Krzysztof Miklas, były dziennikarz TVP i komentator sportowy, wywołał burzę po karygodnym wpisie w mediach społecznościowych, w którym upolitycznił śmierć Stanisława Soyki. Internet nie zostawił na nim suchej nitki. Po fali krytyki opublikował przeprosiny.
Były dziennikarz TVP kpi ze śmierci Stanisława Soyki. "Zbyt wielki wstrząs"
Stanisław Soyka zmarł nagle 21 sierpnia 2025 roku w Sopocie, tuż przed planowanym występem podczas finału Top of the Top Sopot Festival. Prokuratura potwierdziła miejsce śmierci Stanisława Soyki.
Stało się to w hotelu.
- poinformował prokurator Michał Łukasiewicz.
Wkrótce potem Krzysztof Miklas opublikował na X wpis, w którym zasugerował związek śmierci artysty z występem w TVN.
Być może fakt, że ś.p. Stanisław Soyka (Panie, świeć nad duszą tego Wybitnego Artysty) miał wystąpić w TVN był dla jego serca zbyt wielkim wstrząsem.
Wpis Miklasa w X o śmierci Soyki został odebrany jako upolitycznienie tragedii i skrajna niestosowność.
x.com/MiklasKrzysztof
Internet nie zostawił suchej nitki na Krzysztofie Miklasie
Reakcja była natychmiastowa — lawina krytyki spadła na autora. Internauci bez litości punktowali brak empatii i wyczucia.
Obrzydliwe.
Kończ waść, wstydu oszczędź.
Brak klasy, taktu i zwyczajnego wyczucia.
Reklama
Internauci zarzucali Miklasowi wykorzystywanie śmierci do politycznych przepychanek TVP vs TVN.
AKPA
Miklas uderzył się w pierś i przeprasza. "Modlę się nieustannie"
Po fali krytyki Krzysztof Miklas opublikował przeprosiny skierowane do bliskich artysty. Zapewnił też o modlitwie za zmarłego.
Wszystkich bliskich ś.p. Stanisława Sojki, wybitnego artysty, których dotknął mój niefortunny wpis chcę serdecznie przeprosić i wyrazić ubolewanie z powodu treści tego wpisu. Modlę się nieustannie za śp. Stanisława.
x.com/MiklasKrzysztof
Kim jest Krzysztof Miklas? Były komentator TVP na cenzurowanym
Krzysztof Miklas to komentator sportowy, który przez lata pracował dla TVP i Polskiego Radia. Kandydował do Senatu w 2005 r. i do Sejmiku Województwa Łódzkiego w 2018 r. Dziś jego nazwisko najczęściej pada w kontekście kontrowersji, jakie wywołał wpis Miklasa w X.
Jednym wpisem w X można przekreślić lata pracy – ten przypadek pokazuje to aż nazbyt wyraźnie.