Córka Karolaka identyfikowała się jako chłopak. Aktor przerywa milczenie. "Nazywała się Marcel"

Córka Karolaka identyfikowała się jako chłopak. Aktor przerywa milczenie. "Nazywała się Marcel"

Córka Karolaka identyfikowała się jako chłopak. Aktor przerywa milczenie. "Nazywała się Marcel"

AKPA

Tomasz Karolak, którego Polacy kochają za role komediowe, właśnie przerwał milczenie w sprawie, która przez lata była trudną rodzinną tajemnicą. W szokującym wyznaniu ujawnił, że jego córka Lena w pewnym momencie życia odrzuciła swoje imię i kazała nazywać się Marcelem. Aktor po latach opowiedział o piekle, które przeszli, i o dramatycznych wydarzeniach, które temu towarzyszyły.

Reklama

"Mów mi Marcel". Szokujące wyznanie Karolaka o córce

Tomasz Karolak to postać, której życie prywatne od lat budzi ogromne zainteresowanie. Aktor, który niedawno brawurowo dotarł do półfinału "Tańca z Gwiazdami", ma dwoje dzieci z modelką Violettą Kołakowską: córkę Lenę i syna Leona. Do tej pory jednak milczał na temat dramatu, z jakim mierzył się jako ojciec. W szczerym wywiadzie dla Żurnalisty postanowił w końcu ujawnić prawdę.

Okazuje się, że jego córka, Lena Karolak, jako 15-latka przechodziła przez głęboki kryzys tożsamości. Dziewczyna zaczęła identyfikować się jako chłopak i poprosiła rodzinę, aby zwracała się do niej imieniem Marcel. Dla aktora był to prawdziwy wstrząs i początek niezwykle trudnej drogi, na którą nie był przygotowany.

Reklama

okładka magazynu Viva z Tomaszem Karolakiem i jego córką instagram.com/viva_magazyn

"Schowałem swoje mądrości do kapelusza". Karolak o trudnej drodze do akceptacji

Początkowa reakcja aktora była pełna niezrozumienia. Jak sam przyznał, wydawało mu się, że wie wszystko najlepiej i będzie w stanie "przegadać" córce jej decyzję. Rzeczywistość brutalnie zweryfikowała jego plany. Lena postawiła sprawę jasno, nie pozostawiając miejsca na dyskusję. Dla Karolaka był to moment, w którym musiał przewartościować całe swoje podejście do rodzicielstwa.

Reklama

Było pokazywane „albo mnie akceptujesz, jaka jestem, albo dyskutujesz i nie dojdziemy nigdzie”. Ja swoje mądrości schowałem do kapelusza i starałem się zaakceptować. Wcześniej wydawało mi się, że wiem wszystko najlepiej, że ja będę dyskutował. Okazało się, że ja nie rozumiałem świata dzisiejszych nastolatków.

To wyznanie pokazuje, jak trudną drogę musiał przejść aktor. Dla aktora była to twarda lekcja pokory, która zmusiła go do schowania dumy do kieszeni i stanięcia murem za własnym dzieckiem.

Reklama

Dramat w rodzinie Karolaka. Córka aktora trafiła do szpitala

Okazuje się, że poszukiwania tożsamości przez Lenę zbiegły się w czasie z ogromnym kryzysem psychicznym, który doprowadził do dramatycznych wydarzeń. Problemy nastolatki były znacznie głębsze, niż mogło się wydawać, a cała historia ma swoje drugie, mroczne dno. To nie był tylko bunt.

Reklama

Lena Karolak trafiła do szpitala po tym, jak razem z przyjaciółmi zażyła ponad dwadzieścia tabletek przeciwbólowych. To wydarzenie było dla całej rodziny potężnym wstrząsem i ostatecznym sygnałem alarmowym, że sytuacja jest śmiertelnie poważna i wymaga natychmiastowej interwencji.

Reklama

"Ich buntem jest zmiana tożsamości". Karolak bezlitośnie diagnozuje pokolenie

Tomasz Karolak, analizując sytuację po latach, ma swoją teorię na temat tego, co tak naprawdę działo się z jego córką. Aktor postrzega jej identyfikację jako Marcela jako formę młodzieńczego buntu, typową dla dzisiejszych czasów i zupełnie inną od tej, którą pamięta z własnej młodości. Porównał to do swojego sposobu na okazywanie sprzeciwu.

Moim butem był heavy metal i uciekanie na koncerty. Ich buntem jest zmiana tożsamości i „co na to powiesz mamo”. To jest „sprawdzam cię”. Nie zawsze prowadzi to do takiej sytuacji, że dusza pomyliła i wsiadła nie w ten autobus, ale często jest to „sprawdzam.” „Czy się dalej będziesz zajmował sobą samym i taką, czy nie inną relacją, czy jednak zwrócisz uwagę, że ja jestem na tym świecie, twoje dziecko i należy poświęcić mi istotnie czas”

Według Karolaka, był to swoisty test dla rodziców i desperackie wołanie o uwagę w świecie, który często zapomina o potrzebach nastolatków.

"To trauma dla mojego dziecka". Aktor bije się w pierś po latach

Wyznanie Karolaka o buncie córki uderza ze zdwojoną siłą, gdy przypomnimy sobie, jak sam rozliczał się ze swojego ojcostwa. Aktor wielokrotnie przyznawał, że ma do siebie ogromny żal o to, że nie był obecny w pierwszych latach życia Leny. Pochłonięty pracą przy serialu "39 i pół", stracił bezcenne chwile.

Aktor jest przekonany, że jego nieobecność odcisnęła piętno na psychice córki. Być może jej bunt i poszukiwania tożsamości były echem tamtych lat i próbą odzyskania uwagi ojca, którego tak bardzo jej brakowało.

Ten serial zaczął zmieniać moje życie. Ja zacząłem bardzo beztrosko podchodzić do pewnych, bardzo poważnych spraw, typu ojcostwo, rodzina. Ja nie mogę sobie darować, że przez pierwsze lata życia mojej córki nie było mnie z nią. W sensie nie mieszkaliśmy razem. Oczywiście byłem w jej życiu, ona sama w wywiadach mówi, że nie czuła braku obecności ojca, ale ja wiem, jak to jest. Wiem, że to trauma dla mojego dziecka, że z nią nie byłem

Szczere wyznanie Karolaka to nie tylko opowieść o problemach nastolatków, ale także gorzka refleksja nad ceną sławy i błędami, które rodzice popełniają, goniąc za karierą.

Źródło: AKPA
Reklama
Reklama