Tomasz Karolak właśnie odpalił prawdziwą bombę. Podczas transmisji na żywo z gwiazdami "Tańca z Gwiazdami" aktor został zapytany o nieobecną Agnieszkę Kaczorowską. Jego wulgarna odpowiedź nie tylko wprawiła w osłupienie, ale i wywołała gigantyczny skandal. Tego nikt się nie spodziewał.
Tomasz Karolak bez hamulców na żywo. Padł wulgarny komentarz
Nic nie zapowiadało burzy, która miała się zaraz rozpętać. Podczas luźnego live'a na Instagramie, prowadzonego przez Katarzynę Zillmann, gwiazdy "Tańca z Gwiazdami" żartowały w najlepsze. Nagle na czacie pojawiło się niewinne pytanie od jednego z fanów: "Gdzie jest Aga?". Wtedy do akcji wkroczył Tomasz Karolak.
Wszyscy spojrzeli na Karolaka, a ten bez chwili wahania wypalił prosto do kamery. Jego odpowiedź na pytanie o to, gdzie jest Agnieszka Kaczorowska, była krótka, acz dosadna.
W d*pie!
Po wulgarnej odpowiedzi aktora na moment zapadła niezręczna cisza, ale szybko przerwał ją głośny śmiech pozostałych uczestników. Szczególnie rozbawiona wydawała się Maja Bohosiewicz. Szybko stało się jasne, że grupa doskonale bawi się kosztem nieobecnej koleżanki. To był jednak dopiero początek.

To nie koniec docinek. Bohosiewicz kpi z biznesu Kaczorowskiej
Jak się okazało, wulgarna odzywka Karolaka była zaledwie początkiem kpin z nieobecnej tancerki. Chwilę później do nieprzyjemnych żartów dołączyła Maja Bohosiewicz. Aktorka postanowiła zadrwić z nowego biznesu Kaczorowskiej, czyli linii autorskich perfum.
Wesoła ekipa wyraźnie poczuła krew. Drwiny z perfum Kaczorowskiej rozbawiły wszystkich do łez. Było jasne, że tancerka stała się w grupie celem niewybrednych żartów. Wygląda na to, że za kulisami Tańca z Gwiazdami nikt za nią nie tęskni. Słynna afera Karolak Kaczorowska nabrała zupełnie nowego wymiaru.
Internet zawrzał. "Żenada" i "brak klasy"
Wystarczyło kilka godzin, by krótki klip z wulgarną odzywką Karolaka stał się internetowym viralem i rozpętał prawdziwe piekło. O ile gwiazdy na live'ie świetnie się bawiły, o tyle internauci nie zostawili na aktorze suchej nitki. Sieć zalała fala hejtu.
Widzowie zarzucają aktorowi chamstwo, prostactwo i totalny brak klasy. Wygląda na to, że niewybredny żart może go kosztować więcej, niż się spodziewał.
Panie Karolak, dno i metr mułu. Wstyd, żeby dorosły facet tak się publicznie wyrażał o kobiecie.
To się nazywa "elita"? Żenada. Nieważne, czy się kogoś lubi, czy nie, ale pewien poziom trzeba trzymać.
Co za prostactwo. Współczuję pani Kaczorowskiej, że musi z takimi ludźmi pracować. Zero klasy.
Wygląda na to, że tym razem Tomasz Karolak posunął się o jeden żart za daleko. Czekamy na oficjalne przeprosiny. Albo na kolejnego live'a.