Helena Englert na gali Kobieta Roku Glamour 2024 zjawiła się w srebrnym, opiętym gorsecie i minispódniczce. Sama nazwała się celebrytką kosmitką - ta eklektyczna stylizacja warta jest bliższej uwagi.
Helena Englert na gali Kobieta Roku Glamour 2024
Na tegoroczną galę Kobieta Roku Glamour 2024 tłumnie przybyły polskie gwiazdy mniejszego i większego formatu. Było na co popatrzeć - królowały oszałamiające stylizacje, nie wszystkie udane. Kobieta Roku Glamour: Frymuśne stylizacje gwiazd. Doda hotówa, Domańska odważnie, a Margaret jak Arielka.
W tym morzu blichtru i szyku wyróżniała się Helena Englert, uznawana za jedną ze świetnie zapowiadających się aktorek młodego pokolenia.
Córka Jana Englerta i Beaty Ścibakówny nie była zwykłym gościem. Podczas imprezy pojawiła się na scenie i wręczała jedną ze statuetek "Kobieta Roku". Uwagę przyciągnęła niebanalna stylizacja 23-latki.

Helena Englert w srebrnej stylizacji nazwała się kosmitką
Helena Englert na galę Kobieta Roku Glamour 2024 postawiła na eklektyczny outfit w kosmicznym wydaniu. Jak sama napisała na Instagramie:
Celebrytka kosmitka
- w tych dwóch słowach zwięźle podsumowała swój strój. Faktycznie, momentami zdawało się, że event w teatrze jest sceną lądowania UFO.
Zabawę trendami modowymi Helena Englert ma opanowaną do perfekcji. Czego tu nie było - fryzura na lata 70. z błyszczącą czarną opaską oddzielającą grzywkę od pełnego objętości boba. Na dłoniach nylonowe rękawiczki ze szwem, przywodzące na myśl stylistykę pin-up, a do tego księżycowy gorset z minispódniczką, szeroki pas z klamrą niczym ze Star Treka i równie oszałamiający, srebrny płaszcz. Oto "celebrytka kosmitka" w całej okazałości.
Srebrna minisukienka bez ramiączek odbijała światło fleszy i podkreślała figurę wschodzącej gwiazdy. Do wczoraj jeszcze nie wiedzieliśmy, jak wyglądałaby pin-upowa astronautka. Dziś, dzięki Helenie Englert, już wiemy.
Trzeba przyznać, że to była jednak z ciekawszych i dość udanych stylizacji w konwencji glamour. Englert przyćmiła srebrnym blaskiem nawet Dorotę Rabczewską. Doda w pończochach i z podwiązkami na wierzchu. Na gali zakasowała Dariusza Pachuta.
Fani podsumowali stylizację Heleny Englert znamiennym sformułowaniem:
Nie z tej ziemi.