Rozwód Agnieszki Kaczorowskiej i Macieja Peli: sąd ogłosi wyrok 17 listopada, na sali były ich matki

Rozwód Agnieszki Kaczorowskiej i Macieja Peli: sąd ogłosi wyrok 17 listopada, na sali były ich matki

Rozwód Agnieszki Kaczorowskiej i Macieja Peli: sąd ogłosi wyrok 17 listopada, na sali były ich matki

AKPA; instagram.com/maciek.pela

Po miesiącach medialnych doniesień i spekulacji sądowa saga Agnieszki Kaczorowskiej i Macieja Peli wreszcie dobiegła końca. Choć na ostateczny wyrok trzeba jeszcze poczekać, atmosfera na sali rozpraw była gęsta od emocji. Jednak to komentarz jej prawniczki tuż po wyjściu z sali rzucił nowe światło na finał tej głośnej sprawy.

Reklama

Napięcie w sądzie. Tak wyglądał finał rozwodu Kaczorowskiej i Peli

Po dawnej miłości, którą ślubowali sobie w malowniczej Toskanii, nie został nawet ślad. Gdy Agnieszka Kaczorowska i Maciej Pela spotkali się przed salą rozpraw, w powietrzu wisiało lodowate napięcie. Para wymieniła tylko krótkie, rzucone przez zęby "cześć" i resztę czasu spędziła, unikając swojego wzroku i rozmawiając jedynie z prawnikami.

Dramatyzmu całej sytuacji dodał nieoczekiwany zwrot akcji. Na sądowym korytarzu, oprócz głównych zainteresowanych, pojawiły się również ich matki. Ich nazwiska nie widniały na wokandzie, a obecność była sporym zaskoczeniem. Jak się okazało, obie panie zostały wezwane w charakterze świadków, co dobitnie pokazuje, że w ten bolesny proces zaangażowane były całe rodziny.

Reklama

Agnieszka Kaczorowska w srebrnej sukience, Maciej Pela, AKPA

Prawniczka Kaczorowskiej przerywa milczenie. Ujawnia kluczową datę

Podczas gdy Agnieszka Kaczorowska z uśmiechem na twarzy mijała dziennikarzy, odmawiając komentarza, jej prawniczka postanowiła przerwać milczenie. W krótkiej rozmowie z reporterami ujawniła najważniejszą informację dnia: sprawa jest już formalnie zakończona, a na ostateczne orzeczenie nie trzeba będzie długo czekać.

Reklama

Wyrok będzie ogłoszony 17 listopada.

Ten krótki komunikat był jedynym oficjalnym stanowiskiem ze strony tancerki, która wolała zachować swoje odczucia dla siebie. Jej zagadkowy uśmiech po wyjściu z sali rozpraw dał jednak mediom spore pole do spekulacji.

Reklama

Uśmiech Kaczorowskiej miał solidne podstawy? Kluczowe decyzje zapadły za kulisami

Choć na sali rozpraw panowała chłodna atmosfera, wiele wskazuje na to, że para kluczowe kwestie ustaliła już wcześniej, za zamkniętymi drzwiami. Zdecydowali się na to dla dobra swoich dwóch córek, Emilii i Gabrieli. Jak donosił jeden z tabloidów, droga do ugody nie była prosta: "Nie było łatwo im się dogadać, ale ze względu na dobro dzieci zrobili to i mają nadzieję, że nic się już nie zmieni". Ostatecznie ustalenia objęły m.in. naprzemienną opiekę nad córkami i przekazanie domu Maciejowi Peli.

Reklama

Pela tuż przed rozprawą błagał fanów o wsparcie. "Ryzyko, że nie dźwignę"

Zupełnie inne emocje towarzyszyły tancerzowi tuż przed rozprawą. Zaledwie dwa dni wcześniej Maciej Pela opublikował na swoim profilu niezwykle osobisty wpis, w którym przyznał, że nadchodzące dni będą dla niego wyjątkowo trudne. Nie ukrywał swojego lęku i wprost poprosił fanów o mentalne wsparcie.

Reklama

Totalnie szczerze, kieruję do was prośbę o dobre myśli i wsparcie. Jak w życiu: tak jak zdarza mi się poprawić humor moich obserwatorów, tak sam czasem potrzebuję pomocy. Początek tygodnia będzie wymagał ode mnie ogromnej siły i opanowania. Jest ryzyko, że najzwyczajniej w świecie tego nie dźwignę.

Jego przepełniony niepokojem wpis stanowi uderzający kontrast dla uśmiechu, z jakim Kaczorowska opuściła sąd. W tym samym czasie Kaczorowska, która układa sobie życie u boku Marcina Rogacewicza, zdaje się z ulgą i uśmiechem wkraczać w nowy rozdział.

Partner Bursztynowicz przerwał milczenie. Nie gryzł się w język na temat Kaczorowskiej.
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama