Dżaga, kumpel Dody wypowiedział się na temat rozstania Dody i Dariusza Pachuta. Dariusz Pachut natychmiast mu odpowiedział, znów nawiązał do tego, co zaszło w tureckiej willi wokalistki i wyznał, że Mariusz Ząbkowski też tam był i wszystko widział.
Dżaga o rozstaniu Dody i Pachuta
Właśnie jesteśmy świadkami bardzo ciekawej epopei dotyczącej rozstania Dody i Dariusza Pachuta. Wokalistka i podróżnik rozstali się na początku października po 2,5 latach związku: Dariusz Pachut i Doda się rozstali. "To, co zastałem na miejscu, skłoniło mnie do trudnych refleksji".

Doda konsekwentnie milczy, jednak w sprawie rozstania Dody i Dariusza Pachuta wypowiedział się niedawno jej przyjaciel Dżaga, czyli Mariusz Ząbkowski.
Przyjaciel Dody towarzyszył jej podczas niedzielnego finału "Tańca z Gwiazdami". W rozmowie z portalem Shownews.pl zapewnił, że Doda już nie myśli o swoim ekschłopaku.
Ona jest o krok dalej i żyje swoim życiem. To wydarzyło się trzy miesiące temu i w ogóle o tym nie rozmawiamy. Ta osoba nie istnieje w naszych rozmowach, spotkaniach. (...) Zdecydowanie Darka pożegnaliśmy i dlatego chciałbym, żeby żył swoim życiem. Przecież ma swoje pasje, różne cele, więc niech to zrobi tak jak Doda
- mówił.
Na koniec jednak Dżaga dosolił Dariuszowi Pachutowi i zasugerował, że podróżnik gustuje jedynie w celebrytkach i wybija się na fali ich popularności.
Może niech go przygarnie jakaś celebrytka, zabierze na wakacje, będzie mieć fajnie. Niech się skupi na tym, żeby pójść w swoją stronę, tak jak zrobiła to Doda
- żartował Dżaga.

Dariusz Pachut odpowiedział koledze Dody w sprawie tego, co zaszło w willi: "Byłeś i widziałeś, co tam zaistniało"
Wyznanie Dżagi rozgniewało Dariusza Pachuta, który natychmiast na nie zareagował i odpowiedział przyjacielowi Dody na Instagramie. Podróżnik zamieścił wpis, w którym twierdzi, że Dżaga był razem z nim w tureckiej willi Dody i rzekomo też był w szoku po tym, co tam zobaczył.
Byłeś, widziałeś, masz korespondencję ze mną na drugi dzień. Byłeś w totalnym szoku i nie dowierzałeś temu, co tam zaistniało
- napisał Dariusz Pachut na Instagramie.
Ekschłopak Dody uważa, że nie jest prawdą, że Doda ruszyła do przodu i twierdzi, że Doda jedynie chce stworzyć takie wrażenie, podczas gdy faktycznie jest inaczej. Konkretniej Doda i jej prawnicy mają zasypywać go wezwaniami do zapłaty, czy zwrotu pewnych przedmiotów.
Bardzo dużo działań zostało podjętych, o których nikt nie wie. (...) Mój adwokat w każdym piśmie prosił o spokój. My nie chcemy mówić, o co chodzi, eskalować tego problemu, tylko prosimy, żebyście zostawili nas w spokoju. A tak nie jest
- napisał.
Swój wpis podróżnik zakończył dość groźnie, bo wyznał, że nie zamierza niczego ukrywać, że
"nie będzie to komfortowe dla jednej strony" oraz że on sam "nie ma nic do ukrycia".
Epopeja w sprawie rozstania Dariusza Pachuta i Dody
Rozstanie Dody i Pachuta już od półtora miesiąca rozgrzewa cały internet, głównie dlatego, że wciąż nie wiadomo dokładnie, co było powodem zerwania pary.
O rozstaniu poinformował podróżnik, który zamieścił w sieci enigmatyczne oświadczenie, w którym informował, że to on zerwał z Dodą. Dariusz Pachut wyznał, że wrócił ze służbowego wyjazdu 2 dni wcześniej i to, co zobaczył w tureckiej willi Dody, skłoniło go do podjęcia decyzji o rozstaniu.
Postanowiłem wcześniej, niż pierwotnie ustalaliśmy przyjechać do Turcji i zjawiłem się tam dwa dni przed umówionym terminem. Niestety, to, co zastałem na miejscu, skłoniło mnie do trudnych refleksji i podjęcia decyzji o zakończeniu naszego związku. Była to bolesna decyzja, jednak muszę stwierdzić, że nasze drogi się rozeszły
- pisał na Instagramie.

W końcu Dariusz Pachut ujawnił niedawno, że tureckiej willi Dody zobaczył coś związanego ze "zdrowym podejściem do życia" i tak go to zniechęciło, że zerwał z Dodą: W końcu wydało się, co Dariusz Pachut zobaczył w willi Dody. Ekschłopak Dody puścił parę z ust.
Jednak tak naprawdę podróżnik wciąż niewiele zdradził, bo jedynie zawęził znacząco powody rozstania do powyższego tematu. Nie zmienia to faktu, że sprawa jest bardzo tajemnicza. Dopóki któreś z nich nie powie dokładnie, co zaszło w willi, nie będziemy móc spać spokojnie.