Maciej Maleńczuk kończy 64 lata. W 1980 roku odmówił służby wojskowej i trafił do więzienia

Maciej Maleńczuk kończy 64 lata. W 1980 roku odmówił służby wojskowej i trafił do więzienia

Maciej Maleńczuk kończy 64 lata. W 1980 roku odmówił służby wojskowej i trafił do więzienia

AKPA; Wiki Commons

Maciej Maleńczuk, bard, prowokator i ostatni prawdziwy rockandrollowiec polskiej sceny, dokładnie dziś, 14 sierpnia 2025 roku, kończy 64 lata. Choć metryka wskazuje na wiek emerytalny, on ani myśli o zwalnianiu tempa. Wciąż budzi kontrowersje, a jego życiorys to gotowy scenariusz na film – od odsiadki w PRL-u po szokujące wyznania o uzależnieniu, które mrożą krew w żyłach.

Reklama

Buntownik z metryką emeryta. Maciej Maleńczuk kończy 64 lata

Dokładnie dziś, 14 sierpnia 2025 roku, Maciej Maleńczuk ma powody do świętowania. Na jego torcie płoną już 64 świeczki. Aż trudno w to uwierzyć, patrząc na jego energię, ostre jak brzytwa wypowiedzi i sceniczną charyzmę, która w ogóle nie słabnie z wiekiem.

Choć formalnie pochodzi z Dolnego Śląska, to właśnie z Krakowem jest związany przez całe życie. To tam stał się legendą, zyskał miano "barda Krakowa" i przewodził lokalnemu środowisku hipisów. Jego miłość do miasta widać też w oddaniu dla lokalnego klubu – od lat jest zadeklarowanym kibicem wszystkich sekcji Cracovii.

Reklama

Maciej Maleńczuk przed koncertem z zespołem Homo Twist Wiki Commons

Zamiast do wojska, trafił za kraty. Tak hartowała się stal

Jego kariera muzyczna z zespołami Pudelsi i Homo Twist to jedno, ale prawdziwą legendę zbudował na buncie przeciwko systemowi. Zanim stał się gwiazdą, musiał stoczyć walkę z PRL-owską machiną. W 1980 roku, w szarej rzeczywistości komuny, podjął decyzję, która zdefiniowała go jako buntownika. Jako zdeklarowany pacyfista odmówił służby wojskowej, co w tamtych czasach było aktem niewyobrażalnej odwagi i prostą drogą do poważnych kłopotów.

Reklama

Władza ludowa nie miała dla niego litości. W 1981 roku, w wieku zaledwie 20 lat, został skazany na dwa lata pozbawienia wolności. Jak sam po latach wspominał, to doświadczenie go ukształtowało, choć nigdy się nim nie chwalił wprost, woląc budować wizerunek kryminalisty.

Reklama

Mało kto zna prawdę. Zresztą, celowo do tej pory za dużo o tym nie mówiłem. Od lat powtarzam, że siedziałem w pudle i robię z siebie kryminalistę, ale rzadko kiedy tłumaczyłem, czemu wylądowałem za kratkami. W końcu to zrobię. (...) W 1980 r. odmówiłem służby wojskowej i zostałem skazany na dwa lata. Siedziałem cztery miesiące w Gdańsku, później w Stargardzie Szczecińskim. Przesiedziałem w więzieniu 560 dni

"Bardzo za nimi tęsknię". Szokujące wyznania o walce z nałogiem

Jednak więzienie to nie jedyny mroczny rozdział w jego życiorysie. Maciej Maleńczuk nigdy nie ukrywał, że przez lata był uzależniony od ciężkich n@rk0tyków. Jego wspomnienia z tamtego okresu są wstrząsające i pokazują, jak blisko był krawędzi. Artysta bez owijania w bawełnę opowiadał o desperackich próbach zdobycia substancji.

Reklama

Jedyne miejsce, gdzie możemy zdobyć igłę i strzykawkę, to szpitalny śmietnik. Poszliśmy w miejsce, gdzie były porozwalane jakieś gazy z ropą, jakieś takie poszpitalne resztki. Śmierdziało tam zgniłym szpitalem, ale było pełno strzykawek i igieł. Było ohydnie. Łaziliśmy po tych uginających się gazach ropnych, no i znaleźliśmy. Wtedy chyba coś nade mną czuwało, że niczym się nie zaraziłem

Nawet po latach, w rozmowach z dziennikarzami, jego szczerość na temat uzależnienia bywa szokująca. W jednym z wywiadów przyznał wprost, że wciąż odczuwa tęsknotę za najgorszym z nałogów. To wyznanie pokazuje, jak skomplikowaną i niejednoznaczną postacią jest jubilat.

Reklama

Co do dr@gów, bardzo za nimi tęsknię.

Mciej Maleńczuk na scenie w czasie koncertu z orkiestrą scena z: Maciej Maleńczuk, SK:, , fot. Filip Radwański/AKPA

Z rockandrollowca stał się klasykiem. Czym dzisiaj żyje Maleńczuk?

Mimo burzliwej przeszłości i 64 lat na karku, Maciej Maleńczuk nie zamierza przechodzić na emeryturę. Wciąż jest niezwykle aktywny zawodowo. Jego ostatni album Klauzula sumienia promowała trasa koncertowa.

Chociaż jego tryb życia z pewnością się uspokoił, to buntowniczy duch wciąż ma się dobrze. Artysta nie gryzie się w język, regularnie kpiąc z celebrytów i całego polskiego show-biznesu.

Kpię z tego, żenuje mnie, że ktoś latami siedzi w jury, chociaż sam niczego sensownego od dawna nie nagrał, ale wciąż foty dodaje, że jeszcze mu s***je. Mówię o tym programie, gdzie siedzi się półgębkiem

Jedno jest pewne – nawet jako 64-latek Maleńczuk nie zamierza być grzeczny. I całe szczęście, bo polski show-biznes bez niego byłby po prostu nudny.

Legenda kina Beata Tyszkiewicz w młodości była jeszcze piękniejsza
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama