Krystyna Przybylska opisała w ostatnim wywiadzie swoją sytuację. Mama Anny Przybylskiej od lat próbuje odzyskać pieniądze, które kiedyś pożyczyła Magdalenie R. Sprawa w październiku miała swoją odsłonę w sądzie. Teraz pani Krystyna wyznała, co straciła, i zapowiedziała dalsze kroki prawne.
Krystyna Przybylska wciąż walczy w sądzie
Krystyna Przybylska, mama zmarłej przed niemal 10 laty aktorki Anny Przybylskiej, udzieliła ostatnio obszernego wywiadu jednemu z portali. Tym razem nie poruszała tematu córki. Minęło 9 lat od śmierci Anny Przybylskiej. Mama wspomina jej ostatni dzień: "Dla takiej chwili warto żyć...".
W rozmowie z ShowNews pani Krystyna tym razem odniosła się do własnych problemów. Chodzi o pieniądze, jakie mama Anny Przybylskiej pożyczyła Magdalenie R. Kobieta obiecała zwrócić kwotę, lecz obietnicy nie spełniła. Sprawa w październiku 2024 trafiła na wokandę. Krystyna Przybylska wciąż nie wie, czy odzyska swoją własność, ponieważ Magdalena R. nie poczuwa się do zwrotu:
Jestem w zawieszeniu, przez co jestem wykończona. Mam kontakt ze wszystkimi z Włocławka, którzy mieli zostać przez nią pokrzywdzeni. Tam też są dramaty. Okazuje się, że nie oddaje ludziom pieniędzy, tak jakby wiedziała, że nikt nie zrobi jej krzywdy i nie zajmie się nią ani policja, ani sądy, ani prokuratura. Dwa tygodnie temu miałam rozmowę z prezesem Sądu Rejonowego we Włocławku. Powiedziałam mu, że "sądy są skorumpowane z panią R". Ona mnie okradła i zniszczyła mi życie. Niech ona wreszcie idzie za kraty i powinni ją dowozić do prokuratury z aresztu.
- wyznała rozżalona pani Krystyna, a przy okazji padło kilka gorzkich słów w stronę włocławskich przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości.

Krystyna Przybylska zapowiada dalsze kroki
Krystyna Przybylska wyznała w rozmowie z ShowNews, że sprawa z Magdaleną R. miała na nią druzgocący wpływ. Mama Anny Przybylskiej twierdzi, że doznała uszczerbku na zdrowiu. Zapowiada, że wytoczy sprawę w tym zakresie:
Będę sądzić się za utratę zdrowia, a nawet życia – dwa razy byłam w takim dołku, że tego się nie da opisać. Będę skarżyć jej syna i męża, którzy wszystko wskazuje na to, że także są skorumpowani. Gdy poznałam jej syna, który pracował u mnie jako asystent, cały czas mówił o zagranicznych kontach. Z kolei mąż pani Magdaleny ciągle mnie szantażował, że sobie coś zrobi, przez co straciłam zdrowie.
- stwierdziła Krystyna Przybylska. Nie pozostawiła także suchej nitki na sądzie, który jej zdaniem nie zachował bezstronności:
Mam żal do sądów we Włocławku. Moim zdaniem jest tam korupcja, bo gdyby było inaczej, ona już zostałaby zamknięta 10 lat temu i nie krzywdziłaby kolejnych osób. Sprawy toczą się po 18 lat, jakim cudem, gdy jest to taki mały obszar.