Jerzy Stuhr nie żyje. Informację o jego śmierci przekazał syn aktora, Maciej Stuhr, podczas rozmowy z dziennikarzem serwisu Onet.pl. Aktor, który miał 77 lat, chorował na nowotwór krtani oraz zmagał się z licznymi problemami zdrowotnymi m.in. z udarem mózgu i zawałem serca. Na razie nie jest znana bezpośrednia przyczyna jego śmierci.
Jerzy Stuhr nie żyje
Jerzy Stuhr był jednym z najwybitniejszych i najbardziej doświadczonych polskich aktorów. Artysta od lat mierzył się z wieloma problemami zdrowotnymi. W 2011 roku zachorował na nowotwór krtani. Choroba była trudna do wyleczenia i lekarze dawali 30% szans na powrót do zdrowia. Jednak wtedy aktorowi udało się pokonać chorobę. Niestety w zeszłym roku doszło do nawrotu nowotworu.
Oprócz tego słynny artysta przeszedł dwa zawały serca i udar mózgu. Przez problemy ze zdrowiem, aktor musiał wycofać się z życia zawodowego. Jego ostatnie role teatralne przypadły na spektakle: "Wałęsa w Kolonos" w krakowskiej Łaźni Nowej, a także w "32 omdleniach" w Teatrze Polonia. W 2018 roku otrzymał nagrodę specjalną za całą działalność artystyczną.
AKPA
Jerzy Stuhr miał żonę i dwoje dzieci
Aktor miał syna Macieja Stuhra, który również zajmuje się aktorstwem. Jerzy Stuhr miał też córkę Mariannę, która jest malarką. Przez wiele lat był związany z Barbarą Kóską, która jest skrzypaczką. Uchodzili za bardzo udane małżeństwo. Para znała się już z czasów dzieciństwa.
Na razie nie są znane szczegóły pogrzebu, ani bezpośrednia przyczyna zgonu. Rodzinie składamy wyrazy współczucia.