Maja Hyży musi przejść pilną operację, gdyż ma guzki na migdałkach, które musi wyleczyć. Jednak ona bardzo się tego boi, gdyż potem jej wokal może się diametralnie zmienić. Właśnie dlatego odkładała to na później, które teraz już musiało nadejść. Jednak dzięki tej operacji będzie mogła często koncertować bez chrypki, która teraz ją non stop prześladuje.
Maję Hyży czeka pilna operacja
Maja Hyży to piosenkarka, która stara się robić karierę na polskiej scenie muzycznej. Występowała w TVP i próbowała dostać się na Eurowizję, ale bez powodzenia. Mimo to ona się nie poddaje, gdyż marzy o wielkiej sławie. Jednak te plany może jej pokrzyżować jej zdrowie.
Okazuje się, że wokalistka ma guzki na migdałkach, które trzeba wyciąć. Oprócz tego powinna też usunąć same migdałki. Mimo że normalnie ta operacja nie jest bardzo niebezpieczna, to dla niej już tak, gdyż może ona zmienić jej głos. Jak powiedziała w rozmowie z portalem "SuperExpress":
Byłam na badaniach, bo miałam problemy po koncercie. Zaraz dostawałam chrypy, to nie było takie ok, bo jeżeli miałam kilka koncertów dzień po dniu, to nie dawałam rady fizycznie no i pani mi wtedy powiedziała, że mam guzki na migdałach, które trzeba wyciąć. Ja ogólnie jestem taka mocno anginowa no i nie idzie to w parze z moim wokalem
Później wspomniała o wycięciu migdałków:
Miałam też mieć wycinane migdały, ale ze względu na to, że jestem osobą śpiewającą, to boję się, że stracę głos, że będę musiała się na nowo uczyć wszystkiego. Znam takie osoby, które musiały na nowo szukać dźwięku i swojego głosu. No ale czas najwyższy
To jednak może pokrzyżować jej karierę.

Maja Hyży o konsekwencjach operacji
Piosenkarka powiedziała w rozmowie wprost, że jej wokal po operacji może się zmienić, na lepsze i gorsze, a także może się okazać, że będzie musiała uczyć się wszystkiego od nowa:
Może być albo gorzej, albo tak samo, albo lepiej, że mogę mieć wyższą skalę. Różne są opcje, dlatego jeszcze bardziej się denerwuję.
Jednak jej stan zdrowia pogorszył się na tyle, że nie może już zwlekać:
Brak czasu i chęci, też stres i strach przed tym co może być po. Odwlekałam to no i chyba zdrowie samo zadecydowało za mnie, że już chyba czas najwyższy coś zrobić z tym
Trzymamy kciuki za piosenkarkę.
W galerii znajdziesz zdjęcia Mai Hyży i jej rodziny. Warto!