Ewa Bem szczerze o przyczynie śm***ci męża. "Zaczęło się niewinnie. Sześć tygodni później odszedł"

Ewa Bem szczerze o przyczynie śm***ci męża. "Zaczęło się niewinnie. Sześć tygodni później odszedł"

Ewa Bem szczerze o przyczynie śm***ci męża. "Zaczęło się niewinnie. Sześć tygodni później odszedł"

AKPA

Ewa Bem przeżywa najtrudniejsze chwile w swoim życiu. W styczniu tego roku pożegnała ukochanego męża, Ryszarda Sibilskiego. Teraz, w rozdzierającym serce wywiadzie, artystka po raz pierwszy ujawniła, co było przyczyną jego nagłej śmierci. Druzgocące wyznanie piosenkarki pokazuje, jak podstępna choroba zabrała jej miłość życia. "Zaczęło się niewinnie".

Reklama

Ewa Bem przeżywa dramat. "Te święta będą niezwykle bolesne"

Samotność Ewy Bem jest dziś niemal namacalna, a nadchodzący czas potęguje ból. Artystka w szczerej rozmowie przyznała, że przygotowuje się na pierwsze święta bez męża, a perspektywa pustego miejsca przy stole rozdziera jej serce. To będzie dla niej czas wielkiej próby.

Mimo ogromnej tragedii i ciemności, która ją otacza, piosenkarka znajduje siłę w najbliższych. Jak wyznała, to wnuki dają jej nadzieję na przetrwanie najgorszego. Jej słowa pokazują, jak w ogromnym nieszczęściu szuka najmniejszego promyka światła.

Reklama

"Choć nieszczęście i trwoga towarzyszą mi ostatnio niemal każdego dnia, to światełko wciąż się tli. Mam wnuki - one są moim światłem w ciemności, moją nadzieją. I moją siłą. Ale wiem też, że te święta będą niezwykle bolesne. Pierwsze po odejściu mojego męża"

maz-ewy-bem pozują razem fot. Mikulski/AKPA

"Zaczęło się niewinnie". Nagła diagnoza i sześć tygodni walki

W głośnym wywiadzie dla Plejady Ewa Bem wróciła wspomnieniami do dramatycznych wydarzeń, które na zawsze odmieniły jej świat. Jak wyznała, choroba jej męża, Ryszarda Sibilskiego, początkowo nie wzbudzała żadnych podejrzeń. Wszystko zaczęło się od z pozoru niegroźnych dolegliwości – bólu głowy i żołądka, które łatwo było zbagatelizować.

Reklama

Prawdziwy dramat rozegrał się nagle i niespodziewanie. Podczas zwykłego wyjazdu do apteki stan męża Ewy Bem gwałtownie się pogorszył. Artystka wspomina ten moment z przerażeniem.

Reklama

I nagle – wyjazd do apteki po leki dla mnie – zdrętwiała mu noga. Zjechał na bok i sam wezwał karetkę. Zawiadomił jeszcze Gabrysię. Ja nic nie wiedziałam.

Diagnoza, którą Ryszard Sibilski usłyszał w szpitalu, była jak wyrok. Lekarze odkryli ogromnego, nieoperacyjnego guza, który był przyklejony do płuca i żołądka. Choroba postępowała w zastraszającym tempie. Ukochany mąż piosenkarki zmarł zaledwie sześć tygodni później.

Reklama

"Dlaczego mnie zostawiłeś?". Artystka wciąż rozmawia ze zmarłym mężem

Ból po stracie męża Ewa Bem wyraziła w poruszającym wpisie tuż po jego śmierci, który do dziś łamie serce.

Reklama

"Jestem nieszczęśliwą pełnią nieszczęścia. Po brzegi. Mój Ryszard Dindi Sibilski, mój piękny mąż i sens mojego życia, choć tak mężnie walczył, musiał przegrać."

Dziś Ewa Bem życie po stracie próbuje budować na nowo, choć pustka jest niemal nie do zniesienia. W domu ma portret ukochanego, z którym prowadzi codzienne rozmowy. Bywają dni pełne miłości, ale też te przepełnione żalem i pytaniami bez odpowiedzi.

"Mam jego portret na ścianie. (...) bywa, że podchodzę i mówię z wyrzutem: »Coś ty zrobił, Dżindżi? Dlaczego mnie zostawiłeś?«. A zaraz potem głaszczę jego portret. Płaczę krótko, ale do dna".

Sama walczyła o życie. "Wydawało mi się, że to ja pierwsza odejdę"

Tragedia jest tym większa, że sama Ewa Bem jeszcze do niedawna toczyła heroiczną walkę o własne życie i zdrowie. Artystka była przekonana, że to ona odejdzie pierwsza, a los przygotował dla niej zupełnie inny, okrutny scenariusz. Ta ironia losu jest dla niej szczególnie bolesna.

"Wydawało mi się, że to ja pierwsza odejdę. Wszystko na to wskazywało. Dwa lata temu okazało się, że mam raka, byłam w dramatycznym stanie, miesiąc niemal konałam".

Dwa lata temu u piosenkarki zdiagnozowano nowotwór, który okazał się rakiem jajnika w czwartym, najbardziej zaawansowanym stadium. Gwiazda przeszła wyczerpujące leczenie i niedawno zakończyła cykl chemioterapii. Obecnie jest w okresie remisji. Właśnie wtedy, gdy sama odzyskała nadzieję, los zadał jej najboleśniejszy cios, odbierając jej największą miłość.

Ewa Bem o druzgocącej diagnozie. Zanim los odebrał jej męża, dowiedziała się o czwartym stopniu raka. "Uciekłam spod łopaty".
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama