Burzliwe rozstanie Marianny Schreiber i Piotra Korczarowskiego właśnie zamieniło się w krwawy dramat na oczach całej Polski. Podczas konferencji Prime MMA jej były partner, Piotr Korczarowski, został brutalnie pobity. Reakcja celebrytki była natychmiastowa, a jej słowa o płaczu to dopiero początek.
Awantura na konferencji Prime MMA. Były chłopak Schreiber skończył z podbitym okiem
Niedzielna konferencja 7 grudnia 2025 roku Prime MMA zapowiadała się gorąco, ale nikt nie spodziewał się, że emocje sięgną zenitu w tak brutalny sposób. Wszystko wydarzyło się podczas panelu, w którym udział brali byli partnerzy – Marianna Schreiber i Piotr Korczarowski. Iskrzyło między nimi od samego początku, ale prawdziwym zapalnikiem okazał się ktoś inny. Trzecim aktorem tego dramatu był aktywista Jaś Kapela.
W pewnym momencie Jaś Kapela, znany z kontrowersyjnych akcji, oblał Korczarowskiego sosem czekoladowym. To był błąd. Były współpracownik Grzegorza Brauna wpadł w furię i rzucił się na niego z pięściami, rozpoczynając regularną bijatykę na oczach kamer i zszokowanej publiczności. Awantura zakończyła się dla niego fatalnie – z mocno podbitym okiem i zakrwawioną koszulą. Mimo obrażeń, kontynuował swój udział w konferencji, co tylko podgrzało atmosferę.
Marianna Schreiber jest załamana. "Chce mi się płakać"
Choć Marianna Schreiber i Piotr Korczarowski niedawno zakończyli swój związek w atmosferze skandalu, celebrytka nie potrafiła ukryć emocji na widok pobitego byłego ukochanego. Na platformie X (dawniej Twitter) opublikowała poruszające oświadczenie, w którym przyznała, że cała sytuacja kompletnie ją załamała. Jej słowa nie pozostawiają złudzeń.
Jakby to powiedzieć — nawet nie będę tego komentować. Brak słów. Wy mówicie, że były dymy, ale ja nie umiem biernie patrzeć, jak ktoś się tak bardzo niszczy… Tak bardzo mi przykro i aż chce mi się płakać…
Widać, że mimo publicznych kłótni i wzajemnych oskarżeń, Schreiber wciąż żywi do byłego partnera jakieś uczucia, a jego widok w takim stanie był dla niej po prostu bolesny.
Schreiber idzie o krok dalej. Modli się za niego do Matki Boskiej
Jak się okazało, łzy i wyrazy współczucia to nie wszystko. Następnego dnia 8 grudnia 2025 roku, w Święto Matki Bożej Niepokalanej, Marianna Schreiber postanowiła zwrócić się o pomoc do sił wyższych. Na swoim Instagramie zachęciła fanów do modlitwy, jednocześnie deklarując, że sama wzniesie modły w intencji pobitego Piotra Korczarowskiego.
Dziś jest Święto Matki Bożej Niepokalanej. Jeżeli chcecie zanieść modlitwę, to warto w godzinie łask między 12-13 modlić się do Matki Bożej
instagram.com/marysiaschreiber
Ten zaskakujący, duchowy zwrot akcji pokazuje, że jej reakcja na dramat byłego partnera jest znacznie głębsza, niż mogłoby się wydawać. Od żalu, przez łzy, aż po wsparcie modlitewne – ta historia ma coraz więcej odcieni.
Korczarowski zabrał głos po bójce. Niespodziewanie stanął w obronie byłej partnerki
Sam Piotr Korczarowski skomentował zajście na swoim Instagramie, publikując zdjęcie zniszczonego garnituru. Wpis opatrzył gorzkim komentarzem: "Tak się kończy, gdy wychodzisz do ludzi, a lądujesz przy jednym stole ze zwierzętami". Kiedy jednak emocje nieco opadły, zaskoczył wszystkich. W kolejnym oświadczeniu stanął w obronie Marianny Schreiber, apelując do internautów, by nie obwiniali jej za jego problemy.
Proszę was, nie wińcie Marianny za to, jak teraz wygląda moje życie [...] dajcie żyć tej dziewczynie i nie zrzucajcie na nią moich problemów
To niespodziewany zwrot akcji, który pokazuje, jak skomplikowana jest relacja byłych partnerów.
W tle głośne rozstanie i... afera o ser
Cały dramat rozgrywa się na tle ich niedawnego i bardzo medialnego rozstania, które obfitowało w publiczne pranie brudów. Para nie szczędziła sobie uszczypliwości, a Marianna Schreiber ujawniała kulisy ich związku, zarzucając byłemu partnerowi między innymi to, że nie jest "prawdziwym mężczyzną".
Wisienką na torcie ich publicznego prania brudów była jednak słynna "afera serowa". Marianna Schreiber z rozpaczą oskarżyła Korczarowskiego, że po rozstaniu jego największą zbrodnią było przywłaszczenie... ostatniego sera z jej lodówki. Ten absurdalny detal idealnie pokazuje, jak wyglądała ta relacja tuż przed finałem z podbitym okiem w tle.