Michał i Aleksandra Żebrowscy przeżywają prawdziwy dramat. Rajskie wakacje na Jamajce w jednej chwili zamieniły się w koszmar i walkę o przetrwanie. Uwięziona na wyspie rodzina szykuje się na uderzenie historycznego huraganu i, jak sami przyznają, są gotowi na najgorsze.
Rajskie wakacje zamieniły się w koszmar
Michał Żebrowski, jeden z najpopularniejszych polskich aktorów i dyrektor Teatru 6. piętro, wraz z żoną Aleksandrą Żebrowską i dziećmi od połowy października ładował akumulatory w słonecznym Montego Bay. Ich rajski urlop został jednak brutalnie przerwany przez dramatyczne wieści o nadciągającym zagrożeniu.
Nad Jamajkę nadciąga potężny huragan Melissa. Eksperci mówią wprost o historycznym zagrożeniu, a stacja TVN24 określiła żywioł jako "najszybszą burzę na planecie" z wiatrem przekraczającym 250 km/h. Skalę niebezpieczeństwa obrazuje ostrzeżenie amerykańskiego Narodowego Centrum ds. Huraganów, które zapowiada zniszczenia porównywalne do tych po huraganie Katrina.
instagram.com/olazebrowska
Żebrowscy przygotowują się na najgorsze. "Plecak z dokumentami spakowany"
W obliczu śmiertelnego zagrożenia Aleksandra Żebrowska na bieżąco relacjonuje sytuację na swoim Instagramie. Jej słowa pokazują skalę powagi sytuacji i świadczą o tym, że rodzina bierze pod uwagę każdy, nawet najczarniejszy scenariusz.
Plecak z dokumentami itd. spakowany. Zgłoszenie w Odyseuszu zrobione (system polskiego MSZ do rejestracji zagranicznych wyjazdów - przyp. red.). Jeśli ktoś jest w pobliżu i jeszcze tego nie zrobił, to koniecznie (niech to zrobi - przyp. red.).
Aktor w rozmowie z RMF FM przyznał, że o skali zagrożenia dowiedzieli się dopiero pod koniec tygodnia. "Przenieśliśmy się w piątek do hotelu bliżej lotniska, podobno w najbezpieczniejszym miejscu na wyspie" – mówił, dodając, że "oszczędzają baterie w telefonach i siedzą w jednym pokoju".
"Trzymajcie za nas kciuki". Żebrowscy wysyłają sygnał z oka cyklonu
Choć sytuacja jest ekstremalnie napięta, para stara się na bieżąco informować, co dzieje się za oknem. "Pozdrawiamy z Jamajki. Na razie tylko pada. Lotniska już zamknięte" – pisała Ola, dodając, że najgorsze ma dopiero nadejść: "Na razie u nas ok, ma się pogorszyć ok. 15:00".
Para poprosiła fanów o jedno: "Trzymajcie za nas kciuki". Wszyscy z niepokojem czekają na dalsze wieści z Jamajki.