Doda pozwała Dariusza Pachuta. Do tej pory milczała, jednak teraz przerwała milczenie i ujawniła treść pozwu, który wysłała Dariuszowi Pachutowi. Wszystko widać jak na dłoni.
Doda pozwała Dariusza Pachuta
Doda i Dariusz Pachut rozstali się już 3 miesiące temu, jednak ich związek wciąż odbija się nam wszystkim czkawką. Do słynnego rozstania doszło podczas wspólnych wakacji w Turcji, a chłopak Dody miał tam zobaczyć coś, co skłoniło go do podjęcia decyzji o rozstaniu: Dariusz Pachut i Doda się rozstali. "To, co zastałem na miejscu, skłoniło mnie do trudnych refleksji".
To jednak nie koniec tej epopei. W poniedziałek 13 stycznia na jaw wyszło, że Dariusz Pachut dostał pozew od Dody. Wokalistka chciała, żeby oddał jej kasę m.in. za kurs nurkowania, który ponoć był prezentem. Sprawę wyjawił główny zainteresowany na Instagramie.
Na jego wyznanie zareagował już management wokalistki, który zdementował słowa Dariusza Pachuta. Pracownicy Dody stwierdzili, że Dariusz Pachut miał pożyczyć od Dody pieniądze i ich nie oddać. Teraz do sprawy pozwu odniosła się sama Doda, która do tej pory milczała.

Doda pokazała pozew, który wysłała Dariuszowi Pachutowi [zdjęcie]
We wtorek Doda przerwała milczenie na Instagramie i pokazała pozew, który wysłała Dariuszowi Pachutowi.
Wobec treści rozpowszechnionych w dniu 13 stycznia 2025 r. przez pana Dariusza Pachuta na portalu Instagram, poniżej prezentujemy oświadczenie Kancelarii o aktualnym stanie prowadzonych postępowań
- możemy przeczytać.
Z dokumentu wynika, że Doda wytoczyła swojemu byłemu chłopakowi pozew o zwrot pożyczonych pieniędzy. Prawnicy Dody zapewniają, że pozew nie dotyczy prezentów.
W dniu 26 listopada 2024 r. przeciwko panu Dariuszowi Pachutowi został wytoczony pozew o zapłatę - zwrot pożyczki, pan Dariusz Pachut wielokrotnie zobowiązywał się do zwrotu pożyczonych od pani Doroty Rabczewskiej środków pieniężnych, jednak do dzisiaj ich nie zwrócił. Przedmiotem postępowania nie jest zwrot podarowanych przez panią Dorotę Rabczewską prezentów
- czytamy w dokumencie.
Poniżej treść całego dokumentu, który Doda zamieściła na swoim profilu na Instagramie.

Z dalszej części dokumentu dowiadujemy się, że prawnicy Dody wytoczyli Dariuszowi Pachutowi "pozew o ochronę dóbr osobistych i sfery prywatności pani Doroty Rabczewskiej".

Dariusz Pachut odpowiedział Dodzie [wideo]
To jednak raczej nie zakończy tej epopei, bo Dariusz Pachut na Instagramie przyznał, że faktycznie pożyczył od Dody "zawrotną kwotę 4.000 zł". Były chłopak Dody przyznał także, że jeśli chodzi o prezenty, faktycznie nie dostał od Dody pozwu, ale wezwanie przedsądowe.
Ja bardzo przepraszam Dorotę. Pomyliłem się, prezenty to jest przedsądowe wezwanie do zwrotów, to się toczy troszkę, miesiącami. A jeżeli chodzi o wezwanie sądowe to pieniążki. Chodzi o zawrotną sumę 4000 zł. A kolejna sprawa to w Warszawie, jeszcze nie wiem o co, ale się pewnie dowiem. Także przepraszam, mój błąd, nie jestem adwokatem, ale mnie uświadomił mój adwokat, że to jest przedsądowe, a to jest sprawa w sądzie
- mówił na Instagramie.
Źródło: Instagram.com/dariuszpachut
Nie zmienia to faktu, że Doda zdecydowała się rozwiązywać swoje problemy z byłym chłopakiem za pomocą prawników i sądów.
Mimo wszystko zawsze szkoda, jak taka ładna para się rozstaje i to w takich nieprzyjemnych okolicznościach.