W "Tańcu z Gwiazdami" rozpętało się prawdziwe piekło. Gdy wydawało się, że dramatyczne odejście Mai Bohosiewicz to największy wstrząs tej edycji, do akcji wkroczyła Agnieszka Kaczorowska. Tancerka podjęła radykalną decyzję, która wywraca stolik do gry i pokazuje, że walka o Kryształową Kulę dopiero się zaczyna. Szykuje się starcie tytanów.
Jedni ronią łzy po odejściu Bohosiewicz, a Kaczorowska ostrzy pazury
Wiadomość o rezygnacji Mai Bohosiewicz z "Tańca z Gwiazdami" wstrząsnęła produkcją i widzami. Aktorka, która z odcinka na odcinek rozkochiwała w sobie publiczność, musiała podjąć najtrudniejszą decyzję w swojej tanecznej karierze. Powodem jest bolesna kontuzja, która uniemożliwia dalsze występy. Mimo heroicznej walki z bólem jej ciało powiedziało "dość".
Maja Bohosiewicz o swojej rezygnacji poinformowała w poruszającym wpisie w mediach społecznościowych. Jak sama przyznała, diagnoza lekarzy nie pozostawiła jej żadnych złudzeń. Dalszy udział w show groziłby poważnymi konsekwencjami dla jej zdrowia.
Ponad tydzień temu dostałam urazu żeber i pomimo bólu trenowałam dalej [...]. W poniedziałek poszłam na kolejne badania i USG potwierdziło złamanie żeber i uraz okostnej. Muszę się zatrzymać.

Gdy jedni ronią łzy, inni ostrzą pazury. Nagłe zniknięcie jednej z najsilniejszych par otworzyło drogę do zwycięstwa pozostałym. Sytuację postanowiła bezwzględnie wykorzystać Agnieszka Kaczorowska. Tancerka, która partneruje Marcinowi Rogacewiczowi, do tej pory nie mogła liczyć na maksymalne noty od jurorów, co wyraźnie ją frustrowało.
To co teraz robi Agnieszka Kaczorowska, przechodzi ludzkie pojęcie
Wygląda na to, że Kaczorowska postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce. W obliczu uszczuplonej konkurencji podjęła decyzję, która ma odmienić losy jej pary i zaprowadzić ją na szczyt.

Agnieszka Kaczorowska rzuciła wszystko na jedną kartę. Jak donosi "Fakt", gwiazda podjęła decyzję o radykalnym zwiększeniu liczby treningów do niemal 12 godzin dziennie:
Trenują z Marcinem prawie po 12 godzin dziennie. Agnieszka jest zdeterminowana, by w końcu dostać maksymalne noty. Jest rozczarowana, że do tej pory nie udało im się tego osiągnąć.
To już nie są żarty, a prawdziwy obóz przetrwania, który ma zamienić ją i Marcina Rogacewicza w maszynę do wygrywania. Czy ta mordercza strategia przyniesie zamierzony efekt?