Kinga Rusin od lat żyje na walizkach, przemierzając najdalsze zakątki świata. Wydawało się, że nic nie jest w stanie jej zatrzymać. A jednak tuż przed świętami jej plany na wymarzony, spokojny koniec roku legły w gruzach. Wszystko przez jedną, druzgocącą diagnozę, która zmusiła ją do rezygnacji z tego, co dla wielu jest esencją Bożego Narodzenia.
Świąteczne marzenia legły w gruzach. Ta diagnoza to dla niej cios
Wydawałoby się, że po miesiącach egzotycznych podróży Kinga Rusin z radością zanurzy się w domowych, świątecznych przygotowaniach. Los miał jednak dla niej zupełnie inny, znacznie mniej przyjemny scenariusz. We wtorkowy poranek była gwiazda TVN podzieliła się z fanami na Instagramie informacją, która zmroziła krew w żyłach jej obserwatorów.
Okazało się, że uporczywa kontuzja ręki Kingi Rusin jest znacznie poważniejsza, niż ktokolwiek przypuszczał. Najnowsza diagnoza lekarska nie pozostawiła złudzeń: konieczna jest dalsza rehabilitacja i seria bolesnych ograniczeń. Dziennikarka musiała pogodzić się z faktem, że te święta spędzi z dala od domowych pieleszy i ulubionych tradycji.

Ani gotowania, ani strojenia choinki. Lekarze byli bezwzględni
Diagnoza była bezlitosna, a lista zakazów długa i bolesna dla kogoś, kto ceni sobie niezależność. Lekarze byli kategoryczni i jak poinformowała sama Rusin, usłyszała, że
nie może ani gotować, ani piec, ani nawet stroić choinki
To, co dla milionów Polaków jest radosnym rytuałem, dla niej stało się czynnością surowo zakazaną. Zamiast zimowej aury i zapachu piernika, czeka ją rekonwalescencja w słonecznej Hiszpanii, gdzie ciepło i brak presji mają pomóc w leczeniu.
Nie może gotować, więc... stroi się jak na bal. Rusin znalazła zaskakujący sposób na poprawę humoru
Ale kto zna Kingę Rusin, ten wie, że nie należy do osób, które łatwo się załamują. Dziennikarka postanowiła obrócić sytuację w żart i znaleźć radość gdzie indziej. Skoro ręce ma niesprawne do pracy w kuchni, całą energię postanowiła skupić na tym, co również kocha – modzie i efektownych stylizacjach.
Z rozbrajającą szczerością stwierdziła, że w takich chwilach proste przyjemności potrafią zdziałać cuda, bo przecież
nic tak nie poprawia kobietom nastroju jak dobre ubranie
Choć te święta z pewnością będą inne, to najważniejszy jest powrót do zdrowia. A na wielkie, świąteczne gotowanie z pewnością przyjdzie jeszcze czas.