Aleksandra Żebrowska z Jamajki: dzieci oglądają bajkę, a za oknem hotelu narasta huragan Melissa. „U nas głośno, ale nadal ok”

Aleksandra Żebrowska z Jamajki: dzieci oglądają bajkę, a za oknem hotelu narasta huragan Melissa. „U nas głośno, ale nadal ok”

Aleksandra Żebrowska z Jamajki: dzieci oglądają bajkę, a za oknem hotelu narasta huragan Melissa. „U nas głośno, ale nadal ok”

AKPA

Aleksandra Żebrowska na bieżąco relacjonuje pobyt na Jamajce, gdzie jej rodzinie zagraża potężny huragan Melissa. W swoim najnowszym wpisie pokazała jednak scenę, która rozczuliła internautów, jednocześnie podsycając ich niepokój. Chodzi o zdjęcie opublikowane dokładnie o godzinie 11:23 lokalnego czasu.

Reklama

Żebrowska pokazała, co robią jej dzieci o 11:23. "U nas głośno, ale nadal ok"

Podczas gdy za oknami hotelu na Jamajce wiatr zaczynał już groźnie wyć, Aleksandra Żebrowska opublikowała kadr, który pozornie zaprzeczał wszystkiemu. Na ekranie laptopa jej dzieci spokojnie oglądały bajkę. To uroczy, wyciszony moment, który influencerka udostępniła dokładnie o 11:23, próbując stworzyć iluzję normalności w nienormalnych warunkach. Cały dramatyzm sytuacji zdradza jednak jej krótki komentarz, w którym słowo "głośno" to nic innego jak odgłosy nadciągającej nawałnicy. To próba uspokojenia obserwatorów, ale przede wszystkim obrazek matki, która w obliczu śmiertelnego zagrożenia stara się ochronić dzieci przed strachem.

U nas głośno, ale nadal ok

żebrowscy na jamajce instagram.com/olazebrowska

Reklama

Sielanka w cieniu potężnego huraganu. "Boimy się o naszą rodzinę"

Ta chwila normalności to jednak tylko pozory. Nad Jamajką wisi bowiem widmo huraganu Melissa, którego siłę eksperci porównują do niszczycielskiej Katriny. Wcześniej celebrytka nie ukrywała, że sytuacja jest śmiertelnie poważna. Rodzina musiała przenieść się do bezpieczniejszego hotelu, spakowała plecak ewakuacyjny z dokumentami i zgłosiła swój pobyt w systemie Odyseusz. W jednym z wpisów wprost przyznała, że paraliżuje ich strach.

W obliczu zbliżającego się huraganu Melissa boimy się o naszą rodzinę, ale też o całą jamajską społeczność, o miejsca, które znajdą się bezpośrednio na drodze huraganu, o ludzi, dla których Jamajka to coś więcej niż tylko piękne miejsce na wakacje. Dziękujemy całej obsłudze hotelu, do którego przenieśliśmy się kilka dni temu. I dziękujemy Wam za wszystkie wiadomości. Będziemy starali się dodawać aktualizację, dopóki mamy taką możliwość

To jednak dopiero początek dramatu. Sama Żebrowska zapowiedziała, że prawdziwe uderzenie ma nadejść lada chwila, rzucając konkretną godzinę, która mrozi krew w żyłach.

Reklama

Na razie u nas ok. Ma się pogorszyć ok. 15

Fani drżą o bezpieczeństwo rodziny. Zborowska komentuje: "Będzie dobrze!"

Pod postami Żebrowskich natychmiast pojawiła się lawina komentarzy od zaniepokojonych fanów. Wszyscy z zapartym tchem śledzą doniesienia z Jamajki i wysyłają rodzinie słowa otuchy. Widać, że los celebrytów nie jest im obojętny, a strach o bezpieczeństwo dzieci udziela się tysiącom obserwujących.

Reklama

Pani Olu, nie zdarza mi się myśleć o ludziach w internecie, ale od wczoraj mam pani rodzinę w myślach. Bądźcie bezpieczni!

Dawajcie znać na bieżąco. Miejmy nadzieję, że będzie jak najmniej poważnie i osłabnie na lądzie

Wsparcie płynie nie tylko od fanów, ale również od przyjaciół z branży. Głos zabrała między innymi Hanna Zborowska, która próbowała dodać Żebrowskim otuchy, patrząc w przyszłość.

Reklama

Będzie dobrze! A za parę lat, będziecie opowiadać wnukom o pandemii, huraganie na Jamajce i miejmy nadzieję, że już więcej hardkorowych atrakcji nie będzie. Że to już koniec

Teraz tysiące osób wstrzymują oddech, odświeżając profil celebrytki. Wszyscy czekają na kolejną relację z Jamajki, z jednym, najważniejszym pytaniem: czy rodzina Żebrowskich jest bezpieczna?

Reklama

Źródło: instagram.com/olazebrowska
Reklama
Reklama