Finał programu "Rolnik szuka żony" już się zakończył. Szybko wyszło na jaw, że Marcin i Ania są razem w związku i planują wspólną przyszłość. Rolnik, który zajmuje się uprawą jabłek, postanowił nagle zabrać głos w sprawie swojej pracy. Okazuje się, że jego praca jest dla niego naprawdę dużym wyzwaniem. Marcin wyznał calutką prawdę w najnowszym wywiadzie.
"Rolnik szuka żony": Marcin i Ania są w szczęśliwym związku
Program "Rolnik szuka żony" wzbudza bardzo dużo emocji. Nie inaczej było w odcinku finałowym. Dowiedzieliśmy się oficjalnie, że Marcin oraz Ania są razem i tworzą szczęśliwy związek.
W jednym z wywiadów po ostatnim odcinku głos zabrał Marcin, który ujawnił, że chciał nawet oświadczyć się swojej partnerce, ale "coś" go powstrzymało. Ujawnił, co dokładnie. Finał "Rolnik szuka żony": Marcin chciał się oświadczyć, ale pojawiło się jedno "ale" [wideo].
W rozmowie dla tvp.pl Marcin wyznał, że nie może doczekać się świąt, które spędzi wspólnie ze swoją partnerką.
Tak, czekam na nie z radością, bo spędzę je z Anią. Kiedyś czekałem na święta, ale głównie po to, by zająć się czymś i nie myśleć o samotności. Teraz to radość, bo mam kogoś, z kim mogę je przeżyć.

"Rolnik szuka żony": Marcin wyznał prawdę o swojej pracy
Marcin zajmuje się hodowlą jabłek. Wielu osobom wydaje się, że uprawa jabłek jest bardzo lekką i dochodową pracą. Okazuje się jednak, że prawda wygląda zupełnie inaczej. Rolnik w rozmowie z tvp.pl ujawnił, że jego praca wiąże się z dużym wyrzeczeniami i często zdarza się, że wcale nie jest dochodowa. O sprawie opowiedział w wywiadzie dla tvp.pl
Zdarza się, że zarobki nie pokrywają kosztów, ponieważ trzeba inwestować w chemię, robociznę, a na koniec sezonu jabłka mogą być tańsze. Po drodze jeszcze może spaść grad, chwycić mróz czy nawet zdarzyć się urodzaj tych owoców, a to jeszcze bardziej komplikuje sytuację. Poza tym nawet jeśli jabłka w sklepach są droższe, rolnik dostaje zaledwie ułamek tej ceny.
Rolnik wyjaśnił, że koszty są ogromne.
Wydaje się, że zarabia się na tych jabłkach, ale w rzeczywistości koszty są ogromne. Po uwzględnieniu wszystkich wydatków zysk jest minimalny. Życie na wsi to wiele wyrzeczeń, ale jeśli chce się coś osiągnąć, trzeba włożyć w to naprawdę dużo pracy.
Zdjęcia z finału programu.