Iga Świątek znana jest z żelaznych nerwów, ale cierpliwość ma swoje granice. Po wyczerpującym meczu na US Open jeden z dziennikarzy zadał pytanie tak absurdalne, że w sali zapanowała grobowa cisza, a na twarzy tenisistki odmalowało się czyste zniesmaczenie.
Iga Świątek nie wytrzymała na konferencji. Pytanie dziennikarza zbiło ją z tropu
Iga Świątek była wyczerpana po ponad dwugodzinnym boju z Suzan Lamens na kortach US Open. Siadając przed dziennikarzami na konferencji prasowej, spodziewała się pytań o taktykę i kolejną rywalkę, Annę Kalinską. Zamiast tego usłyszała coś, co brzmiało jak żart z bardzo kiepskiego programu satyrycznego.
Gdy mikrofon przejął dziennikarz Tomek Moczerniuk, w sali zapadła cisza. Po chwili zadał pytanie, które kompletnie zbiło z tropu nie tylko Igę, ale i resztę sali: czy myślała kiedyś, żeby wpleść sobie we włosy koraliki. Reakcja Igi Świątek była natychmiastowa. Jej twarz zamarła w niedowierzaniu, a po chwili w jej głosie słychać było czystą irytację.
Co to jest za pytanie, przepraszam. Czy myślałam o tym, aby wpleść sobie koraliki we włosy? Nie. O co chodzi? Co to jest za pytanie?

Świat tenisa w szoku po incydencie na konferencji
Wymowna reakcja Igi była dopiero początkiem. W sali zapanowała niezręczna cisza, a inni dziennikarze z zażenowaniem spoglądali po sobie, nie dowierzając w to, co właśnie usłyszeli. Sytuacja była tak absurdalna, że szybko obiegła media społecznościowe na całym świecie.
Błyskawicznie zareagowali inni obecni na sali. Ben Rothenberg, jeden z najbardziej znanych dziennikarzy tenisowych, napisał krótko:
Ale cyrk na koniec konferencji prasowej Świątek. O Chryste.
José Morón z hiszpańskiego "Punto de Break" dodał:
Ona, w szoku, pyta, czy dziennikarz mówi poważnie, a ten wstaje i wychodzi. Nic z tego nie rozumiem.
Wideo pojawiło się na profilu Eurosport Polska na portalu X.
Dziennikarz tłumaczy się z absurdalnego pytania
Autor pytania, Tomek Moczerniuk, szybko zdał sobie sprawę z niezręczności, jaką wywołał. W mediach społecznościowych tłumaczył, że jego intencje były dobre, choć efekt okazał się katastrofalny.
Konfa z Igą wymknęła się lekko spod kontroli. Niestety dostałem rykoszetem, bo nie spodobało się Jej, że zapytałem, czy — skoro nowojorczycy lubią show — nie myślała kiedyś o tym, aby lekko zaszokować np. poprzez wplecenie we włosy koralików.