Caroline Derpienski, słynąca z życia w blichtrze i opływania w dolary, właśnie potwierdziła, że została wydziedziczona przez własną rodzinę. Zamiast rozpaczy, jej reakcja była pełna pogardy dla utraconego spadku.
Caroline Derpieński została wydziedziczona
Caroline Derpieński nie od dziś publicznie uskarża się na swoją rodzinę: Caroline Derpieński ma na pieńku z rodziną z Podlasia. Twierdzi, że z domu wyszła z zerem. W sieci aż huczało na temat wydziedziczenia jej. Damian Glinka z portalu Pomponik.pl postanowił podpytać ją o to w jednym z ostatnich wywiadów.
Czy to prawda, że twoja rodzina cię wydziedziczyła?
Odpowiedź Caroline Derpiński była równie krótka, co wymowna:
No.
Gdy dziennikarz nie odpuszczał, dopytując, co takiego zrobiła swoim bliskim, usłyszał odpowiedź, która mówi wszystko o poczuciu własnej wartości celebrytki.
Ale co im zrobiłaś, że cię wydziedziczyli?
Na to Caroline Derpiński zareagowała śmiechem i z rozbrajającą szczerością rzuciła:
Zostałam Caroline Derpienski.
AKPA
Reakcja Caroline Derpieński na decyzję rodziny o wydziedziczeniu zwala z nóg
Wbrew pozorom, informacja o utracie prawa do majątku nie zrobiła na 24-latce żadnego wrażenia. Wręcz przeciwnie, Caroline Derpiński skwitowała całą sprawę z pogardą, kpiąc z wartości rodzinnego spadku.
Ale jak mi to powiedzieli, powiedziałam: "Dobra". Po pierwsze to nie jest majątek, tego jest mało. Ale bardziej zareagowałam, że: "Ok, mam to gdzieś". Bo tak naprawdę wiem, że to mnie nie uszczęśliwi i niech sobie mają.
Tymi słowami "Dollarsowa Królowa" dała jasno do zrozumienia, że nie potrzebuje pieniędzy od bliskich. Jednocześnie zaznaczyła, że decyzja o wydziedziczeniu jest już formalnie zakończona, co oznacza, że została pozbawiona także prawa do zachowku.