Golec uOrkiestra bierze 85 tys. zł za koncert plenerowy. Więcej od nich zarabia tylko Lady Pank

Golec uOrkiestra bierze 85 tys. zł za koncert plenerowy. Więcej od nich zarabia tylko Lady Pank

Golec uOrkiestra bierze 85 tys. zł za koncert plenerowy. Więcej od nich zarabia tylko Lady Pank

instagram.com/golecuorkiestra/

Trwa sezon letnich koncertów, a to dla polskich gwiazd prawdziwe żniwa. Bracia Golec od lat należą do czołówki artystów zapraszanych na festyny i dni miast. Teraz na jaw wyszło, ile trzeba zapłacić za ich występ. Ta kwota robi ogromne wrażenie i plasuje ich w ścisłej czołówce najlepiej opłacanych muzyków w kraju.

Reklama

Ile zarabiają Golcowie - kwota za koncert zwala z nóg

Koniec z domysłami i plotkami. Jak donosi portal shownews.pl, znana jest dokładna stawka, jakiej oczekuje zespół Golec uOrkiestra. Za jeden koncert plenerowy organizatorzy muszą przygotować się na wydatek rzędu 85 000 złotych. To suma, która może przyprawić o zawrót głowy, zwłaszcza że największe przeboje zespołu, jak „Crazy is my life” czy „Ściernisco”, mają już grubo ponad dwie dekady. Mimo to marka, jaką przez lata wypracowali bracia Golec, wciąż jest w absolutnie najwyższej cenie.

Zarobki gwiazd: Golcowie w ścisłej czołówce

Stawka 85 tysięcy złotych plasuje góralską formację w panteonie najlepiej zarabiających gwiazd w Polsce, ale jak dokładnie wygląda cennik koncertów największych nazwisk? Okazuje się, że na szczycie jest ktoś inny. Oto krótki ranking stawek za jeden występ plenerowy:

Reklama
  • Lady Pank – co najmniej 130 000 zł
  • Agnieszka Chylińska i Golec uOrkiestra – 85 000 zł
  • Edyta Górniak – 70 000 zł
  • Maryla Rodowicz – 65 000 zł
  • Zenek Martyniuk – 55 000 zł
  • Justyna Steczkowska, Dawid Kwiatkowski, Boys – 50 000 zł

Co ciekawe, bracia Golec wyprzedzają nawet królów disco polo. Zenek Martyniuk za swój występ inkasuje 55 tysięcy złotych, a zespół Boys jest tańszy o kolejne pięć tysięcy. Na horyzoncie pojawiają się też nowi gracze, jak Skolim, który potrafi zagrać nawet sześć koncertów jednego dnia, inkasując za każdy kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Fani podzieleni. "Cena z kosmosu za odgrzewane kotlety"

Tak wysokie stawki za koncert nieuchronnie prowadzą do gorących dyskusji w internecie. W sieci zawrzało. Fani nie kryją oburzenia i pytają, czy cena nie jest zbyt wygórowana jak za "odgrzewane kotlety". Wielu z nich podkreśla, że płacenie niemal stu tysięcy złotych za repertuar, który od lat pozostaje niemal ten sam, to lekka przesada, zwłaszcza że ostatnia studyjna płyta zespołu ukazała się w 2009 roku.

Reklama

Nie brakuje jednak głosów broniących muzyków. Ich zwolennicy podkreślają, że Golec uOrkiestra to nie tylko dwaj bracia, ale cały sztab ludzi i rozbudowany skład instrumentalny, a ich występy to profesjonalne, energetyczne show. Utrzymanie tak dużej ekipy i zapewnienie widowiska na najwyższym poziomie po prostu musi kosztować. Jedno jest pewne – dopóki miasta i sponsorzy są gotowi płacić, karuzela będzie się kręcić dalej.

Reklama

Źródło: instagram.com/edytagolecofficial
Reklama
Reklama