Millie Bobby Brown złożyła skargę na Davida Harboura za nękanie na planie „Stranger Things”, twierdzi tabloid

Millie Bobby Brown złożyła skargę na Davida Harboura za nękanie na planie „Stranger Things”, twierdzi tabloid

Millie Bobby Brown złożyła skargę na Davida Harboura za nękanie na planie „Stranger Things”, twierdzi tabloid

instagram.com/dkharbour | instagram.com/milliebobbybrown

To miał być jeden z najbardziej uwielbianych duetów w historii telewizji, ale za kulisami działo się piekło. Millie Bobby Brown, gwiazda "Stranger Things", złożyła formalną skargę przeciwko swojemu serialowemu ojcu, Davidowi Harbourowi, oskarżając go o nękanie i zastraszanie. Na kilka miesięcy przed wielkim finałem nad produkcją zawisły czarne chmury, a fani nie mogą uwierzyć w doniesienia z planu.

Reklama

Piekło za kulisami "Stranger Things". Jedenastka oskarża Hoppera

Nikt nie spodziewał się, że za uśmiechami na czerwonym dywanie i wzruszającą relacją na ekranie kryje się mroczny sekret. Millie Bobby Brown i David Harbour, którzy dla milionów widzów byli idealnym duetem ojciec-córka, w rzeczywistości toczyli cichą wojnę. Relacja Jedenastki i komendanta Jima Hoppera była sercem serialu, ale jak donoszą zagraniczne media, za kulisami zamiast ciepła panowała lodowata atmosfera i wymuszone uśmiechy.

Jak donosi brytyjski tabloid "The Mail on Sunday", koszmar na planie miał trwać od dłuższego czasu. Według informatorów, Millie Bobby Brown złożyła formalną skargę na zachowanie aktora jeszcze przed rozpoczęciem zdjęć do finałowego, piątego sezonu serialu w styczniu 2024 roku. Oznacza to, że atmosfera podczas produkcji ostatnich odcinków kultowego "Stranger Things" musiała być niezwykle napięta, a cała ekipa pracowała w cieniu potężnego konfliktu.

Reklama

millie bobb brown na kanapie instagram.com/milliebobbybrown

"Strony i strony oskarżeń". Co dokładnie zarzuciła aktorka?

Szczegóły skargi są owiane tajemnicą, ale źródła, na które powołują się media, są jednoznaczne. Oskarżenia wobec Davida Harboura dotyczą "nękania i zastraszania" i co ważne, nie mają podłoża seksualnego. Mimo to, skala zarzutów miała być porażająca, a zachowanie aktora miało doprowadzić do powstania "toksycznego środowiska pracy" dla młodej gwiazdy.

Reklama

To były strony i strony oskarżeń. Dochodzenie trwało miesiącami.

To, co czyni całą sprawę jeszcze bardziej bolesną, to fakt, że Millie dorastała na planie, a Harbour przez lata był dla niej niemal jak drugi ojciec. Gdy zaczynała pracę przy serialu, miała zaledwie 12 lat i wielokrotnie podkreślała, jak ważnym był dla niej mentorem. Dziś, zamiast wdzięczności, młoda gwiazda oskarża go o zgotowanie jej piekła.

Reklama

Prywatne problemy i rozwód z Lily Allen. Cień na karierze Harboura

Trzeba przyznać, że ostatnie miesiące nie były dla Davida Harboura łaskawe. Aktor ma za sobą głośny rozwód z piosenkarką Lily Allen, która w wywiadach nie ukrywała, że rozstanie było dla niej niezwykle trudnym doświadczeniem. Oliwy do ognia dolał jej najnowszy album "West End Girl", który ukazał się po siedmiu latach milczenia.

Reklama

Fani artystki natychmiast zaczęli analizować teksty piosenek, doszukując się w nich nawiązań do zakończonego małżeństwa. Słowa o zdradzie, podwójnym życiu i uzależnieniu od seksu sprawiły, że nad głową Harboura zebrały się ciemne chmury. Gdy wydawało się, że zawodowy sukces finałowego sezonu "Stranger Things" pozwoli mu odciąć się od prywatnych problemów, na jaw wyszła kolejna bomba.

Reklama

Netflix nabrał wody w usta. Platforma tuszuje skandal przed wielkim finałem?

W obliczu tak poważnych zarzutów reakcja zaangażowanych stron jest niezwykle powściągliwa. Zarówno przedstawiciele Millie Bobby Brown, jak i Davida Harboura milczą. Podobnie zachowuje się Netflix, który potwierdził jedynie, że przeprowadził "wewnętrzne dochodzenie", ale jego wyników nie zamierza upubliczniać. Platforma streamingowa ma zbyt wiele do stracenia.

Milczenie giganta jest jednak dla wielu wymowne. Anonimowe źródła sugerują, że Netflix robi wszystko, by skandal nie przyćmił premiery finałowego sezonu, w który zainwestowano ponad 400 milionów dolarów.

Netflix nigdy nie komentuje wewnętrznych dochodzeń, ale fakt, że nie zaprzeczył tym doniesieniom, mówi sam za siebie. Serial "Stranger Things" pomógł Netflixowi zdobyć popularność. Miliony fanów na całym świecie z niecierpliwością czekały na finał. Nikt nie chce, aby cokolwiek odwróciło uwagę od tego wydarzenia.

Finał "Stranger Things" ma być globalnym wydarzeniem, a jego premiera została rozłożona na trzy części pod koniec 2025 roku. Jak twierdzi jeden z informatorów, nic nie może tego zepsuć. "To będzie wydarzenie kinowe… Nic tego nie przyćmi, nawet prywatne życie głównego aktora". Czy na pewno?

Fani są w szoku. "Zniszczył mi dzieciństwo"

Wiadomość o konflikcie na planie wstrząsnęła fanami na całym świecie. Media społecznościowe zalała fala komentarzy wyrażających szok, smutek i niedowierzanie. "Millie Bobby Brown oskarżyła Davida Harboura o nękanie i zastraszanie???? Jestem w szoku" – pisze jedna z internautek, a jej wpis idealnie oddaje nastroje panujące w sieci.

Wizerunek uwielbianego szeryfa Hoppera, który był gotów oddać życie za przybraną córkę, legł w gruzach. Pytanie, które dziś zadają sobie miliony fanów na całym świecie, jest jedno: czy będą w stanie oglądać ostatnie pożegnanie Jedenastki i Hoppera, wiedząc, że za kulisami rozegrał się dramat, który na zawsze zniszczył magię "Stranger Things"?

Źródło: ImagePressAgency/face to face/FaceToFace/REPORTER
Reklama
Reklama