Świat oszalał na punkcie zaręczyn Ronaldo i Georginy, ale prawdziwa bomba kryje się w ich sejfie. Zanim padło publiczne "tak", para podpisała żelazną, biznesową umowę. Ujawniono, co dokładnie dostanie modelka, gdy bajka o kopciuszku dobiegnie końca.
Miłość jak z bajki, ale z twardym lądowaniem. Ronaldo w końcu się oświadczył
To wiadomość, na którą fani na całym świecie czekali od lat. Cristiano Ronaldo oświadczył się swojej partnerce, Georginie Rodriguez. Modelka pochwaliła się radosną nowiną na Instagramie, publikując zdjęcie z gigantycznym pierścionkiem i podpisując je wzruszająco:
Tak, chcę - w tym i w każdym moim życiu.
instagram.com/georginagio
Sam piłkarz od dawna nie ukrywał swoich matrymonialnych planów, mówiąc w jednym z wywiadów:
Jestem pewien na 1000 procent, że to się stanie.
Podpisali go, zanim urodziło się pierwsze dziecko. Co kryje "pakt przedmałżeński"?
Romantyczne zaręczyny gwiazd i pierścionek za miliony dolarów to jednak tylko jedna strona medalu. Jak donoszą zagraniczne media, para już dawno zadbała o to, by ich ewentualne rozstanie nie zamieniło się w medialną wojnę o majątek. Okazuje się, że Cristiano Ronaldo i Georgina Rodriguez podpisali specjalną umowę, swoisty pakt przedmałżeński, który reguluje kwestie finansowe w razie rozpadu związku.
Co najbardziej zaskakujące, do zawarcia umowy doszło wiele lat temu, jeszcze podczas pierwszej ciąży Georginy, kiedy na świat miała przyjść ich córka Alana Martina. To pokazuje, że za fasadą wielkiej miłości kryje się chłodna kalkulacja i pragmatyzm. W świecie, gdzie w grę wchodzą setki milionów euro, romantyzm musi iść w parze z biznesowym podejściem do życia.
instagram.com/georginagio
100 tysięcy euro miesięcznie i luksusowa willa. Tyle Georgina dostanie "na otarcie łez"
Zapisy umowy to prawdziwy złoty spadochron, który zapewnia Georginie absolutny spokój finansowy. Zgodnie z paktem, w przypadku rozstania modelka otrzyma na własność ich luksusową posiadłość w Madrycie. To jednak dopiero początek fortuny na pocieszenie, którą przygotował dla niej piłkarz. Najbardziej szokującym punktem umowy jest dożywotni abonament na luksus.
Na konto Georginy co miesiąc wpływałaby kwota w wysokości 100 tysięcy euro. To dziś ponad 430 tysięcy złotych miesięcznie – pensja, o której prezesi największych polskich spółek mogą co najwyżej pomarzyć, wypłacana do końca jej dni. Te bajońskie alimenty miałyby być wypłacane niezależnie od wszystkiego.
Co więcej, umowa ta jest żelaznym zabezpieczeniem niezależnie od tego, czy para ostatecznie stanie na ślubnym kobiercu. To gwarancja spokoju dla Georginy nawet w scenariuszu, w którym do ślubu nigdy nie dojdzie.
instagram.com/georginagio
Od sprzedawczyni w butiku do królowej życia. Ale Ronaldo dmucha na zimne
Historia ich miłości to gotowy scenariusz na film. Poznali się, gdy Georgina Rodriguez, pochodząca ze skromnego miasteczka Jaca, pracowała jako sprzedawczyni w luksusowym butiku Gucci w Madrycie. Dziś jest jedną z najpopularniejszych influencerek na świecie, właścicielką marki odzieżowej i królową życia u boku jednego z najbogatszych sportowców. Razem wychowują piątkę dzieci i podróżują po świecie prywatnym odrzutowcem, luksusowym Bombardier Global Express wartym 50 milionów euro.
To nie jest jednak dowód na brak zaufania, a raczej na chłodny profesjonalizm. W świecie, gdzie miłość jest globalną marką, a związek wart setki milionów, pakt przedmałżeński to po prostu kolejna, strategiczna pozycja w biznesplanie. Cristiano Ronaldo może i kocha jak w bajce, ale pieniądze liczy z precyzją godną mistrza.