Filip Chajzer jak mało kto zna gorycz życia na świeczniku. Media co rusz rozpisują się o jego życiu prywatnym i biznesach, często nie pozostawiając na nim suchej nitki. Dziennikarz w końcu powiedział dość. Wyprowadził się na stałe z kraju.
Filip Chajzer wyprowadził się z Polski
Filip Chajzer od lat żyje na ustach wszystkich. Dziennikarz na dobre zadomowił się w show-biznesie i poznał jego słodko-gorzki smak. Poza pracą w telewizji Filip bardzo prężnie działa w social mediach. To właśnie tam poinformował fanów o wyjeździe do Hiszpanii.
Chajzer postanowił wyjechać za granicę. Jego serce zdobyła gorąca Hiszpania. Prezenter kupił mieszkanie w Maladze. Na swoim InstaStories dokładnie relacjonuje obłędne widoki i beztroskie chwile w kraju wiecznego słońca.
Ku zaskoczeniu wszystkich mimo wykupionego biletu powrotnego do Polski zamiast na lotnisko pojechał na plażę. Jak ustalił portal Pudelek, dziennikarz postanowił na stałe osiąść za granicą:
To znaczy na stałe… życie jest tak nieprzewidywalne, że robienie sobie jakichkolwiek planów to nierozsądna nonszalancja, ale świetnie się tu czuję. Samolot do Polski leci stąd niecałe 4 godziny, więc to na tyle blisko, żeby wpadać i wypadać. W Polsce zostają rodzice, syn, biznes i propozycje z telewizji.
- zdradził Pudelkowi, potwierdzając, że wyniósł się na stałe.

Filip Chajzer w Hiszpanii
Filip Chajzer ostatnio bardzo prężnie rozwija swoje biznesy. Otworzył kebab w Warszawie, który od razu podbił serca mieszkańców stolicy. Na tym nie poprzestał. Kolejne budki z fast foodem mają stanąć na Wilanowie i nad polskim morzem.
To jednak nie koniec pomysłów Filipa. Idąc za ciosem, postanowił otworzyć kebabownie w hiszpańskiej Marbelli. Ma też ambitny plan, żeby jego marka opanowała całą Polskę. Rusza z franczyzą. Każdy chętny może wejść w interes i otworzyć swoją budkę pod szyldem Chajzera. Co prawda trzeba spełnić wyśrubowane warunki jakości, tak aby marka trzymała najwyższy poziom.

Filip Chajzer — interesy
Filip Chajzer już nie po raz pierwszy zmienia koncepcję. Ma na swoim koncie sporo mniej lub bardziej trafionych pomysłów. Całkiem niedawno okazało się, że Filip Chajzer sprzedaje dom na Mazurach. Kolejny biznes mu się znudził. Jego raj na ziemi, rezydencja na Mazurach czeka na nowego właściciela.
Ostatnio premierę miała też książka dziennikarza, która jest pewnego rodzaju pamiętnikiem. Filip spisał w niej najtrudniejsze chwile w życiu. Przelewanie emocji i myśli na kartkę było swoistą terapią po stracie syna.
Mamy nadzieję, że w słonecznej Hiszpanii odnajdzie upragnione szczęście i spokój.