Justyna Steczkowska, ikona stylu i elegancji, znana jest z tego, że pilnie strzeże swojej prywatności. Tym razem jednak, postawiona pod ścianą przez Magdę Mołek, otworzyła się na tematy, o których rzadko mówi publicznie. Szczera rozmowa zeszła na niezwykle intymne tory, a odpowiedź piosenkarki na pytanie o s**** jest zaskakująca.
Justyna Steczkowska o jednorazowych, przygodnych numerkach
Program Magdy Mołek słynie z tego, że goście otwierają się w nim jak nigdzie indziej. Dziennikarka ma dar zadawania pytań, które są bezpośrednie, ale jednocześnie pełne empatii. Nie inaczej było podczas rozmowy z Justyną Steczkowską, która szybko zeszła z tematów zawodowych na grunt prywatny.
W pewnym momencie rozmowa o miłości, bliskości i związkach płynnie przeszła na temat czystej fizyczności. Magda Mołek bez ogródek zapytała diwę o jej podejście do seksualności i intymności. Odpowiedź, którą usłyszała, mogła zaskoczyć nawet ją.
Szok, jakie Justyna Steczkowska ma podejście do przygodnych relacji
Odpowiedź, jakiej udzieliła Justyna Steczkowska, może zaszokować wiele osób, zwłaszcza w dzisiejszych czasach, gdy przygodne relacje stały się normą. Piosenkarka bez wahania wyznała, że jej podejście do intymności jest bardzo konserwatywne i opiera się na głębokim uczuciu.
Miłość... to musi być jedno z drugim połączone. Ludzie mają różne potrzeby i różne rzeczy robią. [...] To, co najważniejsze, to czułość tuż po. Nigdy nie wiązałam się z ludźmi na chwilę i też nigdy nie uprawiałam czegoś takiego, jak... Nawet jak byłam wolną dziewczyną, bo przecież były i takie chwile w moim życiu, że to było dla zabawy, dla chwili, bo coś mnie pociągnęło.
Gwiazda jasno postawiła sprawę – dla niej bliskość i seksualność to nie sport ani rozrywka. Podkreśliła, że nigdy nie interesowały jej przelotne znajomości czy tak zwane jednorazowe numerki. To wyznanie, które pokazuje, że za jej scenicznym wizerunkiem kryje się kobieta o bardzo sprecyzowanych i tradycyjnych wartościach.
Nigdy nie przeżyłam czegoś takiego, nie miałam takiej potrzeby. Jak już z kimś wchodziłam w relację, znaczy tak głęboką, jak ta bliskość, która wiąże się z seksualnością, to naprawdę musiałam głęboko coś do kogoś czuć i chcieć to zrobić. Uważam, że ciało kobiety to świątynia. Nie chciałabym, żeby każdy w tej świątyni przebywał, kto tylko ma na to ochotę, albo moja wyobraźnia czy libido ma ochotę w tym momencie to zrobić.

Steczkowska nie owija w bawełnę: "W wieku 50 lat niedobry s*** to skandal"
Choć poglądy wokalistki na przygodny s*** mogą wydawać się konserwatywne, nie oznacza to, że temat intymności jest dla niej tabu. Wręcz przeciwnie, Justyna Steczkowska ma bardzo konkretne i wysokie oczekiwania, jeśli chodzi o życie intymne w dojrzałym związku.
Zapytana wprost o dobry seks, odpowiedziała bez wahania, rzucając zdanie, które z pewnością zapadnie w pamięć.
W wieku pięćdziesięciu lat niedobry s***to byłby skandal. W końcu znasz się tak dobrze...
Ten cytat doskonale pokazuje drugą stronę medalu. Dla dojrzałej kobiety, która doskonale zna swoje ciało, potrzeby i pragnienia, jakość intymności jest absolutnie kluczowa.

Jej słowa to nie teoria. Steczkowska od ponad 25 lat jest z jednym mężczyzną
Filozofia życiowa, którą głosi Justyna Steczkowska, znajduje odzwierciedlenie w jej życiu prywatnym. Gwiazda od ponad 25 lat tworzy związek z architektem i modelem, Maciejem Myszkowskim. Para doczekała się trójki dzieci: synów Leona i Stanisława oraz córki Heleny.
Ich związek nie był jednak usłany różami. W 2017 roku media obiegła informacja o poważnym kryzysie i decyzji o separacji. Mimo to, po kilku miesiącach parze udało się przezwyciężyć trudności i do siebie wrócić. To tylko potwierdza, że dla Steczkowskiej wartości takie jak miłość i intymność w trwałej relacji są fundamentem, o który warto walczyć.