Wojciech Mann od dekad jest ikoną polskich mediów, a jego głos i specyficzne poczucie humoru zna niemal każdy. Jednak za fasadą ironicznego dystansu kryją się głębokie lęki, którymi legendarny dziennikarz podzielił się w najnowszym, niezwykle szczerym wywiadzie. Jego słowa o przemijaniu łamią serce.
Szokujące wyznanie Wojciecha Manna. "Śmierć mnie otacza"
Wojciech Mann, goszcząc w programie "Prześwietlenie" Janusza Schwertnera, porzucił swój charakterystyczny żartobliwy ton na rzecz niezwykle osobistego wyznania. Legendarny dziennikarz przyznał, że myśli o śmierci towarzyszą mu na co dzień, zwłaszcza gdy z mediów dowiaduje się o odejściu kolejnych znajomych.
Często o tym myślę. Śmierć mnie otacza, bo umierają ciągle jacyś ludzie, których znałem. I z branży, i spoza branży, i młodsi ode mnie.
Wojciech Mann ujawnił swój największy lęk. Te słowa mrożą krew w żyłach
Okazuje się jednak, że to nie sama śmierć jest tym, czego najbardziej obawia się dziennikarz Wojciech Mann. W rozmowie z Januszem Schwertnerem wyznał, że paraliżuje go wizja ostatnich chwil życia – powolnego gaśnięcia w szpitalnym łóżku, w pełnej świadomości nadchodzącego końca.
Ja się boję takiej świadomości, że to za chwilę nastąpi. Chciałbym dokonać tego jakoś tak nieświadomie, może przez sen. Najstraszniejsze jest dogorywanie w szpitalu. To jest psychicznie, niestety, nie bardzo przyjemne.
Mimo tych mrocznych refleksji, Mann nie zamierza się poddawać. Jak sam przyznał, to właśnie praca i aktywność pozwalają mu "nie popaść w stan wegetacyjno-oczekujący na zgon" i sprawiają, że wciąż czuje, że "w głowie i wszędzie" coś działa.

W cieniu wspomnień. Mann o zmarłym ojcu
W rozmowie z Januszem Schwertnerem Wojciech Mann cofnął się również do bolesnych wspomnień związanych ze swoim ojcem, wybitnym artystą Kazimierzem Mannem. Dziennikarz ze łzami w oczach przyznał, że często fantazjuje o ponownym spotkaniu.
Często w moich myślach, których nie udostępniam nikomu, taką sobie tworzę fantazję, że spotykam się z ojcem. Spotkałbym człowieka młodszego ode mnie z moją wiedzą na temat wydarzeń, które działy się już bez niego. Jakie byśmy znaleźli porozumienie.
Problemy zdrowotne Wojciecha Manna. Fani od dawna drżeli o jego los
Szczere wyznanie dziennikarza rzuca nowe światło na problemy zdrowotne, z którymi zmaga się od lat. Już dwa lata temu fani zamarli z niepokoju, gdy media obiegły zdjęcia Manna poruszającego się po mieście z pomocą balkonika. Jego problemy z chodzeniem stały się tematem licznych dyskusji.
Ostatnio dość często spotykam się z pytaniami, czy żyję. Być może spowodowane one są faktem, że widziano mnie chodzącego z podpórką. Rzeczywiście, uszkodziłem sobie jakieś potrzebne do chodzenia kawałki nogi. Wydaje mi się jednak, że od takiej kontuzji do zgonu jest jeszcze pewien dystans.
Wówczas jego syn, Marcin Mann, uspokajał, że ojciec czuje się dobrze, a balkonik jest tylko tymczasowym rozwiązaniem zaleconym przez lekarzy.
Choć Wojciech Mann otwarcie mówi o swoich lękach, jego nieustająca aktywność zawodowa i charakterystyczny dystans do świata pokazują niezwykłą siłę. To dowód na to, że nawet w obliczu największych obaw, legenda polskich mediów nie składa broni i wciąż chce cieszyć się życiem tak długo, jak to możliwe.