Ewa Bem to artystka, której nikomu nie trzeba przedstawiać. W styczniu tego roku straciła ukochanego męża. Jak sama przyznaje, była pewna, że to ona pierwsza odejdzie z tego świata, zwłaszcza że zmagała się z nowotworem IV stopnia.
Ewa Bem o druzgocącej diagnozie
W najnowszym wywiadzie dla portalu ŚwiatGwiazd.pl Ewa Bem po raz pierwszy tak otwarcie opowiedziała o dramatycznym momencie swojego życia. Zanim los odebrał jej ukochanego męża, ona sama usłyszała diagnozę, która brzmiała jak wyrok — rak jajnika czwartego stopnia.
Wszystko zaczęło się dwa lata temu. W 2023 roku, tuż przed występem w Operze Leśnej na Top of The Top Sopot Festival, Ewa Bem zemdlała. Na scenie zastąpiła ją wtedy Anna Karwan, która po występie przyznała:
Pozwolę sobie na kilka słów prywaty. Pani Ewo Bem, nasza królowo, nie mogła pani do nas dojechać na nasz festiwal, ale my wysyłamy największą moc zdrowia, szczęścia. Będziemy na panią czekać.
Rok później, gdy Ewa Bem stanęła już na scenie, zdradziła:
Nie udało mi się rok temu dojechać do Sopotu, spotkać się z wami. Okropna choroba zatrzymała mnie w biegu.

Zanim los odebrał jej męża, Ewa Bem dowiedziała się o czwartym stopniu raka
Okazuje się, że Ewa Bem trafiła wtedy do szpitala, gdzie zdiagnozowano u niej ciężką chorobę płuc. To jednak nie był koniec nieprzyjemnych wiadomości. Wręcz przeciwnie, najgorsze dopiero miało nadejść.
Lekarz mi w ogóle powiedział, że on nie rozumie, jak to się stało, że ja nie miałam jednego płuca. Zaatakowało je jakimś straszliwym zarazkiem, ale w dodatku oni znaleźli właśnie w płucach tkanki rakowe.
- opowiedziała Ewa Bem w rozmowie z portalem ŚwiatGwiazd.pl, dodając, że właśnie wtedy zdiagnozowano u niej nowotwór jajników czwartego stopnia. Obecnie choroba jest w remisji, ale Ewa Bem nadal musi przyjmować chemię.

Ewa Bem była pewna, że to ona jako pierwsza odejdzie z tego świata. Tymczasem życie napisało inny scenariusz. W styczniu 2025 roku media obiegła wiadomość o śmierci męża Ewy Bem — Ryszarda Sibilskiego.
To był okres, w którym ja wychodziłam z bardzo ciężkiej choroby. Można powiedzieć, tak jak to mówią, uciekłam spod łopaty. Wszelkie prognozy i projekcje w wyobraźni dotyczyły mnie. Że ja zostawię Dindiego i Dindi sobie będzie musiał radzić.
- zdradziła wokalistka ŚwiatowiGwiazd.pl.