Filip Chajzer szuka pracowników do kebabowego imperium. Można przytulić dobrą kapustę 

Filip Chajzer szuka pracowników do kebabowego imperium. Można przytulić dobrą kapustę 

Filip Chajzer szuka pracowników do kebabowego imperium. Można przytulić dobrą kapustę 

canva.com

Filip Chajzer nie zwalnia tempa w drodze do zostania samozwańczym "królem kebabów". W tej chwili poszukuje nowych pracowników, którzy pomogą mu rozwinąć kebabowe imperium, lecz jak sam wyznaje, dobrych pracowników trzeba dziś szukać ze świecą. Jedni się umawiają i ostatecznie nie przychodzą, a drudzy? No właśnie, drudzy może nie lubią kebabów.

Reklama

Filip Chajzer: "To jest największy problem nie tylko biznesu gastronomicznego"

Filip Chajzer jakiś czas temu postanowił zamienić świat czerwonych dywanów na świat kebabów, wobec którego ma bardzo poważne plany. Dziennikarz po otwarciu mini punktu gastronomicznego z tureckim przysmakiem, przyznaje iż jego celem jest stworzenie kebabowego imperium, lecz już na starcie projektu musi mierzyć się z wieloma problemami branży gastronomicznej.

Syn Zygmunta Chajzera w rozmowie z Faktem wyznał, iż największym problem z perspektywy właściciela powoli raczkującego biznesu gastro jest znalezienie dobrych pracowników, którzy swoim niestandardowym zaangażowaniem przyczynią się do dynamicznego rozwoju marki. Okazuje się, że potencjalnych pracowników na rynku jest wielu, ale już nie każdemu chce się pracować tak, aby spełnić wszystkie oczekiwania Pana szefa.

Reklama

To jest największy problem nie tylko biznesu gastronomicznego, ale biznesu w ogóle w Polsce. Czyli pracownik. Niestety nie chodzi tylko o brak pracowników, ale również ich zaangażowanie.

W dalszej wypowiedzi młody Chajzer zwraca uwaga na ważną kwestię braku zasad wśród osób poszukujących pracy. Sam niejednokrotnie doświadczył sytuacji, w której umówiony wcześniej pracownik, po prostu nie pojawia się w pracy.

Jestem umówiony z kimś, kto miał dzisiaj przyjść i pracować jako kasjer. I ktoś po prostu nie przychodzi.

Filip Chajzer w pomarańczowej czapce i ciemnych okularach pozujący z uniesioną dłonią przed budką z kebabem na ulicy instagram.com/filip_chajzer

Reklama

Zarobki w kebabie Filipa Chajzera

Na koniec oczywiście wisienka na torcie, czyli pieniądze. Kontrowersyjny showman zdradził, ile można zarobić w jego niedawno powstałym interesie. Osoba na stanowisku kucharza w pełnym wymiarze godzin początkowo może liczyć na wynagrodzenie w wysokości 4 800 złotych. Samozwańczy "król kebabów" zachęca także możliwościami rozwoju, które nie wiadomo, czy wiążą się bezpośrednio ze wzrostem wynagrodzenia.

Reklama

30 zł za godzinę. Jako kucharz 30 zł, kasa 27. Na początek. Z możliwością rozwoju

Mamy nadzieję, że kebabowy biznes nie zakończy się tak, jak jego ostatnie przedsięwzięci na mazurach, które ostatecznie postanowił spieniężyć kilka miesięcy temu.

Reklama

Filip Chajzer sprzedaje dom na Mazurach. Kolejny biznes mu się znudził.
Źródło: instagram.com/filip_chajzer
Reklama
Reklama