Tragedia na drodze ekspresowej S19, w której 5 września 2025 roku zginęła znana dziennikarka Katarzyna Stoparczyk, ma swój kolejny, druzgocący rozdział. Prokuratura właśnie przekazała nowe, niezwykle przykre informacje w tej sprawie. Bilans ofiar śmiertelnych jest jeszcze bardziej tragiczny, niż dotąd sądzono.
Tragiczny bilans wypadku rośnie. Jest trzecia ofiara śmiertelna
Prokuratura Rejonowa w Nisku potwierdziła, że tragiczny bilans wrześniowego wypadku z 5 września 2025 roku, w którym zginęła znana dziennikarka Katarzyna Stoparczyk, znów wzrósł. Lekarzom, mimo wielomiesięcznej walki, nie udało się uratować życia kolejnej rannej osoby. To już trzecia ofiara śmiertelna tej potwornej tragedii na Podkarpaciu, która wstrząsnęła całą Polską.
Nową ofiarą jest 62-letni mężczyzna z powiatu rzeszowskiego, który kierował jednym z uczestniczących w zderzeniu pojazdów, białą skodą scala. Jego stan od samego początku był krytyczny. Mężczyzna był leczony w Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie, gdzie przez cały czas przebywał w śpiączce farmakologicznej. Niestety, jego życia nie udało się uratować.
Przypomnijmy, że do dramatycznego zdarzenia doszło 5 września 2025 roku na drodze ekspresowej S19 w miejscowości Jeżowe. W czołowym zderzeniu dwóch samochodów – czarnej skody octavii i białej skody scali – na miejscu zginęła ceniona dziennikarka i prezenterka radiowa, Katarzyna Stoparczyk. W wypadku zginął również pasażer drugiego pojazdu, elektryk Jerzy Ch. W zdarzeniu ranne zostały także trzy inne osoby.

Prokuratura potwierdza smutne wieści i ujawnia, co dalej
Smutne informacje oficjalnie potwierdził prokurator rejonowy w Nisku, Piotr Walkowicz. Śmierć 62-latka to kolejny druzgocący rozdział w tej wstrząsającej sprawie, która poruszyła serca Polaków po tym, jak media obiegła wieść o tragedii, w której zginęła Katarzyna Stoparczyk.
Zgon kierowcy białej skody znacznie komplikuje prowadzone przez prokuraturę w Nisku śledztwo. Śledczy mieli nadzieję, że po wybudzeniu ze śpiączki uda się go przesłuchać, co mogłoby rzucić kluczowe światło na przebieg i przyczyny tragedii. W obecnej sytuacji jest to już niemożliwe. Jak dotąd w sprawie nikomu nie przedstawiono zarzutów.
Śledztwo wciąż trwa. Biegli ustalą, kto zawinił
Śledztwo w sprawie wypadku wciąż jest w toku, a jego celem jest dokładne zrekonstruowanie przebiegu zdarzeń. Prokuratura czeka obecnie na kluczowy dowód – opinię biegłych z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych. To właśnie ich ekspertyza ma ostatecznie ustalić, jak doszło do tragedii i kto ponosi za nią odpowiedzialność.

Choć kluczowe będzie zdanie biegłych, śledczy nie pracują w próżni. Jak zdradził prokurator Piotr Walkowicz, pewne fakty są już znane.
Mamy już ustalenia dotyczące prędkości pojazdów, ich stanu technicznego. Jeszcze w tym roku powołamy biegłych, którzy wydadzą ostateczną opinię w sprawie przyczyn wypadku.
Ta opinia będzie kluczowa, by ostatecznie wskazać winnego tej potwornej tragedii na trasie S19 w Jeżowem i pozwoli prokuraturze na postawienie zarzutów.