Aryna Sabalenka to numer jeden światowego tenisa, ale po ostatniej gali mówi się o niej z zupełnie innego powodu. Białorusinka odebrała najważniejsze trofeum w sezonie w stylizacji, która rozpaliła internet do czerwoności. Jeden gorący szczegół pod marynarką sprawił, że lśniący puchar stał się tylko tłem.
Zamiast o pucharze, wszyscy mówią o tym, że zapomniała bluzki. Tak Sabalenka odebrała nagrodę
To miał być wieczór jej absolutnej sportowej dominacji. Aryna Sabalenka oficjalnie odebrała trofeum za zakończenie sezonu 2025 jako najlepsza tenisistka świata. Po fantastycznym roku, w którym wygrała m.in. US Open, nikt nie miał wątpliwości, do kogo należy ten tytuł.
Jednak gdy weszła na scenę, by odebrać nagrodę, sportowe emocje ustąpiły miejsca czemuś zupełnie innemu. Białorusinka postawiła na stylizację, która skradła całe show – pod elegancką marynarkę założyła jedynie malutki, czarny staniczek.
Jako królowa tenisa, postanowiła pokazać się światu w wydaniu godnym prawdziwej gwiazdy, która nie boi się być w centrum uwagi. Ten odważny ruch sprawił, że prestiżowy puchar tenisowy na moment przestał istnieć.

"Puchar? Jaki puchar?". Sabalenka jednym zdjęciem rozgrzała internet
Świadoma zamieszania, jakie wywołała, tenisistka sama podgrzała atmosferę, publikując serię odważnych zdjęć na swoich mediach społecznościowych. Z typową dla siebie pewnością siebie napisała:
Diamenty są najlepszymi przyjaciółmi dziewczyny, a trofeum za ostatnie 1. miejsce na świecie ma ich wiele, więc…
Jej wpis tylko podsycił dyskusję, a pod zdjęciami Aryny Sabalenki wylała się lawina komentarzy. Fani nie przebierali w słowach:
Szczerze? Kto w ogóle patrzy na ten puchar, jak obok stoi Aryna w takim wydaniu?