyjęte z książek Orwella.

Trzydzieści rozpraw. Wyobrażacie to sobie? To nie miesiące, to lata spędzone na sądowych korytarzach, w atmosferze wzajemnych oskarżeń i stresu, który wydawał się nie mieć końca. Dla Żukowskiego, który wciąż kochał żonę, każda kolejna rozprawa musiała być jak cios prosto w serce. To była walka pełna emocji, w której, jak sam przyznaje, trudno było o racjonalne myślenie.

Reklama

"Mój świat się zawalił". Aktor wyznał, że był uzależniony od żony

W rozmowie z Małgorzatą Ohme, Bartosz Żukowski zdobył się na niezwykle osobiste wyznanie. To nie było zwykłe rozstanie. Jak wyznał aktor, to było trzęsienie ziemi, które dosłownie zrównało jego świat z ziemią. To była prawdziwa trauma rozwodowa.

Mój świat się zawalił. Byłem tak zakochany w mojej żonie. Myślę, że to było jedno z bardziej traumatycznych doświadczeń w moim życiu.

Aktor "Świata według Kiepskich" przyznał również, że jego uczucie było tak silne, że przerodziło się w swego rodzaju uzależnienie.

Zrozumiałem, że byłem od niej bardzo uzależniony emocjonalnie. To niekoniecznie jest dobre

– powiedział, podkreślając jednocześnie, że nie chodziło o chorobliwą zazdrość, a o bezgraniczne zaufanie, które zostało nadszarpnięte.

zbliżenie na twarze Marzeny Kipiel-Sztuki i bartosza żukowskiego AKPA

W cieniu walki rodziców stała córka. Jak dziś wyglądają ich relacje?

W centrum całego rozwodowego zamieszania była córka pary, Pola Żukowska, która w momencie rozstania rodziców miała zaledwie siedem lat. Aktor nie ukrywa, że to właśnie troska o nią była dla niego najtrudniejsza. "Została ta Poleńka. Wtedy po prostu o wszystko się obwiniasz, bo dziecko nie jest niczemu winne" – wyznał ze smutkiem. Na szczęście, mimo sądowej walki, rodzice zdołali ustalić opiekę naprzemienną, dzięki czemu aktor nigdy nie stracił kontaktu z córką.

Dziś, po prawie dekadzie od rozstania, emocje opadły. Czas zaleczył najgłębsze rany, a relacje Bartosza Żukowskiego z byłą żoną w końcu zmierzają w dobrym kierunku.

To już było. To minęło. Teraz relacje między mną a moją byłą małżonką są co najmniej poprawne. Wszystko ewoluuje w bardzo fajnym kierunku. To ważne dla nas, a przede wszystkim dla Poli

– podsumował z ulgą aktor. Choć ran zadanych przez wieloletnią batalię nie da się całkowicie wymazać, ta historia pokazuje, że nawet po największej burzy może w końcu wyjść słońce – zwłaszcza gdy stawką jest szczęście dziecka.

"Świat według Kiepskich" skończył się po 23 latach! Jak zmienili się bohaterzy? Największa różnica u Marzeny Kipiel-Sztuki! Zobacz galerię!
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama