Fani "Tańca z Gwiazdami" przez moment żyli nadzieją na sensacyjny powrót jednej z par. Po dramatycznej rezygnacji Mai Bohosiewicz wydawało się, że wszystko jest możliwe. Teraz Polsat brutalnie ucina wszelkie spekulacje. Oficjalna decyzja stacji to dla wielu widzów prawdziwy szok.
Dramat Mai Bohosiewicz rozpalił nadzieje fanów. Wszystko przez jeden precedens
Wiadomość spadła na fanów jak grom z jasnego nieba. Maja Bohosiewicz, która z tygodnia na tydzień coraz śmielej poczynała sobie na parkiecie z Albertem Kosińskim, musiała nagle wycofać się z programu "Taniec z Gwiazdami".
Diagnoza zwaliła z nóg nie tylko ją, ale i całą produkcję: połamane żebra to kontuzja, która wyklucza jakąkolwiek dalszą rywalizację. Maja Bohosiewicz w emocjonalnym nagraniu zamiezczonym w mediach społecznościowych pożegnała się z show.
Kochani to dla mnie trudne słowa, ale muszę się nimi podzielić. Z powodu kontuzji muszę zakończyć moją przygodę z "Tańcem z Gwiazdami". Ponad tydzień temu dostałam urazu żeber i pomimo bólu trenowałam dalej, bo naprawdę taniec i ta przygoda dawały mi tak ogromną radość i satysfakcję.
Dramatyczna rezygnacja z TzG uruchomiła prawdziwą lawinę spekulacji w internecie. Widzowie, pamiętając głośny przypadek z poprzedniej edycji, gdy po odejściu Dagmary Kaźmierskiej do programu wrócił Krzysztof Szczepaniak, poczuli nadzieję. Ten precedens dawał realną szansę na to, że tym razem furtka otworzy się dla ostatnio wyeliminowanej pary, czyli uwielbianej przez wielu Lanberry i Piotra Musiałkowskiego. Nadzieje rozgrzały sieć do czerwoności.

Polsat gasi nadzieje. Jest oficjalna decyzja, a powodem... jeden zapis w regulaminie
Niestety. Marzenia o powrocie Lanberry do programu "Taniec z Gwiazdami" legły w gruzach.
Co stanęło na przeszkodzie? Okrutny zwrot akcji i jeden, kluczowy zapis w regulaminie. Jak na ironię, odcinek bez eliminacji, który miał być prezentem dla uczestników, okazał się gwoździem do trumny dla marzeń o powrocie. Stacja w swoim oświadczeniu nie pozostawia złudzeń i punktuje, dlaczego tym razem furtka pozostała zamknięta.
Oficjalne oświadczenie w tej sprawie opublikowano na stronie Polsat.pl

Decyzja stacji Polsat oznacza, że w szóstym odcinku "Tańca z Gwiazdami" zobaczymy zaledwie osiem par.