Premiera polskiej edycji magazynu "GQ" przyciągnęła tłum gwiazd, ale gdy na ściance pojawiła się Joanna Opozda, wszystkie obiektywy skierowały się tylko na nią. Aktorka wbiła szpilę konkurencji i udowodniła, że aby skraść show, wystarczy jedna, za to perfekcyjnie dobrana i odważna kreacja. Tego wieczoru królowa była tylko jedna.
Tłum gwiazd na premierze "GQ", ale show skradła Joanna Opozda
To było jedno z najbardziej wyczekiwanych wydarzeń w branży. Po miesiącach zapowiedzi na polski rynek z impetem wkroczył legendarny magazyn "GQ", obecny na świecie od 1931 roku. Na uroczystej premierze, której stery objął redaktor naczelny Olivier Janiak, pojawiła się cała śmietanka towarzyska.
Jednak gdy na czerwonym dywanie stanęła Joanna Opozda, która ostatnio została uznana przez sąd za winną, stało się jasne, do kogo będzie należał ten wieczór. Szepty i błyski fleszy mówiły wszystko – właśnie nadeszło apogeum imprezy.
Aktorka wkroczyła na event z pewnością siebie, która magnetyzowała wszystkich wokół. Widać było, że doskonale czuje się w swojej stylizacji i jest świadoma wrażenia, jakie robi. Choć na premierze nie brakowało wystylizowanych gości, to właśnie Joanna Opozda zdefiniowała ten wieczór na nowo.

Czarna sukienka i dekolt, od którego nie można było oderwać wzroku
Diabeł, jak zwykle, tkwił w szczegółach, a w przypadku tej stylizacji — w absolutnie mistrzowskim kroju. Joanna Opozda postawiła na klasykę w ultranowoczesnym wydaniu. Jej czarna sukienka to prawdziwe dzieło sztuki – elegancka, dopasowana i o niezwykle oryginalnym fasonie. Kluczowym elementem, który zdefiniował całą stylizację, był oczywiście dekolt. I to nie byle jaki.
Głębokie, geometryczne wycięcie śmiało eksponowało figurę aktorki, zatrzymując się w bardzo ryzykownym punkcie. Mimo to Joanna Opozda uniknęła pułapki wulgarności. Całość, choć piekielnie odważna, emanowała szykiem i pewnością siebie godną gwiazdy wielkiego formatu.
Dopełnieniem całości była idealnie dobrana fryzura – włosy gładko zaczesane i spięte w kok – oraz delikatny, podkreślający urodę makijaż. Całość uzupełniły czarne rajstopy i klasyczne czarne szpilki.