Iwona Pavlović i Wojciech Oświęcimski poznali się w Tatrach, gdy oboje byli w małżeństwach. 16 lat po ślubie wspominają początki

Iwona Pavlović i Wojciech Oświęcimski poznali się w Tatrach, gdy oboje byli w małżeństwach. 16 lat po ślubie wspominają początki

Iwona Pavlović i Wojciech Oświęcimski poznali się w Tatrach, gdy oboje byli w małżeństwach. 16 lat po ślubie wspominają początki

instagram.com/iwonapavlovic

Na parkiecie "Tańca z gwiazdami" jest bezwzględną "Czarną Mambą", ale od 16 lat w domu jest żoną zakochaną w swoim mężu, Wojciechu Oświęcimskim. Choć dziś tworzą jedną z najbardziej zgranych par w polskim show-biznesie, ich miłość zaczęła się w atmosferze cichego skandalu, wymagała bolesnych rozstań i rzucenia wszystkiego na jedną szalę.

Reklama

Iwona Pavlović świętuje 16. rocznicę. "Wpadliśmy sobie w oko w pierwszych sekundach"

Iwona Pavlović na Instagramie pokazała fanom swoje romantyczne oblicze, świętując 16. rocznicę ślubu z przedsiębiorcą Wojciechem Oświęcimskim. Zanim jednak powiedziała mu "tak" w słynnej czerwonej sukni, musiała zakończyć swoje 19-letnie małżeństwo z Arkadiuszem Pavloviciem. Dziś ich związek jest wzorem dla wielu, ale początki tej relacji to gotowy scenariusz na film – pełen emocji, ryzyka i miłości od pierwszego wejrzenia.

Ich historia miłości zaczęła się w Tatrach, gdzie poznali się zupełnie przypadkowo na spotkaniu u znajomych. Oboje byli wtedy w wieloletnich małżeństwach. Chemia była tak silna, że oboje zignorowali obrączki na swoich palcach. Jak po latach wspominała sama Iwona Pavlović, to była siła, której nie dało się zatrzymać.

Reklama

Wojtek był z żoną, ja oczywiście z mężem. Takie historie harlequiny piszą, to już każdy o tym wie. Tak naprawdę wpadliśmy sobie w oko w pierwszych sekundach.

Iwona Pavlović z mężem Wojciechem Oświęcimski zdjęcie ślubne w czerwonej sukni instagram.com/iwonapavlovic

Jurorka Tańca z Gwiazdami doskonale pamięta tamten moment. Zobaczyła przystojnego mężczyznę w czerwono-czarnej przepasce na włosach i od razu wiedziała, że to ktoś wyjątkowy. "Na przywitanie podałam mu rękę i przeszedł mnie dreszcz" – wyznała. To jedno spotkanie uruchomiło lawinę – najpierw potajemne SMS-y, a wkrótce potem pierwsza randka w Toruniu, na którą jechali z bijącym sercem, czując, że to początek zakazanej miłości.

Reklama

Dla tej miłości musieli zakończyć swoje małżeństwa. "Wiedziałam jedno: muszę odejść"

Prawdziwym przełomem okazał się wspólny wyjazd w góry. To tam, z dala od codzienności, zrozumieli, że nie potrafią już bez siebie żyć. Jak wspominał Wojciech Oświęcimski, "w górach wszystko wystrzeliło, jak korek od szampana". Wiedzieli już, że nie ma odwrotu. Stawka była ogromna: musieli zburzyć swoje dotychczasowe życie, by zbudować nowe – wspólne.

Reklama

To Iwona Pavlović, znana ze swojego zdecydowanego charakteru, jako pierwsza zdobyła się na odwagę. Po niespełna trzech miesiącach znajomości z Wojciechem odeszła od męża, z którym spędziła blisko 20 lat. Jak sama przyznała, nie było to łatwe, ale nie potrafiła inaczej.

Reklama

Byłam gotowa na wszystko. (...) Wiedziałam tylko jedno: muszę odejść od męża, nie umiem żyć w kłamstwie.

Jej siła i determinacja natchnęły Wojciecha. Tydzień po rozmowie Iwony ze swoim mężem, on również odbył trudną rozmowę z żoną. Choć obawiali się bólu i komplikacji, ich byli partnerzy niemal natychmiast znaleźli szczęście w nowych związkach. Los okazał się łaskawszy, niż ktokolwiek mógł przypuszczać.

Reklama

"Czy oddam mu swoją rękę? Powiedziałam, że się zastanowię". Niezwykła historia zaręczyn

Zanim jednak stanęli na ślubnym kobiercu, Wojciech Oświęcimski postanowił się oświadczyć. Zapomnijcie o kolacji przy świecach i skrzypcach w tle. Wojciech Oświęcimski oświadczył się Iwonie w najbardziej prozaicznym miejscu na ziemi – na stacji benzynowej, tuż przy dystrybutorze.

To był dzień urodzin Iwony. Siedzieli w samochodzie, a Wojciech nagle wyciągnął pudełeczko z pierścionkiem. Jak sam przyznał, nie mógł dłużej czekać.

Chciałem nawet zarezerwować stolik w restauracji, szampan, róże i tak dalej. Ale gdy kupiłem ten pierścionek, uznałem, że to jest właśnie ten moment. Roznosiło mnie, musiałem powiedzieć jej od razu.

Co na to surowa jurorka? Z typowym dla siebie pazurem postanowiła go trochę przetrzymać. "Powiedziałam, że się zastanowię, że potrzebuję jednego dnia. Nie mogłam od razu oddać mu ręki! Bo uznałby, że jestem za łatwa" – śmiała się w wywiadzie.

Iwona Pavlovic i Wojciech Oświęcimski 16 lat po ślubie instagram.com/iwonapavlovic

W domu "Czarna Mamba" zamienia się w "białego misia"

Dziś, po 16 latach małżeństwa, Iwona Pavlović i Wojciech Oświęcimski tworzą niezwykle zgrany duet. Choć w telewizji jurorka znana jest jako bezkompromisowa Czarna Mamba, jej mąż zdradza, że w domu pokazuje zupełnie inne oblicze.

Moja żona "czarną mambą" przestaje być po wyjściu ze studia. W domu jest zupełnie inna. Chciałby rozdawać karty, ale staram się na to nie pozwalać.

Sama Iwona Pavlović potwierdza tę wersję. Podkreśla, że mąż, który jest również jej menedżerem i ojcem trójki pasierbów, których wspólnie wychowali, daje jej ogromne wsparcie i spokój. To przy nim może zrzucić maskę silnej kobiety i po prostu być sobą.

W domu odreagowuje program. Jestem łagodna jak baranek, można nazwać mnie "białym misiem". (...) Wojtek mi daje duże poczucie bezpieczeństwa.

Ich historia to dowód na to, że prawdziwa miłość potrafi pokonać każdą przeszkodę. Choć zaczęła się od ryzykownej decyzji, która wywróciła ich życie do góry nogami, dziś jest dla wielu wzorem partnerstwa opartego na zaufaniu i przyjaźni. Jak sama mówi Iwona: "Super jest znaleźć odpowiednią osobę, ale też być taką osobą. Wtedy (...) się żyje po prostu dobrze." Ich historia to dowód, że czasem największe życiowe ryzyko przynosi najpiękniejszą nagrodę.

Iwona Pavlović od lat jest zakochana w Wojciechu Oświęcimskim. Ich droga do miłości nie była łatwa
Źródło: instagram.com/iwonapavlovic/
Reklama
Reklama