Filip Chajzer gratuluje Karolowi Nawrockiemu: „Uważam, że nasz nowy prezydent jest super”. Internauci komentują wpis

Filip Chajzer gratuluje Karolowi Nawrockiemu: „Uważam, że nasz nowy prezydent jest super”. Internauci komentują wpis

Filip Chajzer gratuluje Karolowi Nawrockiemu: „Uważam, że nasz nowy prezydent jest super”. Internauci komentują wpis

instagram.com/nawrockipl/

Filip Chajzer postanowił publicznie pokłonić się nowemu prezydentowi, ale jego wpis wywołał zupełnie odwrotny skutek. Zamiast gratulacji, w sieci zawrzało od oskarżeń o próbę wkupienia się w łaski władzy. Skala komentarzy o "podlizywaniu się" jest porażająca, a sam celebryta chyba nie spodziewał się, że jego słowa zostaną odebrane w tak jednoznaczny sposób.

Reklama

"Nasz nowy prezydent jest super"

Wszystko zaczęło się od wpisu z 2 lipca. Chwilę po tym, jak Sąd Najwyższy ostatecznie zatwierdził zwycięstwo Karola Nawrockiego nad Rafałem Trzaskowskim w wyborach prezydenckich, Filip Chajzer postanowił zabrać głos. Były gwiazdor Dzień Dobry TVN, dziś skupiony na biznesie kebabowym, opublikował na Instagramie zdjęcie prezydenta elekta i poszedł o krok dalej niż zwykłe gratulacje.

Chajzer Junior wylał na nową głowę państwa wiadro lukru, nie kryjąc bezgranicznego zachwytu. Sam przyznał, że jest gotowy na negatywne reakcje, co tylko podsyciło spekulacje, że to celowa prowokacja mająca zapewnić mu rozgłos.

Reklama

Wiem, że wyleje się na mnie hejt. Trudno. Uważam, że nasz nowy prezydent jest super. Gratuluję i kibicuję!

Słowo "super" w kontekście polityka, który nie rozpoczął jeszcze urzędowania, dla wielu internautów było przekroczeniem granicy dobrego smaku.

Screen z instagrama Filipa Chajzera o Karolu Nawrockim instagram.com/filip_chajzer

Reklama

Jego postawa jest tym bardziej zaskakująca, że wiele gwiazd przyjęło zwycięstwo kandydata popieranego przez PiS z rozgoryczeniem. Krystyna Janda pisała o "wstydzie" i "upokorzeniu", a Kamila Baar stwierdziła, że w jej sercu prezydentem pozostaje Rafał Trzaskowski. Chajzer poszedł w zupełnie innym kierunku, stając w jednym szeregu ze zwolennikami nowej władzy.

Reklama

Internet nie miał litości. "Celowe działanie, żeby wywołać burzę"

Reakcja internautów była natychmiastowa i w większości bezlitosna. Sekcja komentarzy pod wpisem Filipa Chajzera zamieniła się w pole bitwy. Choć pojawiły się pojedyncze głosy poparcia, to zatonęły one w morzu krytyki, rozczarowania i oskarżeń o serwilizm. Widać gołym okiem, że połączenie Chajzer-Nawrocki rozpaliło internet do czerwoności.

Reklama

Internauci zarzucali celebrycie przede wszystkim brak jakichkolwiek argumentów. Pytania o powody tak entuzjastycznej oceny pojawiały się co chwilę.

Reklama

W szkole uczono mnie, że swoją wypowiedź należy argumentować

Dlaczego jest super? Proszę mi wytłumaczyć

Serio? Jeszcze nic nie zrobił, żeby go tak chwalić

Wiele osób zarzuciło mu wprost hipokryzję i działanie na pokaz. Jedna z internautek nie przebierała w słowach:

Bardzo mnie dziwi taka manifestacja. To celowe działanie mające na celu wywołanie burzy, a przecież twierdzisz, że chcesz spokoju. Wydaje mi się, że nie uczysz się na swoich błędach i lubisz atencję, choć twierdzisz inaczej

Chajzer nie jest sam. Królikowski już wcześniej dał sygnał

Wpis Chajzera nie jest jednak odosobnionym przypadkiem. W świecie show-biznesu, mocno podzielonym po ostatnich wyborach prezydenckich, tworzy się nowy front celebrytów, którzy nie kryją swojej sympatii do nowej władzy. Głośnym echem odbiły się słowa Antka Królikowskiego, który po ogłoszeniu zwycięstwa Karola Nawrockiego pisał z ulgą, że "Polska pozostanie Polską".

Filip Chajzer przed swoim stoiskiem z kebabami we Władysłowowie instagram.com/filip_chajzer

Nic więc dziwnego, że Królikowski był jedną z pierwszych osób, które polubiły kontrowersyjny wpis Chajzera o Nawrockim. Wygląda na to, że w polskim show-biznesie rodzi się nowa siła, gotowa publicznie wspierać prezydenta, który oficjalnie obejmie urząd po zaprzysiężeniu 6 sierpnia, zastępując Andrzeja Dudę. A Filip Chajzer właśnie wysunął się na jej czoło.

Co ciekawe, Chajzera i Królikowskiego łączy nie tylko poparcie dla nowej władzy, ale i fascynacja światem MMA. Chajzer miał walczyć w Fame MMA, a Królikowski planował własną galę. Biorąc pod uwagę, że sam Karol Nawrocki ma za sobą przeszłość bokserską, a Jarosław Kaczyński jest znanym fanem boksu, wygląda na to, że obóz władzy zyskuje zwolenników, z którymi z pewnością znalazłby wspólny język na macie lub przy ringu.

Źródło: instagram.com/polisz_to/
Reklama
Reklama