17 lipca 2024 roku odbył się pogrzeb Jerzego Stuhra. Aktor zmarł w wieku 77 lat, zostawiając po sobie wielką pustkę. W ostatnim pożegnaniu legendy wziął udział tłum żałobników. W wyjątkowych słowach zmarłego pożegnała Dorota Segda.
Dorota Segda żegna Jerzego Stuhra
We wtorek, 9 lipca wszystkie media obiegła smutna informacja. Jerzy Stuhr nie żyje. Słynny aktor miał 77 lat. Od dawna wiadomo było, że aktor zmaga się z problemami zdrowotnymi, ale informacja o jego odejściu była dla wszystkich zaskoczeniem.
17 lipca 2024 odbył się pogrzeb Jerzego Stuhra. Wybitnego aktora pożegnały tłumy. W kościele św. Piotra i Pawła w Krakowie pojawiły się osobistości polskiej kultury i fani aktora, którzy chcieli oddać mu hołd.
Małgorzata Kidawa-Błońska pożegnała Jerzego Stuhra. Wygłosiła wzruszającą mowę na pogrzebie. Wyjątkowo poruszające słowa wygłosiła również Dorota Segda, rektor Akademii Sztuk Teatralnych.

Dorota Segda — przemówienie
Dorota Segda w imieniu Akademii Sztuk Teatralnych im. Stanisława Wyspiańskiego, w której przez lata pracował Jerzy Stuhr, przygotowała wyjątkową mowę, którą wypowiedziała głosem pełnym zadumy, smutku i wzruszenia.
Aktor, reżyser, ale też nasz rektor. Pan prof. Jerzy Stuhr sprawował tę funkcję przez cztery kadencje. Państwowa Wyższa Szkoła Teatralna, dzisiaj Akademia Sztuk Teatralnych była jego miejscem na ziemi. Byliśmy, jesteśmy i zawsze będziemy dumni, że artysta i człowiek tej klasy podjął się misji poprowadzenia naszej uczelni i nas w drodze do teatru przez wielkie T.
- mówiła Segda.
Aktorka w wyjątkowych słowach zwróciła się do ś.p. Jerzego Stuhra:
Pana artystyczne dokonania i oddanie sprawom uczelni, wspaniałe pomysły, jak nią kierować i jak ją rozwijać. Ale też pana obywatelska postawa, odwaga i bezkompromisowość, patriotyzm będą zawsze naszym drogowskazem. W czasach, kiedy świat potrzebuje autorytetów, był pan bezcennym darem, który otrzymaliśmy i wciąż uczymy się, jak z niego korzystać.
Niezwykłe pożegnanie pani rektor oddaje ogrom szacunku, jaki przez lata zbudował Jerzy Stuhr. Będzie go bardzo brakować.