Agnieszka Włodarczyk usłyszała wstępną diagnozę. "Czułam się jak bohaterka serialu Dr House"

Agnieszka Włodarczyk usłyszała wstępną diagnozę. "Czułam się jak bohaterka serialu Dr House"

Agnieszka Włodarczyk usłyszała wstępną diagnozę. "Czułam się jak bohaterka serialu Dr House"

instagram.com/agnieszkawlodarczykofficial

Agnieszka Włodarczyk, partnerka Roberta Karasia, kilka dni temu informowała o swoich kłopotach ze zdrowiem. Aby poznać przyczynę dolegliwości, postanowiła spędzić kilka dni w szpitalu na badaniach. Opublikowała na Instagramie obszerny raport z pobytu, a przy okazji wychwaliła warszawski szpital na Stępińskiej.

Reklama

Agnieszka Włodarczyk ma kłopoty ze zdrowiem

43-letnia Agnieszka Włodarczyk odnalazła się w roli influencerki, prywatnie jest także spełnioną mamą oraz żoną sportowca Roberta Karasia. Okazuje się, że wszystko razem stanowi dość spore obciążenie, a 43-latka ma problemy zdrowotne, których przyczyny nie umiała sama określić:

Powiem tak… nie mogłam długo znaleźć przyczyny moich brzuchowych dolegliwości, byłam u 3 gastrologów, robiłam badania. Nic.

- wyznała swoim fanom. Agnieszka Włodarczyk zapowiedziała: Muszę położyć się na szpitalnym łóżku i porządnie zdiagnozować.

Reklama
InstagramAgnieszka Włodarczyk @agnieszkawlodarczykofficial
Po kliknięciu wczytamy treść z serwisu Instagram (Meta), który może zapisywać pliki cookie.
Zobacz post @agnieszkawlodarczykofficial w serwisie Instagram

Tak też zrobiła. Była aktorka trafiła na kilka dni do Szpitala Czerniakowskiego w Warszawie, gdzie znalazła się pod opieką specjalistów i wykonała liczne badania, w tym histopatologiczne. Relację z pobytu zamieściła w obszernym poście na Instagramie:

Dobrze się stało.
Zostałam wstępnie zdiagnozowana (teraz czekamy na wyniki badań histopatologicznych).
NARESZCIE. PORZĄDNIE. JAK NALEŻY. Jakie to szczęście, że trafiłam wreszcie na dobrych lekarzy, którzy nie zostawili mnie z problemem, którzy pochylili się nade mną, otoczyli opieką, zrozumieli.
Pełna diagnostyka, liczne badania, wykluczenie rzeczy, które miałam z tyłu głowy.

- napisała zadowolona aktorka.
Agnieszka Włodarczyk w okularach słonecznych i czarnej sukience instagram.com/agnieszkawlodarczykofficial

Agnieszka Włodarczyk poczuła się jak w "Doktorze House'ie"

W dalszym ciągu swojego wpisu na temat kwestii zdrowotnych i diagnostyki szpitalnej Agnieszka Włodarczyk posłużyła się metaforą, pisząc, że poczuła się jak gwiazda popularnego serialu o tematyce medycznej:

Reklama

Czułam się jak bohaterka serialu "Doktor House”, tylko w przeciwieństwie do dr. House'a, dr Michał Lis jest miłym i empatycznym ordynatorem. Jestem ogromnie wdzięczna za pomoc i nigdy tego nie zapomnę.

Po czym przeszła płynnie do podziękowań skierowanych do personelu i swojej bliskiej rodziny:

Reklama

Dziękuję lekarzowi prowadzącemu Tomaszowi Zawodnemu, wszystkim pielęgniarkom, dr Ewie Klamczyńskiej, która mnie zatrzymała przed wylotem, szczerze martwiąc się o moje zdrowie.
Paniom, które przynosiły jedzonko oraz paniom salowym.
Mojemu mężowi, na którego zawsze mogę liczyć i mamie, która pomogła nam z Milankiem najlepiej na świecie.
Szpital Czerniakowski- dziękuję z całego serca.

- napisała z wdzięcznością Agnieszka Włodarczyk. Zachęciła także fanów do diagnostyki:

Reklama

Niestety każdy z nas może kiedyś trafić do szpitala, z takiej czy innej przyczyny. Warto zrobić sobie badania wcześniej, niż tak jak ja, przeciągać ten moment do granic wytrzymałości.

Agnieszka Włodarczyk o swoim zdrowiu: "Muszę położyć się na szpitalnym łóżku i porządnie zdiagnozować"
Źródło: instagram.com/agnieszkawlodarczykofficial/
Reklama
Reklama