Emocje po niedzielnym "Tańcu z gwiazdami" sięgają zenitu, a wojna w internecie trwa w najlepsze. Gdy wydawało się, że urażona Agnieszka Kaczorowska powiedziała już wszystko, do akcji wkroczył partner Barbary Bursztynowicz. Michał Kassin przerwał milczenie i jednym zdaniem postawił sprawę jasno, gasząc nadzieje tancerki na to, że werdykt był pomyłką.
Partner Bursztynowicz przerwał milczenie. Padły ostateczne słowa na temat Kaczorowskiej
Dwa dni po programie "Taniec z Gwiazdami", gdy internet wciąż żył domysłami, czy odpadnięcie Rogacewicza i Kaczorowskiej z show było sprawiedliwe, głos zabrał ten, który znalazł się w samym centrum afery. Partner taneczny Barbary Bursztynowicz, Michał Kassin, postanowił postawić kropkę nad "i". Jego słowa to zimny prysznic dla wszystkich, którzy wierzyli, że odpadnięcie faworytów było pomyłką.
Tancerz wprost przyznał, że werdykt widzów był sprawiedliwy, mimo że technicznie ich występ był słabszy. Jego zdaniem "Taniec z gwiazdami" to przede wszystkim show rozrywkowe.
To nie jest teoria tańca, tylko show rozrywkowe. Gdybyśmy byli na turnieju tańca, oczywiście byłoby to niesprawiedliwe, bo tańczyliśmy gorzej. Nasz występ technicznie mógł być gorszy niż występ Agnieszki i Marcina, ale taniec jest tutaj tylko jedną ze składowych. Uważam, że to był sprawiedliwy werdykt.
- wyznał Kassin w rozmowie z Plotek.pl.
Tymi słowami nie pozostawił złudzeń – jego zdaniem, choć technicznie byli słabsi, to sympatia widzów jest równie ważna. W programie rozrywkowym nie liczy się tylko technika, a werdykt był po prostu "sprawiedliwy". To jasny sygnał dla Kaczorowskiej, że jej pretensje są bezpodstawne.

Michał Kassin nie gryzł się w język na temat Kaczorowskiej
To jednak nie koniec. W wywiadzie dla portalu Plotek.pl Michał Kassin poszedł o krok dalej i zdradził, jak Agnieszka Kaczorowska i Marcin Rogacewicz zachowywali się poza parkietem.
Marcin z Agnieszką byli taką parą, która zawsze stała z boku i nie brała udziału w tym, co działo się między uczestnikami. Nie pokazywali numerów innych par, a my pokazywaliśmy ich numery, gdy wracali z parkietu. Myślę, że to oni wprowadzali atmosferę rywalizacji i budowali jakiś mur dookoła siebie.
Taneczny partner Barbary Bursztynowicz odniósł się też do przytyku Agnieszki Kaczorowskiej dotyczącego umiejętności pozostałych uczestników "Tańca z Gwiazdami".
Nie ma sensu wytykać komuś, kto tańczy lepiej, a kto gorzej. Tu chodzi o show, dobrą zabawę i my z Basią się tego będziemy trzymać.