Małgorzata Kożuchowska pięknie i wzruszająco wypowiedziała się o Jerzym Stuhrze. Aktorka najbardziej ceniła w nim brawurę i poczucie humoru.
Małgorzata Kożuchowska wzruszająco o Jerzym Stuhrze
W środę 17 lipca w Krakowie odbył się pogrzeb Jerzego Stuhra. Msza święta aktora odbyła się kościele św. Piotra i Pawła, a jego prochy spoczęły w grobie rodzinnym na cmentarzu Rakowickim w Krakowie. Przypomnijmy, że Jerzy Stuhr zmarł 9 lipca w wieku 77 lat.
Aktora żegnały tłumy bliskich i przyjaciół. Wśród osób, które oddały mu hołd, była Małgorzata Kożuchowska. Małgorzata Kożuchowska zjawiła się kilka dni wcześniej na mszy w intencji Jerzego Stuhra.
To właśnie wtedy Małgorzata Kożuchowska ciepło i wzruszająco wypowiedziała się o Jerzym Stuhrze w wywiadzie dla TVN Info.

Aktorka nie ukrywa, że Jerzy Stuhr zrobił na niej olbrzymie wrażenie. Małgorzata Kożuchowska wyznała, że aktor umiał łączyć brawurę z talentem, co nie każdemu wychodzi na dobre.
Jerzy Stuhr był obdarzony wszechstronnym talentem, bo myślę, że jest to bardzo ważne, kiedy się o nim myśli i mówi. Ale też miał taką odwagę w sobie, a nawet bym powiedziała taką aktorską brawurę. Gdyby nie było tego talentu, to można powiedzieć, że to jest ryzykowne, a u niego nie. On miał niezwykłą charyzmę, niezwykłą taką życiową energię, którą przekładał na scenę i wkładał w swoje role i one wychodziły, przechodziły przez ekran, to było coś takiego
- zachwalała zmarłego.

Małgorzata Kożuchowska o Jerzym Stuhrze: "Miał fiskomikę"
Zdaniem Małgorzaty Kożuchowskiej Jerzy Stuhr zdecydowanie miał w sobie "to coś". Aktorka najbardziej ceniła w nim jego fiskomikę — czyli umiejętność rozśmieszenia widza.
Są tacy aktorzy, którzy mają to coś i trudno to nazwać, trudno to jakoś zdefiniować, ale to jest właśnie to coś, to jest ta istra, to jest ten błysk, to jest to, co przyciąga. Miał też niezwykły, to jest bardzo taki rzadki talent, ale wspaniały, że potrafił rozśmieszyć widza. I on to miał, miał tę fiskomikę, miał to poczucie humoru. Miał dystans do siebie, nie bał się tego używać i to widać w jego rolach
- zakończyła.
Jerzy Stuhr na stałe zapisał się w pamięci widzów znakomitymi rolami w takich filmach, jak "Seksmisja", "Kingsajz","Kiler", czy "Kiler-ów 2-óch". Oczywiście młodsi widzowie kojarzą go z niezastąpionym Osłem, którego udzielił głosu w filmie "Shrek" i jego kontynuacjach.
Małgorzata Kożuchowska miała okazję pracować z nim przy filmie "Kiler" z 1997 roku — ona wcielała się w rolę dziennikarki tropiącej słynnego Kilera, a on w komisarza Rybę.