Anna Popek po raz kolejny udowadnia, że wiek to tylko liczba. Dziennikarka opublikowała w sieci nagranie, które jest tego najlepszym dowodem. Ubrana w odważny, dwuczęściowy strój kąpielowy przywodzi na myśl ratowniczki z kultowego "Słonecznego Patrolu". Uwagę kradnie jednak coś innego – jej niewiarygodnie płaski brzuch. Patrząc na jej perfekcyjną sylwetkę, można pomyśleć, że czas się dla niej zatrzymał.
Anna Popek jak ze "Słonecznego Patrolu" w odważnym, dwuczęściowym bikini
Słońce, luksusowy jacht i ona – Anna Popek w formie życia. Dziennikarka właśnie wrzuciła do sieci nagranie, które jest dowodem na to, że wakacje służą jej jak nikomu innemu.
Gwiazda z promiennym uśmiechem skacze do wody, ale to nie jej odwaga przykuwa największą uwagę. Całe show kradnie jej stylizacja, a właściwie jej brak. Anna Popek ma na sobie odważne, czerwone bikini, które natychmiast przywodzi na myśl kultowy "Słoneczny Patrol" i niezapomnianą Pamelę Anderson w jej najlepszych latach.

Nie do wiary, że tak wygląda brzuch 57-letniej Anny Popek
Dwuczęściowy strój kąpielowy bezlitośnie obnaża prawdę o jej sylwetce – a prawda jest taka, że płaski brzuch Anny Popek wygląda po prostu obłędnie. Widać, że prezenterka czuje się w swoim ciele znakomicie. Sama zresztą zachęca do korzystania z uroków lata, pisząc na swoim profilu na Instagramie:
Nigdy nie odmawiaj, gdy ktoś zaprasza się na rejs. To znakomita okazja, żeby poznać inny styl życia, zobaczyć inne pejzaże, inaczej spędzić czas. Są wakacje.
Reakcja internautów była natychmiastowa. Sekcja komentarzy zapłonęła, a fani wprost nie dowierzali własnym oczom. Anna Popek w wieku 57 lat utrzymuje figurę, której mogłaby jej pozazdrościć niejedna młodsza koleżanka.
Tak Anna Popek dba o formę
Dziennikarka, znana widzom m.in. z "Pytania na Śniadanie", a obecnie gwiazda Telewizji Republika, nie owija w bawełnę – taka sylwetka to efekt ciężkiej pracy.
Na jej profilu na Instagramie regularnie pojawiają się relacje z siłowni, co udowadnia, że nie ma drogi na skróty. Jej słynny trening w szpilkach to tylko wierzchołek góry lodowej: Anna Popek trenuje na siłce w szpilkach. Fani kpią: "Uwaga na złamania".